Górnicy żądają wyjaśnień od rządu. Sypią się poważne oskarżenia w sprawie PGE i NABE

Związkowcy z Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność 80 napisali list do wicepremiera i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina. Chcą wyjaśnień w sprawie Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego (NABE) i tych dotyczących niedawnego Szczytu Klimatycznego COP26.

Związkowcy w liście do wicepremiera powołują się na jedną z ostatnich wypowiedzi Wojciecha Dąbrowskiego, prezesa PGE, który stwierdził, że aktywa węglowe trafią do NABE razem z długami. Miałoby to dotyczyć – zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami PGE, Tauronu, Enei, Energi i ZE PAK. W piśmie, która trafiło też na ręce szefowej resortu klimatu i środowiska, związkowcy bardzo wyraźnie nie zgadzają się z transferem długów. 

Założenia i prognozy, które są składane w kontekście umowy „NABE” są niewiarygodne i sprzeczne z informacjami, które docierają do strony społecznej – twierdzą autorzy listu.

NABE straciła sens po COP26?

Podpisani pod pismem, które trafiło na biurko Sasina, zwracają uwagę też na ustalenia ostatniego Szczytu Klimatycznego ONZ w Glasgow. Ich zdaniem wydzielenie aktywów węglowych do NABE w kontekście założeń i podjętych deklaracji w trakcie COP26 będzie spektakularne i arcytrudne.

Bizblog.pl poleca

Chodzi m.in. o zainicjowanie globalnego odejścia od węgla, które pod naporem Indii zmieniło się w stopniowe zmniejszanie. Przypomnijmy, że Polska – 23. gospodarka świata – w trakcie COP26 razem z innymi krajami rozwiniętymi nie ogłosiła odejścia od węgla już w latach 30., a zamiast tego dołączyła do państw rozwijających i węglowy rozwód zadeklarowała o dekadę później. Za te uniki byliśmy w trakcie COP26 „uhonorowani” tytułem Skamieliny Dnia.

Związkowcy z Solidarności 80 zwracają uwagę na jeszcze coś innego. Wytykają polskiemu rządowi, że ten podczas Szczytu Klimatycznego zgodził się na odchodzenie od węgla w latach 40., co ma dotyczyć wszystkich podmiotów, a nie tylko tych ujętych w harmonogramie umowy społecznej górników z rządem. Przypomnijmy: zakładający zamknięcie ostatniej kopalni w 2049 r. plan nie obejmuje kopalni JSW i Lubelski Węgiel Bogdanka S.A. 

O nich nie było mowy przy okazji podpisywania umowy społecznej – zwracają uwagę autorzy listu do wicepremiera Sasina.

Komisja Europejska jeszcze może pokrzyżować te plany

Zgodnie z ostatnimi doniesieniami NABE ma powstać po przekształceniu spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna. Transfer aktywów węglowych do NABE powinien zakończyć się w pierwszym półroczu 2022 r. W lipcu br. porozumienia w tej sprawie ze Skarbem Państwa podpisały cztery spółki energetyczne: PGE, Tauron, Enea i Energa. 

Nie będą natomiast nabywane aktywa związane z wydobyciem węgla kamiennego. Przedmiotem wydzielenia nie będą też elektrociepłownie opalane węglem, gdyż planowana jest ich modernizacja w kierunku źródeł nisko i zeroemisyjnych – informuje Ministerstwo Aktywów Państwowych.

Dzisiaj wydaje się, że jedyną przeszkodą w powstaniu NABE i koncentracji aktywów węglowych jest ewentualny brak zgody na umowę społeczną ze strony Komisji Europejskiej. Ale Jacek Sasin uważa, że powoli w tym względzie zbliżamy się do szczęśliwego finału. Polska miała odpowiedzieć na wszelkie wątpliwości Brukseli i być może do jakiegoś przełomu dojdzie już na najbliższym spotkaniu, organizowanym 2 grudnia.