Angela Merkel obniża VAT i rzuca na stół 130 mld euro. Niemcy po pandemii włączają tryb turbo

Obniżenie do końca roku stawek VAT z 19 do 16 proc. oraz z 7 do 5 proc. przewiduje przeforsowany przez panią kanclerz pakiet stymulacyjny dla niemieckiej gospodarki. Łączna wartość pakietu, który ma pobudzić konsumpcję oraz zachęcić przedsiębiorstw do inwestycji to 130 mld euro. Te pieniądze pójdą też na budowę sieci 5G.

Nie tylko dane z niemieckiego rynku pracy wskazują, że kryzys wywołany przez pandemię koronawirusa jest co najmniej poważny. Stopa bezrobocia u naszego zachodniego sąsiada jest najwyższa od 4 lat. Przewiduje się, że niemiecka gospodarka skurczy się w tym roku aż o 6 proc.

Bizblog.pl poleca

Modernizacja kolei i budowa sieci 5G

Dotychczas niemiecki rząd federalny uruchomił ponad 1,3 bln euro na zapewnienie płynności finansowej przedsiębiorstw, ale ważyły się losy pakietu stymulacyjnego dla całej gospodarki. Spodziewano się, że będzie to ok. 100 mld euro. Okazało się, że niemiecka gospodarka może liczyć na większe wsparcie. 

Żegnająca się powoli z polityką kanclerz Angela Merkel zgodziła się na pakiet stymulacyjny wart 130 mld euro, czyli licząc po obecnym kursie ponad 570 mld zł. Cel jest jeden: pobudzenie na nowo konsumpcji i zachęcenie przedsiębiorstw do inwestowania. Z tej puli Niemcy chcą też wykorzystać środki na budowę sieci 5G, na modernizację kolei oraz na dopłaty do zakupów samochodów elektrycznych.

Ten pakiet musi być też perspektywą na przyszłość

– podkreśla Angela Merkel, cytowana przez agencję Bloomberg. 

VAT mocno w dół

Nadrzędnym celem jest jednak przede wszystkim jak najszybsze wyciągnięcie Niemców z recesji. Dlatego jednym z zakładanych rozwiązań jest obniżenie od lipca do końca roku stawek VAT: z 19 do 16 proc. i z 7 do 5 proc. Ta operacja ma kosztować niemiecki budżet ok. 20 mld euro.

Jednorazowe 300 euro za dziecko

Pomysł na pobudzenie konsumpcji jest trochę rodem znad Wisły, bo też zakłada się to za pomocą dopłat społecznych. Tak jak w Polsce kołem zamachowym był Program 500+, tak u naszego zachodniego sąsiada ma być to wypłata jednorazowej premii za dziecko w wysokości 300 euro.

Niemcom w zakupach ma też pomóc dopłata do aut elektrycznych w wysokości 6 tys. euro. Sami producenci od siebie będą mogli dorzucić kolejne 3 tys. euro – ale tylko w przypadku aut do wartości 40 tys. euro.

Przyjęty pakiet stymulacyjny zakłada również miliardową pomoc federalną dla gmin, by tak w ten sposób zrekompensować straty w dochodach z podatku od działalności gospodarczej kosztem 10 mld euro. Z kolei Deutsche Bahn, czyli koleje państwowe mogą liczyć na pomoc w wysokości 5 mld euro. Osobno lokalny transport publiczny ma dostać 2,5 mld euro. Niemiecki rząd udostępnia też 1,9 mld euro na pomoc organizacjom kulturalnym i non-profit w związku z zamknięć przez pandemię teatrów, kin, oper i innych instytucji.

Aby zapewnić przetrwanie małych i średnich przedsiębiorstw, od czerwca do sierpnia 2020 r. mogą liczyć na pomoc w wysokości 25 mld euro na pokrycie strat ze sprzedaży. W tym przypadku pieniądze mają pochodzić głównie z niewykorzystanej puli pierwszego wsparcia niemieckich firm jeszcze z marca.

Niemiecka tarcza antykryzysowa, czyli pomoc dla Volkswagena. Tesla nie załapie się na dopłaty