Fatalny błąd polityków. Polska nie weźmie udziału w pracach Grupy Wysokiego Szczebla. Nasze firmy boleśnie to odczują

Przyszłość polskiej gospodarki może rozstrzygnąć się podczas rozpoczynającej się kadencji Komisji Europejskiej, na czele której staje Ursula von der Leyen. Chodzi o wdrożenie ambitnego celu przez Unię Europejską w zakresie polityki klimatycznej. Szczególnie istotny będzie komponent przemysłowy tej idei.

Ku neutralności klimatycznej Europy

Wszystko wskazuje na to, że Polska poprze nowy cel ws. neutralności klimatycznej (a więc ograniczenia emisji gazów cieplarnianych przez pochłanianie naturalne lub technologie ich wychwytywania). Brak konsensusu w tej kwestii rzutowałby bowiem na wiele negatywnych rozstrzygnięć w innych obszarach, z czego najważniejsza jest nowa perspektywa budżetowa.

Oczywiście diabeł tkwi w szczegółach i polityczna zgoda Rady Europejskiej będzie oznaczała przystąpienie do pracy nowej Komisji Europejskiej, która będzie musiała zaproponować konkretne rozwiązania mające realny wpływ na gospodarki krajów Unii Europejskiej. Brukselscy urzędnicy nie byliby sobą, gdyby wcześniej nie stworzyli jakiegoś zarysu strategii.

Bizblog.pl poleca:

Neutralność klimatyczna. Unia bierze się za przemysł

Na początku tego roku powołano do życia Grupę Wysokiego Szczebla ds. Sektorów Energochłonnych, która zajęła się opracowaniem zupełnie nowego dokumentu, którego znaczenie w nadchodzących latach będzie kluczowe dla Polski. W tym gremium znaleźli się przedstawiciele z niemal wszystkich krajów UE oprócz… naszego. Ponieważ wystosowano oficjalne zaproszenie do władz w Warszawie w zakresie partycypowania w Grupie Wysokiego Szczebla taki stan powinien dziwić, bo Polska to jeden z najbardziej uprzemysłowionych krajów w Europie. Tym bardziej, że efektem działań wspomnianej struktury będzie propozycja dokumentu, którego robocza nazwa to Długoterminowa Strategia Transformacji Przemysłu bądź Masterplan dla przemysłu.

Ma on być swoistym drogowskazem, który określi w jaki sposób uzyskać neutralność klimatyczną np. w procesach produkcyjnych (czy to w ogóle możliwe w niektórych branżach?). Będzie to także materiał bazowy dla dalszych prac. Już 2 października poznamy jego zawartość.

Polska nie ma ochoty na udział w dyskusjach na temat klimatu

Nasz kraj traci unikalną szansę na to, by na wczesnym etapie mieć wpływ na dokument, który docelowo będzie wielkim wyzwaniem dla całego sektora przemysłowego. Czy problemem było sfinansowanie udziału w pracach Grupy Wysokiego Szczebla? A może uznano, że na tym etapie nie warto działać bo będzie za mało konkretny? Jestem przekonany, że bez względu na odpowiedź Polska popełniła błąd.

Partycypując w pracach, nasi przedstawiciele mogliby przedstawić partnerom specyfikę branży (różnice między krajami bywają olbrzymie!) i zastanowić się, w jakim zakresie możliwa jest elektryfikacja przemysłu, zastosowanie wodoru w procesach produkcyjnych, drastyczna redukcja importu paliw kopalnych czy szeroka digitalizacja sektora (to główne postulaty Długoterminowej Strategii Transformacji Przemysłu).

Równie istotnym elementem wydaje się wstępne przedyskutowanie tego skąd na to wszystko wziąć pieniądze? Jak w oparciu o uzyskane w ramach prac Grupy Wysokiego Szczebla dane efektywnie włączyć się w negocjacje dotyczące wsparcia Komisji Europejskiej dla modernizacji przemysłu? Jakie powinny być kryteria dzielenia takich środków? Jaki powinien być udział finansowania ze strony Brukseli? Jakie projekty powinny otrzymać pierwszeństwo w podziale finansowego tortu?

Bizblog.pl poleca inne felietony Piotra Maciążka

No wreszcie rzecz najważniejsza, która bez udziału przedstawicieli z Polski może na etapie koncepcyjnym budowania dokumentu po prostu nie wybrzmieć. Czy włączenie zakładów produkcyjnych w pogoń za neutralnością klimatyczną nie spowoduje eksodusu firm poza Unię Europejską? Co prawda dziś to pytanie, na które nie znamy odpowiedzi, ale kryzys lekowy, którego jesteśmy świadkami wynikający z przeniesienia drogiej i kosztownej środowiskowo produkcji lekarstw poza Europę daje nam pewną podpowiedź.

Ryzyko wojen handlowych w przyszłości może spowodować, że Stary Kontynent będzie zupełnie bezbronny w przypadku zatrzymania lub ograniczenia produkcji kluczowych komponentów czy produktów przez kraje takie jak Chiny. Czy jesteśmy na to jako Europejczycy gotowi? A może należy pomyśleć o tym, że istnieje inna droga, choć oznaczałaby ona pozostawienie produkcji w Europie i wzrost cen?

Media krytykują młodzież. Powinni polityków za podejście do polityki klimatycznej

Gdy patrzę na krytykę odbywających się w piątek w całym kraju protestów klimatycznych organizowanych przez młodzież, zadaję sobie pytanie. Dlaczego oskarżają młodych ludzi o brak konkretów i nie doceniają ich chęci do działania? Okazuje się, że postawa nastolatków jest o wiele korzystniejsza dla Polski, aniżeli działania rządu, który nie ma dziś ani koncepcji, jak zareagować na postulaty wdrażania neutralności klimatycznej przemysłu, ani nawet chęci, by wziąć udział w spotkaniach, które odpowiedzą na pytanie, czy to w ogóle możliwe, a jeśli tak to w jaki sposób?

Stawiam więc w ramach swojego cotygodniowego felietonu prosty postulat – niech media zaczną wreszcie pełnić swoją rolę i krytykują konstruktywnie, a już przede wszystkim to, co trzeba. W końcu to nie młodzi rządzą dziś Polską. Czasem sobie myślę, że szkoda, bo zmiana pokoleniowa w polityce niewątpliwie by nam się przydała.

Piotr Maciążek: publicysta specjalizujący się w tematyce sektora energetycznego. W 2018 r. nominowany do najważniejszych nagród dziennikarskich (Grand Press, Mediatory) za stworzenie fikcyjnego eksperta Piotra Niewiechowicza, który pozyskał wrażliwe informacje o projekcie Baltic Pipe z otoczenia ministra Piotra Naimskiego. Autor książki „Stawka większa niż gaz” (Arbitror 2018 r.), współautor książki Młoda myśl wschodnia (Kolegium Europy Wschodniej 2014 r.). Obecnie pracuje nad kolejnym tytułem – tym razem dotyczącym polskich służb specjalnych.