Nike będzie sprzedawać wirtualne buty. A wy co, wciąż chodzicie w takich, które da się dotknąć?

Nawet mi was nie żal, bo omija was w ten sposób potężny trend. Wirtualna moda już teraz zarabia fizyczne pieniądze. I to liczone w milionach dolarów. Nike wskakuje do tego rozpędzającego się pociągu, przejmując startup RTFKT Studios. I chyba liczy już w myślach zyski w zapowiadanym przez Marka Zuckebrega metaverse.

W rozmowie z Sylwią Czubkowską Joanna „frota” Kurkowska z firmy G2A.com przekonywała, że następne 2-3 lata będą w tzw. trendzie digital-physical.

Będzie można sobie kupić buty w normalnej wersji. Będzie się szło do markowego sklepu i za nie płaciło, a dodatkowo pojawi się opcja skanu kodu QR i zakupu NFT z tym butem, z konkretnym numerem serii i partii tak, by mieć też dobro cyfrowe

– precyzuje badaczka

Kurkowska tłumaczy, że buty będzie można postawić sobie w galerii albo użyć w grze. W swoim przekonaniu o ogromnym potencjale cyfrowych ubrań nie jest odosobniona.

Amber Jae Slooten, założycielka wirtualnego domu mody twierdzi, że popularność jej branży w trakcie pandemii po prostu eksplodowała. Projektantka mówi, że jako millennials nie widzi już różnicy między tym, co cyfrowe i fizyczne.

Jej zdaniem to doświadczenie całego pokolenia. Potrzeba kreowania się w sieci staje się taką samą potrzebą jak budowa wizerunku w realu. A stąd już krótka droga do budowy rynku bazującego na sprzedaży wirtualnych kreacji.

Nike kupuje RTFKT Studios

Było oczywiste, że globalne marki zainteresują się tym trendem na wczesnym etapie, a Nike jest tego najlepszym przykładem. Firma zarejestrowała nowe znaki towarowe w urzędzie patentowym, które pozwalają jej naszywać wirtualne logo na wirtualne buty, czapki i T-shirty.

Bizblog.pl poleca

Spółka buduje też wewnątrz swojej organizacji zespół zajmujący się tworzeniem cyfrowych produktów. A teraz przejmuje RTFKT Studios.

Startup został założony w 2019 r. W lutym marka weszła we współpracę z panem, który działa w sieci pod pseudonimem FEWOCiOUS i w dużym skrócie zajmuje się łączeniem sprzedaży swoich dzieł w formie fizycznej i cyfrowej. W tym wypadku chodziło o obuwie. Efekt? 600 par sprzedanych w ciągu sześciu minut. Zysk? 3,1 miliona dolarów.

W oczekiwaniu na metaverse

Kwota, za którą Nike pozyskało RTFKT Studios jest nieznana. Jak by jednak nie była, szefowie jednego z największych producentów butów na świecie wydają się zachwyceni. Dyrektor generalny Nike, John Donahoe stwierdził, że umowa „przyspiesza cyfrową transformację Nike”.

Jak to rozumieć? Myślę, że Donahue chciał przez to powiedzieć: pospiesz z tym metaverse Mark. Wirtualny świat, w którym chce nas zanurzyć szef Facebooka, da markom niczym nieograniczony rynek zbytu. Jak widać, te już przebierają nogami i w momencie odpalenia projektu mają zamiar wjechać z cyfrową rzeczywistość z gotowymi produktami.