Niecyfrowa Polska. Mamy świetnych specjalistów, a reszta kraju leży i kwiczy

Polscy specjaliści IT są cenieni na całym świecie, mimo to okazuje się, że w naszym kraju większość społeczeństwa ma jedynie podstawowe umiejętności cyfrowe. Na tle innych krajów Europy w ogóle nie mamy, czym się chwalić, wypadamy wręcz fatalnie.

Umiejętności cyfrowe Polaków są poniżej średniej unijnej – wynika z najnowszego raportu DESI, czyli europejskiego indeksu gospodarki cyfrowej i społeczeństwa cyfrowego, który służy do monitorowania postępów unijnych państw w zakresie digitalizacji.

Aż nie chce się w to wierzyć, kiedy widzimy, że w przestrzeni publicznej niemal każdy ma telefon, smartfon czy tablet. Ba! Nawet sprzedawczyni z bazaru potrafi odpalić lajwa na fejsie i zachęcać do kupna swojego towaru również w sieci. Potwierdzają to również statystyki. Aż 96,9 proc. Polaków powyżej 15. roku życia korzysta z telefonu komórkowego, a 77,3 proc. z Internetu – wskazują „Badania opinii publicznej w zakresie funkcjonowania rynku usług telekomunikacyjnych oraz preferencji konsumentów”, zrealizowane w listopadzie 2021 roku przez Urząd Komunikacji Elektronicznej.

Niestety okazuje się, że posiadanie sprzętu to jednak za mało, aby móc się pochwalić umiejętnościami cyfrowymi.

Polacy mają braki w edukacji cyfrowej

W tegorocznym zestawieniu Polska jest niemal na szarym końcu. NA 27 krajów zajęliśmy 24. miejsce w ogólnej kwalifikacji DESI 2022, która przeanalizowała cztery kluczowe czynniki, jak kapitał ludzki, łączność, integrację technologii cyfrowych oraz cyfrowe usługi publiczne, Nasz wynik to 40,4 punktów, podczas gdy średnia unijna wynosi 52,3.

Nie wygląda to dobrze, a jeszcze gorzej jest, gdy baczniej przyjrzymy się wynikom raportu:

  • zaledwie 43 proc. osób w Polsce w wieku 16-74 lat deklaruje, że posiada przynajmniej podstawowe umiejętności cyfrowe
  • 57 proc. obywateli twierdzi, że ma podstawowe umiejętności tworzenia treści cyfrowych.

Daleko nam do unijnej średniej, która wynosi odpowiednio dla tych kategorii 54 proc. i 66 proc.

Bizblog.pl poleca

Dlaczego tak odstajemy od unijnej średniej? Zdaniem ekspertów winny tego stanu rzeczy jest tylko jeden.

Niskie umiejętności cyfrowe to między innymi efekt zaniedbań w obszarze edukacji – wskazuje Ewa Przybysz-Gardyza z Fundacji Szkołą z Klasą.  

Jej zdaniem, choć szkoły są wprawdzie coraz lepiej wyposażone, zwłaszcza jeśli samodzielnie wyszukują źródła dofinansowania, to sam sprzęt nie wystarczy.

Potrzebne są szkolenia dla nauczycieli. Za szybkimi zmianami społecznymi nie nadąża też podstawa programowa. Egzaminy kończące szkołę sprawdzają przede wszystkim poziom wiedzy, a nie przyrost kompetencji uczniów. To sprawia, że w szkole wiele czasu poświęca się na naukę materiału mało przydatnego w XXI wieku – wyjaśnia Ewa Przybysz-Gardyza.

Nie można przy tym pominąć faktu, że wielu nauczycieli podejmuje inicjatywę i samodzielnie bądź w grupach działa, aby tę sytuację poprawić. Z kolei fundacje starają się szkolić najmłodszych z tego, prawidłowo wykorzystywać technologię oraz jak wprowadzać dzieci w świat cyfrowy. Natomiast firmy przekazują szkołom sprzęt komputerowy, a niektóre idą nawet o krok dalej i tworzą własne szkoły.  

Za sprawą rozwoju technologii pojawił się ogrom możliwości, ale i wyzwań, na które edukacja dziś nie odpowiada w wystarczający sposób – zwraca uwagę Anna Zarudzka, co-CEO firmy technologicznej Boldare.

Brak specjalistów i szkoleń z zakresu IT

Polsce brakuje specjalistów, co jest jedną z głównych przeszkód na drodze do większej absorbcji technologii cyfrowych i szybszego rozwoju kompetencji. Problemem jest nie tylko zapewnienie szkołom odpowiednio wykwalifikowanej kadry, co wynika z ogromnej różnicy między pensją nauczyciela w szkole a informatyka czy programisty w dowolnej firmie, ale też deficyt specjalistów IT.

Ile naprawdę zarabia programista?

Posted by BIZBLOG.PL on Wednesday, September 7, 2022

Wskazują na to opracowania DESI, które mówią jasno: Polskę cechuje niezbyt wysoki odsetek specjalistów (16 proc.) w dziedzinie technologii cyfrowych wśród wszystkich aktywnych zawodowo. Dla porównania unijna średnia to 19 proc.

Biorąc pod uwagę stosunkowo niski wskaźnik naboru na studia i niezbyt dużą liczbę absolwentów studiów IT, przyszłość nie rysuje się zbyt optymistycznie. W ubiegłym roku absolwenci kierunków IT w Polsce stanowili 3,7 proc. wszystkich osób kończących studia, to również jest nieco poniżej średniej dla UE, która wynosi 3,9 proc.

Jednak problem jest bardziej złożony. Nie dość, że mamy mniej absolwentów – profesjonalistów IT od większości naszych sąsiadów, to jeszcze rodzime firmy nie zapewniają odpowiednich szkoleń. Według raportu DESI, niespełna jedno na pięć (18 proc.) polskich przedsiębiorstw zapewnia specjalne szkolenia dla pracowników w zakresie IT. W sytuacji, kiedy niski poziom kompetencji cyfrowych dotyczy także kadry kierowniczej, która jednocześnie charakteryzuje się niechęcią do inwestowania w tego typu szkolenia, firmy stoją na przegranej pozycji. Szczególnie te z sektora małych i średnich przedsiębiorstw, które mają bardziej ograniczone możliwości inwestycyjne. 

Eksperci wskazują, że niedostateczna w stosunku do potrzeb rynku liczba absolwentów studiów informatycznych wkrótce może spowodować jeszcze większy problem. Prawdopodobnie Polska będzie miała kłopot, aby zrealizować tzw. cel Cyfrowej Dekady UE w zakresie podstawowych umiejętności cyfrowych i specjalistów IT. Zakłada on, że do 2030 r. przynajmniej 90 proc. firm z sektora MŚP będzie dysponować co najmniej podstawowym poziomem wykorzystania technologii cyfrowych. 

Czytaj także: Ile naprawdę zarabia programista? Rekruter bez cenzury o zarobkach i niefajnych zagrywkach pracodawców