Ludzie przecierają oczy ze zdziwienia. Jest gorzej niż w PRL

Do problemów z cukrem i jego ceną powoli się przyzwyczajamy. Tymczasem na horyzoncie pojawił się kolejny kłopot. Tym razem z octem. Zwyczajnie nie ma go w sklepach. To już nie jest powrót do PRL, bo jak już brakuje w sklepach octu, to znak, że jest gorzej niż nawet w PRL. (fot.scan/Narodowe Archiwum Cyfrowe)

Pamiętam doskonale puste półki w PRL, a jedyne czego wówczas w sklepach nie brakowało to właśnie octu. Tym razem mamy do czynienia z sytuacją odwrotną. Półki pełne różnych towarów, ale bez cukru i octu. Ocet stał się bowiem nowym cukrem i zniknął z półek. Nie wiadomo, kiedy będzie można go kupić, a i zagadką jest, jaka będzie jego cena, gdy znów się pojawi w sklepach.

Octu brakuje w m.in. sklepach sieci Biedronka czy Lidl, potwierdzają to liczne doniesienia medialne oraz internauci.

Bizblog.pl poleca

O tej porze roku, jak już są ogórki, zwykle zwiększa się popyt na ocet. To nie dziwi. Dziwi, że w tym roku zapotrzebowanie jest naprawdę ogromne – cytuje przedstawiciela jednej z hurtowni spożywczych businessinsider.com.pl.

Serwis dodaje, że przyczyny problemów z octem są po części analogiczne do tych z cukrem. Zapotrzebowanie na żywność jest wysokie w całej Europie, mamy zerwane łańcuchy logistyczne – a na dodatek ludzie się boją, że któregoś z artykułów zacznie brakować. Jeśli więc pojawiają się pierwsze doniesienia, zaczynają robić się i wielkie zapasy.

Cena cukru stała się sprawą polityczną

Tymczasem trwa szukanie winnych braku cukru i jego wysokich cen. Sektor państwowy za braki cukru nie odpowiada – przekonywał ostatnio wicepremier Jacek Sasin.

Mówimy o brakach w wielkich sieciach handlowych, które są kontrolowane przez zagraniczny kapitał. My wiemy, że duże zagraniczne podmioty chętnie zaopatrują się u zagranicznych producentów, mają swoich dostawców

– wyjaśniał Jacek Sasin w stanowisku przesłanym PAP.

Dodał, że „w Polsce są to firmy, które wykupiły polskie cukrownie w latach 90. (…) To dwie, duże niemieckie firmy funkcjonujące na polskim rynku, które kontrolują 60 proc. polskiego rynku”.

Krajowa Grupa Spożywcza, czyli największy w Polsce i jeden z największych producentów cukru w Europie, za braki cukru nie odpowiada – przekonywał Sasin. I dodał, że „jesteśmy również gotowi, aby ten cukier dostarczać do innych odbiorców, tych którzy nie mają dzisiaj umów”.

Biedronka zapewnia, że ma polski cukier

Słowami o „brakach w wielkich sieciach handlowych”, do tego zagranicznych, które nie chcą kupować polskiego cukru, dotknięta poczuła się Biedronka.

Pracujemy z naszym głównym partnerem handlowym Krajową Grupą Spożywczą nad zwiększeniem dostępności cukru dla polskich konsumentów. Trzeba jasno podkreślić, że KGS nie tylko realizuje obecnie wolumeny kontraktowe, ale – co równie ważne – pracuje na zorganizowaniem dodatkowych, pozakontraktowych ilości cukru, co w dużej części pozwoliłoby ustabilizować polski rynek

– mówi w rozmowie z money.pl Marcin Hadaj, menedżer ds. Komunikacji korporacyjnej w sieci Biedronka.

Sama Krajowa Grupa Spożywcza też wydała komunikat w sprawie cukru i Biedronki.

W związku z pojawiającymi się licznymi doniesieniami medialnymi na temat braku cukru na półkach sklepowych w Polsce, jako Krajowa Grupa Spożywcza S.A. (dawniej Krajowa Spółka Cukrowa S.A.) informujemy, że Krajowa Grupa Spożywcza S.A. dostarcza cukier do wielu sieci handlowych, w tym także do sieci Biedronka. Zamówienia realizowane są zgodnie z zawartymi kontraktami, a dostawy odbywają się bez zakłóceń ze strony Spółki

– czytamy w komunikacie.

W lipcu realizacje zamówień do 10 z 16 centrów dystrybucji sieci Biedronka, które obsługuje Krajowa Grupa Spożywcza S.A.  wyniosły 100 proc. Spółka podkreśla, że zaopatrywaniem sklepów sieci handlowe zajmują się samodzielnie, a Krajowa Grupa Spożywcza S.A., jako dostawca produktów, nie ma na to wpływu.

Cukier w internecie nagle potaniał

Póki co zamieszanie z cukrem, Jackiem Sasinem i Krajową Grupą Spożywczą w tajemniczy sposób wpłynęło na ceny cukru w sklepie internetowym Grupy polskie-smaki.pl.

Sklep ten reklamował osobiście wicepremier Sasin. Niestety ceny w nim były delikatnie mówiąc wysokie. Za kilogram cukru trzeba było zapłacić tam 6,99 zł. Po tym jednak, jak sklep polecał Jacek Sasin, cena w tajemniczy sposób spadła do 4,99 zł. Wciąż jednak obowiązuje limit zakupu 10 kg cukru na jednego kupującego.

Pamiętajmy też, że do tego trzeba doliczyć koszty wysyłki czyli 18,45 zł. 

Ceny cukru gorącym tematem

Ceny cukru w Polsce ostatnio oszalały, Na Allego bez problemu można znaleźć ofert w cenie 10 zł za kg. Według GUS, w czerwcu licząc rok do roku, cukier podrożał w Polsce o 39,3 proc.

Temat cen cukru pojawia się na czołówkach wszystkich serwisów i zajmują się nim wszyscy, zwłaszcza w kontekście popularnego ostatnia porównywania cen cukru w innych krajach.

Po opublikowaniu ostatniego posta porównującego cenę 1 kg cukru w Holandii i w Polsce, otrzymałam od Was mnóstwo zdjęć ze sklepów z innych krajów

– napisała na Instagramie, Katarzyna Bosacka, polska dziennikarka prasowa i telewizyjna, autorka publikacji na temat zdrowia, urody, nauki, medycyny.

Wcześniej napisała ona, że „wygląda na to, że na ten moment Polak może kupić 4 razy mniej cukru, niż Holender. 

Jak wyglądają ceny za 1 kg cukru w innych krajach?

  • Niemcy – 0,79 EUR = 3,76 zł
  • Anglia – 0,65 GBP = 3,70 zł
  • Szwajcaria – 0,90 CHF = 4,40 zł
  • Hiszpania – 0,77 EUR = 3,66 zł
  • Holandia – 0,65 EUR = 3,10 zł
  • Irlandia – 0,95 EUR = 4,52 zł
  • Polska – 5-9 zł (rozpiętość cenowa jest spora)

Czytaj także: Trzy kolejki, które zniszczyły nam wakacje. Każdy Polak stoi przynajmniej w jednej z nich