Nie płacisz abonamentu RTV? Nie ciesz się, to dzięki tobie politycy mogą teraz dawać TVP miliardy

18 mln z 89 mln zł tzw. zysku TVP zamierza przeznaczyć na wypłaty nagród dla pracowników. I nie miałbym z tym żadnego problemu, gdyby publiczna rzeczywiście zarobiła te pieniądze, a nie wyłudziła je podstępnie z naszych portfeli.

Na początku zastrzeżenie. Wcale nie zmieniłem zdania i nadal uważam, że manipulacja opozycji, próbującej zablokować „rekompensatę za abonament RTV”, by rzekomo przekazać ją rzekomo na dzieci chore na raka, była megasłaba. Taki przewrotny i makiaweliczny plan doprowadzenia do tego, by PiS sam się zaorał, odrzucając w Sejmie „szlachetny” pomysł senatorów, na kilometr walił polityczną hipokryzją. I jeśli w ogóle zrobił na kimś wrażenie, to wyłącznie na żelaznym elektoracie jednej ze stron. Drugi postukał się środkowym palcem w środek czoła.

Mnie cała ta sytuacja utwierdziła tylko w przekonaniu, że Platforma pluje sobie w brodę, że sama nie wpadła na to, jak obrócić na korzyść mediów publicznych, faktu, że Polacy przestali opłacać abonament. Wtedy mogłaby przekazywać TVP miliardy z budżetu, hojnie premiując wierne i lojalne zastępy cmokierów, tak jak się to odbywa teraz.

I naprawdę, drażni mnie to jak cholera, bez względu na to, kto jest u władzy. Czas zacząć mówić nie tylko o tym, by zlikwidować nie tylko abonament, ale i TVP.

Bizblog.pl poleca

Ile się zarabia w TVP?

Ze „Sprawozdania z działalności TVP za 2019 r.” przesłanego Radzie Mediów Narodowych, które zamiast do RMN trafiło na skrzynki mejlowe różnych redakcji, wynika, że na same wynagrodzenia publiczna wydaje rocznie grubo ponad pół miliarda złotych. 515 mln idzie na pensje, a 77 mln zł między innymi na składki ZUS. Na wynagrodzenia dla członków zarządu poszło 2,1 mln zł, prawie trzy razy więcej niż w 2018 r. No ale w tym wypadku trzeba było wypłacić lukratywną odprawę odwołanemu z funkcji prezesa Jacka Kurskiego.

Średnie miesięczne wynagrodzenie w 2019 r. bez wliczonych nagród, odpraw, honorariów z umów o dzieło, zakazów konkurencji wyniosło w TVP 9,6 tys. zł brutto.

Zatrudnienie w ubiegłym roku wzrosło do 2.790 etatów z 2.727 w 2018 r. i z 2.633 w 2017 r. Do pracy przyjęto 287 osób, odeszło 229. Choć w porównaniu do 2018 r. ubyło dwóch dyrektorów, to nadal TVP może pochwalić się ich licznym zastępem – na stanowiskach menedżerskich (dyrektorzy i zastępcy) pracuje 85 osób, do tego dochodzi 235 kierowników, o pięciu więcej niż przed rokiem, i sześciu doradców zarządu (o dwóch mniej). Dziennikarzy na etatach jest 281 o 15 więcej niż w 2018 r., a pracowników administracji aż 640 (wcześniej było 614).

A koszty? W 2019 r. wzrosły o 17 proc., sięgając 2,7 mld zł. Życzliwi Kurskiemu wyciągnęli, że w 2015 r., zanim objął fotel prezesa, były niższe o 1 mld zł.

Ludzie, przecież Telewizja Polska wcale nie zarabia

Telewizja Polska w „Sprawozdaniu z działalności” przekazanym Radzie Mediów Narodowych, a także w opublikowanym przed majówką „Sprawozdaniu abonamentowym” chwali się się, że w 2019 r. „zarobiła” 89 mln zł.

Sorry, ale to ordynarna ściema. Gdyby nie hojna dotacja z budżetu, publiczna byłaby na ponad miliardowym minusie.

W ubiegłym roku Polacy wpłacili na media publiczne zaledwie 650 mln zł o 91,5 mln mniej niż w 2018 r.(741,5 mln zł). Do najgorszego 2011 r., gdy wpływy z abonamentu RTV wyniosły zaledwie 470 mln zł, brakuje wciąż 180 mln, ale jeśli co roku, będzie ubywać 90-100 mln, to wystarczą dwa lata, by pobić rekord z czasów, gdy rządziła Platforma Obywatelska.

Oczywiście w wykresie powyżej zaznaczone są wpływy z abonamentu i rekompensaty. Źródło: TVP

W postaci tzw. rekompensaty za utracone wpływy abonamentowe w 2019 roku TVP dostała w obligacjach Skarbu Państwa aż 1,13 mld zł o pół miliarda więcej niż rok wcześniej. Oczywiście Telewizja Polska wykorzystała te pieniądze na wypełnianie misji nadawcy publicznego, co też jest bujdą na resorach, bo tak naprawdę chodzi o to, żeby była podkładka, a Komisja Europejska nie przyczepiła się, że TVP dostała nieuprawnioną pomoc z budżetu.

Źródło: KRRiT1

Ach, i jeszcze jedno. W rosnących w imponującym tempie kilkuset złotych rocznie rekompensatach za spadające wpływy abonamentowe wcale nie chodzi o pieniądze, których Polacy nie chcą płacić na media publiczne, ale o te, które nie wpływają do TVP i Polskiego Radia z tytułu zwolnień i obniżek abonamentu dla seniorów, bezrobotnych, niepełnosprawnych i kombatantów.

Kolorem czerwonym oznaczono gospodarstwa uchylające się od płacenia
Niebieskim wszystkich zwolnionych obowiązku łożenia na media publiczne
Kolor zielony to gospodarstwa domowe, które opłacają regularnie abonament
Źródło: TVP

W tym roku posłowie wznieśli się na wyżyny kreatywności i wymyśli, że wysokość rekompensat dla TVP i spółki wyliczą też za tych wszystkich, którzy nie płacą abonamentu, ale mogliby zostać z niego zwolnieni, gdyby złożyli tylko dokumenty. W ten sposób pula pieniędzy z budżetu dla mediów publicznych sięgnęła prawie 2 mld zł.

Co tam niezapłacony abonament RTV. Oddajmy TVP za niepuszczone reklamy

Gdyby TVP miała jeszcze dostać z budżetu kasę za wszystkich, którzy nie płacą, to zamiast 2 mld jak w 2020 r., zainkasowałaby 6 mld zł. Wszystkich gospodarstw zwolnionych z opłat, również tych, które abonament mają w szczerym poważaniu, jest 4,5 mln, a media publiczne dostają za nich 2 mld zł

Niepłacących jest dokładnie dwukrotnie więcej, bo 9,6 mln. W takim wypadku, gdyby politycy wzięli odpowiedzialność również za nich, to mogliby publicznej dopłacić jeszcze 4 mld zł. Można rekompensować zwolnienia z abonamentu za tych, co nigdy go nie opłacali, to można go też płacić za te gospodarstwa domowe, co mają na to wywalone.

I właśnie tak to działa. Nie trzeba już płacić abonamentu, bo wszystko zostało tak zorganizowane, że i tak zapłacimy na TVP, Polskie Radio, PAP i rozgłośnie regionalne. Jeśli nie bezpośrednio na poczcie, to pośrednio z podatków.

Posługując się tą logiką, można pójść jeszcze dalej. W 2019 r. wpływy z reklamy zmniejszyły się o 46 mln niższe i wyniosły 745 mln zł. Wpływy ze sponsoringu wzrosły 8 mln do do 129 mln zł. Dlaczego nie dopłacić TVP różnicy?

Źródło: TVP

Ba, można by zrekompensować publicznej z budżetu państwa rabaty udzielone reklamodawcom, a nawet spoty, które mogłyby zostać wyemitowane w przerwach podczas seriali i filmów, jak w Polsacie i TVN-ie, a nie są, bo jak wiadomo TVP tego nie robi.

Wciąż za mało? To policzmy, ile TVP zarobiłaby, gdyby non stop puszczała tylko reklamy. Niech państwo zapłaci. Ojejku, państwo nie ma kasy? To niech państwo zapłacą.