Nauka zdalna zbiera fatalne żniwo wśród dzieci. Co zrobi minister Przemysław Czarnek?

Połowa uczniów w Polsce przyznaje, że edukacja online negatywnie wpływa na ich zdrowie psychiczne i fizyczne. Blisko milion ma utrudniony udział w lekcjach. Co gorsza rośnie liczba tych całkowicie wykluczonych edukacyjnie przez pandemię.

604 w Warszawie, 200 w Poznaniu, podobnie w Krakowie. To liczba dzieci, z którymi w dobie nauczania zdalnego nie było żadnego kontaktu i tym samym doznały one wykluczenia edukacyjnego. Z danych organizacji pozarządowej Centrum Cyfrowe wynika, że blisko połowa nauczycieli (48 proc.) wskazało, że w edukacji zdalnej nie uczestniczy co najmniej jedno z ich uczniów lub uczennic. W szkołach branżowych to jeszcze powszechniejsze zjawisko (58 proc.).

52 proc. nauczycieli przyznało, że biorą pod uwagę, ile czasu przed komputerem mają spędzać dzieci bez uszczerbków na zdrowiu. Z kolei 36 proc. przepytanych przez Centrum Cyfrowe nauczycieli jako główne mankamenty nauki zdalnej wskazuje na braki sprzętowe. Wcześniej resort edukacji uważał, że to problem głównie dyrektorów szkół. Teraz Przemysław Czarka już tak nie twierdzi. Zapowiada za to rozwiązania, dzięki którym ogólna kondycja uczniów ma stać się zdecydowanie lepsza.

Bizblog.pl poleca

Nauka zdalna wyklucza – RPO interweniuje

Eksperci nie mają wątpliwości, że nauka zdalna odbija się na kondycji uczniów. Raport Fundacji Szkoła z Klasą przynosi alarmujące konkluzje.

(…) Liczba przypadków depresji, stanów lękowych, zaburzeń odżywiania wśród dzieci i młodzieży wzrosła w ciągu tych kilku miesięcy pandemii dramatycznie

– przekonuje Michalina Michorowska, koordynatorka projektu. 

Rośnie liczba dzieci całkowicie wykluczonych edukacyjnie. Tylko w Łodzi pierwszego dnia nauki zdalnej nie było żadnego kontaktu z w sumie 2500 uczniów. W końcu sprawą zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich. Pisał już w tej sprawie do resortu w maju ubiegłego roku i napisał jeszcze raz w styczniu 2021 r. Czy Ministerstwo Edukacji i nauki w jakikolwiek sposób zareaguje? Czas pokaże. 

Są także uczniowie, którzy logują się na lekcje, ale wcale w nich nie uczestniczą. Potrzebne są dalsze badania skali zjawiska wykluczenia uczniów z systemu oraz ocena działań podejmowanych w takich przypadkach przez szkoły i samorządy

 – zwraca uwagę RPO.

Wykluczenie edukacyjne to zjawisko globalne

I nie jest charakterystyczne jedynie dla Polski. W pandemii boryka się z nim cały świat. Najnowsze badania UNESCO pokazują, że nawet 888 mln dzieci na całym świecie ma przerwy w nauce z powodu częściowego lub całkowitego zamknięcia szkół. Nauka zdalna za pomocą internetu, ale też telewizji czy radia, obejmuje 127 krajów, z czego w 71 z nich mniej niż połowa mieszkańców ma dostęp do internetu. O globalnej katastrofie edukacyjnej coraz częściej głośno mówi Henrietta Fore, Dyrektor Generalna UNICEF. 

Każdy dzień, w którym dzieci nie mogą uczyć się stacjonarnie, jest dniem straconym. Nie możemy sobie pozwolić na drugi rok ograniczeń w edukacji. Musimy zrobić wszystko, aby szkoły były ponownie otwarte

– przekonuje.