Nastroje konsumenckie lecą na łeb. Polacy widzą swoje finanse w coraz ciemniejszych barwach

W czerwcu nastąpiło pogorszenie nie tylko obecnych nastrojów konsumenckich, ale także spadły oceny Polaków dotyczące przyszłej sytuacji finansowej gospodarstwa domowego, możliwości przyszłego oszczędzania pieniędzy oraz przyszłej sytuacji ekonomicznej kraju i poziomu bezrobocia. Nastroje są już głęboko recesyjne. U konsumentów na początku lata zaczęła się zima – stwierdzają analitycy PKO BP.

Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (BWUK), syntetycznie opisujący obecne tendencje konsumpcji indywidualnej, wyniósł – 43,8 i był o 5,4 p. proc. niższy w stosunku do poprzedniego miesiąca – czytamy w komunikacie Głównego Urzędu Statystycznego.

Co w praktyce oznacza -43,8? Wskaźnik ten może przyjmować wartość w zakresie od –100 do +100, ale w praktyce skrajne wartości nie są osiągane. Wartość dodatnia oznacza, że jest więcej konsumentów nastawionych optymistycznie nad tymi nastawionymi pesymistycznie. Ujemna to znak, że przewagę mają pesymiści. Po kilkuletnim okresie przewagi optymistów wróciliśmy do zdecydowanej dominacji pesymistów:

Źródło: GUS

U konsumentów na początku lata zaczęła się zima. Koniunktura konsumencka po raz kolejny znacząco się pogorszyła

– oceniają analitycy PKO BP.

Gwałtowny zjazd nastrojów konsumenckich rozpoczął się wczesną jesienią wraz ze wzrostem inflacji, a obecnie sytuacja przypomina czasy recesji z 2008 roku czy załamania gospodarczego po wybuchu pandemii koronawirusa w 2020 roku.

Bizblog.pl poleca

Wszystkie wskaźniki w dół

W najnowszym odczycie koniunktury konsumenckiej na próżno szukać dobrych informacji. Wszystkie składowe tego wskaźnika były niższe niż przed miesiącem. Największe spadki odnotowano dla ocen obecnej możliwości dokonywania ważnych zakupów oraz przyszłej sytuacji finansowej gospodarstwa domowego. Gwałtownie spadła też ocena obecnej sytuacji finansowej gospodarstwa domowego.

Spadek oceny obecnej i przyszłej sytuacji ekonomicznej kraju nie był tak mocny miesiąc do miesiąca, ale po gwałtownym tąpnięciu w marcu po napaści Rosji na Ukrainę tutaj także nastroje niemal szorują po dnie. Ogólnie wartość wskaźnika ufności konsumenckiej jest niższy aż o 29 p. proc. w stosunku do czerwca 2021 r.

Nie boimy się o utratę pracy przez wojnę

ZUS zbadał też między innymi nastroje związane z obecną sytuacją w Ukrainie. W czerwcu aż dla 49,1 proc. badanych konsumentów obecna
sytuacja stanowi duże zagrożenie dla gospodarki w Polsce, co oznacza wzrost o 4,7 p. proc. w stosunku do maja.

Na szczęście dostrzeganie zagrożenia dla polskiej gospodarki nie oznacza panicznego strachu przed utratą pracy czy koniecznością zamknięcia firmy. Zdecydowaną obawę utraty pracy lub zaprzestania prowadzenia własnej działalności gospodarczej odczuwa 2,3 proc. respondentów. Żadnych obaw nie ma 60,3 proc. Z kolei w przypadku odpowiedzi „możliwe” i „raczej nie” odsetek odpowiedzi wynosił odpowiednio 7,3 proc. oraz 26,7 proc.

Nieco gorzej wygląda sytuacja, jeśli chodzi o wpływ sytuacji w Ukrainie na ocenę osobistej sytuacji Polaków. Aż 15,8 proc. badanych uznało, że zagrożenie jest duże, a przeciętne zagrożenie odczuwa 34,3 proc. osób. Małe zagrożenie deklaruje 30 proc., natomiast brak zagrożenia stwierdziło 19,9 proc. respondentów.