Netflix może stracić miliony klientów. Apple TV i Disney+ są tańsze, a szykują prawdziwe hity

Netflix tylko w samych Stanach Zjednoczonych może w przyszłym roku stracić 4 mln abonentów premium – prognozuje Needham and Co. To już czwarty nowojorski broker, który twierdzi, że największego dostawcę usług VOD czekają ogromne problemy.

Analityczka Laura Martin obniżyła rekomendację Netfliksa do „poniżej rynku”. Jej zdaniem, jeżeli platforma chce konkurować z Apple TV+ czy Disney+ , powinna pomyśleć o wprowadzeniu kolejnego pakietu. Tym razem tańszego od dotychczas oferowanych.

W III kwartale 2019 r. Netflix miał w USA 60,62 mln płatnych subskrybentów. To około jednej trzeciej ogólnej liczby klientów tej platformy.

Oferta cenowa premium Netflixa w wysokości od 9 do 16 USD miesięcznie jest niezrównoważona

– ocenia Laura Martin.

Netlix jedzie na minusie

Problem w tym, że serwis już teraz jest zadłużony po uszy. W ciągu ostatnich lat wziął od inwestorów ponad 12 mld dol. Dług powinien zostać spłacony do 2030 r. To będzie trudne, bo tylko w tym roku platforma chce wydać na produkcje własne aż 15 mld dol. Dla podkreślenia wielkości tej liczby, dodajmy, że kwartalny przychód Netfliksa przekroczył ostatnio 5,2 mld.

Reed Hastings i spółka nie mają jednak za bardzo wyboru. Rozczarowujące na razie ofertą Apple TV+ zapowiada współpracę m.in. z J.J Abramsem i Stevenem Spielbergiem. Za jedyne 6,99 dol miesięcznie użytkownicy uzyskają ponoć niebawem dostęp do biblioteki filmów, w której znajdziemy produkcje Marvela, Pixara i Lucas Film.

Zażarta rywalizacja

W przyszłym roku konkurencja jeszcze się zaostrzy, bo swój debiut planuje HBO Max. Serwis już zapowiedział wyprodukowanie nowych odcinków (bądź odcinka) „Przyjaciół”. Prawa do pokazywania tego kultowego serialu miały kosztować Netfliksa 100 mln dol. Od 1 stycznia 2020 r. „Przyjaciele” przenoszą się jednak do jego konkurencji.

Mimo to Hastings się nie poddaje. Wśród ogłoszonych właśnie nominacji do Złotych Globów królują produkcje jego platformy. Serwis zdobył aż 17 nominacji. Pięć z nich to zasługa „Marriage story”, „Dwóch papieży”, „Dolemite is my name” i „Irlandczyka”. By utrzymać się na szczycie, Netflix będzie potrzebował coraz więcej takich argumentów. Bo rywale nie śpią.

Najnowsze w Bizblog.pl