Możecie budować, co i gdzie wam się podoba. Nadzór budowlany w Polsce już nie istnieje

Kilka pięter, kilkadziesiąt pokojów i wszystkie mogą być groźne dla lokatorów. Właściciel od lat ma w głębokim poważaniu kontrole strażaków i inspektorów nadzoru, nie ma zamiaru usunąć bezprawnie wzniesionych obiektów. Takich sytuacji jak Polska długa i szeroka jest bez liku — wynika z danych Najwyższej Izby Kontroli. Z najstarszymi samowolami nie zrobiono nic od ponad 20 lat!

Fot. MOs810/Wikipedia.org/CC BY-SA 4.0

W ciągu 20 lat NIK przeprowadziła kilka kontroli. (…) Niestety większość ustaleń nie traci na aktualności: niepełna realizacja zadań ustawowych oraz naruszanie prawa przez organy nadzoru budowlanego, niskie finansowanie z budżetu państwa, a także obowiązujące przepisy, które nie gwarantują skutecznego nadzoru budowlanego w Polsce — wymienia Izba.

Przyczyną nieprawidłowości od lat są duże obciążenie pracą, ale przede wszystkim niski stan zatrudnienia. Inżynierowie nie garną się do nadzoru budowlanego, bo nie zachęcają do tego niskie zarobki.

Bizblog.pl poleca:

Afera w Zakopanem

18 z 22 inspektoratów w trakcie postępowań naruszało obowiązujące przepisy – alarmuje Izba.

Kontrole i weryfikacja otrzymanych informacji o naruszeniach prawa budowlanego były podejmowane zwykle dopiero po miesiącu, a w skrajnym przypadkach dopiero po 1,5 roku. Bywało, że inspektoraty w ogóle nie reagowały na złożone skargi. Tak było w PINB Zakopane, który nie zrobił nic w odpowiedzi na 10 z 40 objętych kontrolą skarg, z których osiem dotyczyło samowoli budowlanej. Niektóre z zawiadomień, wobec których nie podjęto żadnych działań, pochodziły z 2015 i 2016 r.

Jaskrawym przykładem samowoli budowlanej jest sześciokondygnacyjny budynek w Zakopanem – wskazuje NIK.

W maju 2004 r. PINB Zakopane ustalił, że został on wzniesiony bez pozwolenia na budowę. Rozbiórkę budynku inspektor nakazał w styczniu 2005 r., czyli osiem miesięcy później. WSA w Krakowie podtrzymał nakaz rozbiórki budynku w styczniu 2016 r. NIK w trakcie kontroli zlecił Powiatowej Straży Pożarnej w Zakopanem kontrolę obiektu, która wykazała szereg nieprawidłowości (m.in. niewłaściwa szerokość dróg ewakuacyjnych, brak w pokojach gościnnych drzwi o odpowiedniej klasie odporności przeciwpożarowej, brak systemu sygnalizacji pożaru połączonego z monitoringiem Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Zakopanem).

Kiedy inwestor otrzymał decyzję, nakazującą przeprowadzenie rozbiórki obiektu? W listopadzie 2018 r… Jednak pomimo prawomocnego nakazu rozbiórki budynek funkcjonuje i jest w nim prowadzony wynajem pokoi bez pozwolenia na użytkowanie.

NIK wskazuje, że w blisko 87 proc. inspektoratów (w tym w czterech wojewódzkich i 15 powiatowych) postępowania egzekucyjne były wszczynane lub prowadzone z opóźnieniem, a bywało, że nie wszczynano ich w ogóle.

PINB Drawsko Pomorskie nie wszczął egzekucji w żadnym z 15 przypadków, które tego wymagały. Z kolei w PINB Szczecin w jednej ze spraw nie podjęto żadnych działań, pomimo że od wydania decyzji upłynęło ponad 3,5 roku – wskazuje NIK.

Najgorzej, gdy trzeba nakazać rozbiórkę

NIK informuje, że najdłuższe okresy bezczynności stwierdzono na etapie poprzedzającym wszczęcie egzekucji administracyjnej, kiedy inspektoraty miały sprawdzać wykonanie obowiązków nałożonych na inwestorów, takich jak nakaz rozbiórki czy wstrzymanie robót. Osiem inspektoratów powiatowych nie podejmowało na tym etapie jakichkolwiek działań przez okres od jedenastu dni do ośmiu lat.

W PINB Kozienice jedna z decyzji nakazująca rozbiórkę obiektu budowlanego stała się wykonalna w marcu 2009 r. Po upływie ponad roku od tego czasu do PINB w Kozienicach trafiła informacja, że nakaz rozbiórki nie został wykonany. Przez kolejne niemal siedem lat PINB Kozienice nie podjął w tej sprawie żadnych działań. Dopiero w styczniu 2017 r. zawiadomiono zobowiązanego o terminie oględzin. Do czasu zakończenia kontroli przez NIK decyzja o rozbiórce pozostawała wciąż niewykonana.

Okres bezczynności w PINB Kozienice wynosił w tym przypadku prawie osiem lat. Również w PINB Kraków Grodzki decyzja polegająca na poprawie stanu technicznego budynku czekała na realizację ponad osiem lat i do czasu zakończenia kontroli NIK nie została wykonana – wylicza Izba i dodaje, że skrajnie długotrwały proces administracyjno-egzekucyjny dotyczył nieruchomości położonej w Krakowie przy ul. Centralnej.

Odstępstwa od pozwolenia na budowę tej nieruchomości stwierdzono już w 1998 r. Dwukrotnie wydawano w tej sprawie nakazy rozbiórki, które były następnie uchylane. Do dnia zakończenia kontroli, tj. do końca 2018 r. sprawa ta była w toku, czyli trwała od 20 lat!

Kontrola wykazała bezczynność w prowadzonych przez inspektoraty nadzoru budowlanego postępowaniach dotyczących stanu technicznego budynków. Najbardziej rażący przykład w opinii NIK dotyczy PINB Zakopane, do którego w lutym 2009 r. wpłynęła informacja o zagrażających lokatorom problemach technicznych budynku. Inspekcję obiektu przeprowadzono dopiero w sierpniu 2015 r. po 6,5 roku.

Nadzór budowlany uwikłany w konflikt interesów

NIK zwróciła uwagę na to, że powiatowe inspektoraty budowlane są uzależnione od samorządu powiatowego-finansowo, ale i lokalowo. Izba ponownie zwraca uwagę na ryzyko konfliktu interesu, szczególnie w miastach na prawach powiatu.

Dotyczy to sytuacji, kiedy prezydenci miast, którzy podlegają nadzorowi i kontroli PINB (jako zarządcy nieruchomości bądź inwestorzy) wykonują zadania starosty. Dodatkowo zgodnie z przepisami ustawy Prawo budowlane starosta ma wpływ na powołanie i odwołanie powiatowego inspektora nadzoru budowlanego. Sprawa ta nie została uregulowana od czasu reformy z 1998 r.

W żadnym ze skontrolowanych inspektoratów nie stworzono systemu, który pozwalałby na zapobieganie powstawaniu samowoli budowlanych, ich wykrywanie oraz sprawne podejmowanie odpowiednich działań – podkreśla Izba.

W skontrolowanych inspektoratach zasady planowania kontroli były niejednolite. Na szczeblu wojewódzkim wszystkie sporządzały roczne plany kontroli. W PINB Warszawa kontrole planowe stanowiły zaledwie 1 proc., a w trzech powiatowych inspektoratach kontroli nie planowano w ogóle. Działania kontrolne podejmowano najczęściej w odpowiedzi na spływające do inspektoratów skargi albo w ramach działań sezonowych, gdzie kontrola dotyczyła obiektów wypoczynkowych dla dzieci przed feriami letnimi czy zimowymi.

Inspektorzy wojewódzcy i powiatowi wskazują, że skuteczność egzekwowania wykonania decyzji – na przykład o przeprowadzeniu rozbiórki budynku – mogłoby zwiększyć tzw. wykonanie zastępcze.

Jest to środek egzekucyjny prowadzący do wykonania obowiązku nałożonego na zobowiązanego (np. inwestora, właściciela nieruchomości) przez organy nadzoru budowlanego w drodze decyzji o nakazie rozbiórki, a więc zmierzający do respektowania prawa. Wykonanie zastępcze jest realizowane w zastępstwie za zobowiązanego i docelowo na jego koszt, kiedy mimo prawomocnej decyzji o nakazie rozbiórki zobowiązany jej nie dokonuje – wyjaśnia Izba.

Rozbiórka obiektu przeprowadzana jest przez nadzór budowlany za pośrednictwem firmy wyłonionej w przetargu. Środek ten był jednak stosowany rzadko (3,2 proc. przypadków w zbadanej próbie przy 1,4 proc. wszystkich rozbiórek dokonanych w skali kraju w latach 2015-2018).

Taki stan rzeczy wynikał z wysokich kosztów i braków kadrowych – wskazuje NIK.

Nieprawidłowości dotyczyły także kontroli obowiązkowych, wpisanych w zakres ustawowych obowiązków inspektorów. NW PINB Goleniów w 80 proc. spraw (32 z 40 zbadanych) inwestorom udzielono pozwolenia na użytkowanie obiektów, mimo iż nie dostarczyli oni wymaganych dokumentów, takich jak badania potwierdzające bezpieczeństwo instalacji elektrycznej, gazowej lub przewodów kominowych. Inspektor powiatowy nawet nie wezwał inwestorów do ich uzupełnienia.

Nadzór budowlany. Od 20 lat istnieje teoretycznie

Wnioski pokontrolne NIK od 20 lat wciąż są te same. I wciąż nic się nie zmienia. W opublikowanym w poniedziałek raporcie Izba podtrzymuje wezwania sformułowane siedem lat temu, takie jak wprowadzenie zmian w prawie, które zapewniłyby większą skuteczność organów nadzoru budowlanego w zakresie:

  • realizacji zadań i ustawowych obowiązków,
  • zwiększenia niezależności organów nadzoru budowlanego od samorządów na szczeblu wojewódzkim i powiatowym,
  • reorganizacji organów nadzoru budowlanego, także pod kątem poziomu zatrudnienia.

Do Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego NIK zwrócił się, postulując:

  • opracowanie i wdrożenie wewnętrznych mechanizmów zapobiegających opóźnieniom w  podejmowaniu czynności kontrolnych oraz  egzekucyjnych;
  • wypracowanie rozwiązań, które zwiększą wykrywalność samowoli budowlanych i skrócą czas reakcji na takie przypadki.