Związkowcom puściły nerwy, gdy usłyszeli, że część PGE stanie się NABE i przejmie brudne aktywa Tauronu, Enei i Energi

Informacja o tym, że jest wstępne porozumienie w sprawie przekształcenia PGE GiEK w Narodową Agencję Bezpieczeństwa Energetycznego wywołała ogromne zamieszanie w związkach zawodowych. Wśród związkowców nie ma zgody co do kształtu przyszłej transformacji energetycznej. Zdań i opinii jest prawie tyle, co central związkowych.

PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna to część największej w kraju grupy energetycznej Polskiej Grupy Energetycznej S.A. I to właśnie PGE GiEK zostanie wydzielona i przekształcona w nową agencję. Do tej pory wydawało się, że po jednej stronie barykady jest rząd, a po drugiej górnicze i energetyczne związki zawodowe. Efektem przeciągania liny była umowa społeczna, która zakłada przede wszystkim pomoc publiczną dla kopalń. Jest też harmonogram ich zamykania, który kończy się datą 2049 r. Rząd i górnicy zgodzili się też co do tego, że niezbędna jest zgoda na te zapisy Komisji Europejskiej. I teraz trwają negocjacje z Brukselą.

Prenotyfikacja, a następnie notyfikacja, rozwiązań pomocowych dla górnictwa zawartych w umowie społecznej należy do naszych priorytetów. Jednocześnie rozpoczęliśmy prace nad przygotowaniem projektu ustawy, który wprowadzi te rozwiązania w życie – przyznaje Piotr Pyzik, odpowiedzialny w rządzie za górnictwo.

Okazuje się, że tak jak od wielu miesięcy boczą się na siebie górnicy i energetycy (ci drudzy też bardzo chcieliby mieć swoją umowę społeczną z gwarancją zatrudnienia, indeksacją wynagrodzeń i jednorazowymi odprawami), tak też nie ma żadnej zgody w samych związkach zawodowych. Wyszło to na jaw ze zdwojoną siła przy okazji informacji o porozumieniu w sprawie przekształcenia PGE GiEK w NABE. Szybko wśród związkowców rozgorzała dyskusja, kto ten dokument parafował, a kto nie.

Porozumienie w sprawie NABE, bez zgody Solidarności

W Krajowym Sekretariacie Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność usłyszeliśmy, że Solidarność nie ma z tym dokumentem nic wspólnego. I żaden przedstawiciel z centrali związku tego porozumienia nie parafował. Kto w takim razie je zaakceptował? Wychodzi na to, że reprezentanci innych central związkowych.

Bizblog.pl poleca

Być może Solidarność, Związek Zawodowy Górników w Polsce, Związek Kadra Górnictwo, Związek Sierpień 80 oraz Związek Zawodowy Pracowników Dołowych tworzą w Polskiej Grupie Górniczej tzw. pomocniczy komitet sterujący (ostatnio wnioskował o rozpoczęcie rozmów płacowych ze względu na rosnące koszty utrzymania), ale to wcale przecież nie znaczy, że w każdej sprawie wszystkie centrale związkowe mówią jednym głosem.

Związkowcy, z którymi na ten temat rozmawialiśmy, przekonują, że to porozumienie w sprawie przekształcenia PGE GiEK w NABE, to bardziej inicjatywa samych związkowców niż wspólne działanie z rządem. 

To taki wabik. Damy parafkę, przekażemy to dziennikarzom i zobaczymy, co będzie 

– przekonują związkowcy z Solidarności.

Los aktywów węglowych znany od miesięcy

Jednocześnie jednak Karol Manys, rzecznik Ministerstwa Aktywów Państwowych, twierdzi, że spółki energetyczne w tej konkretnej sprawie są w kontakcie ze związkami zawodowymi. O samym zaś powstaniu NABE na bazie PGE GiEK wiadomo też od dawna. Zgodnie z przyjętymi założeniami przez MAP transfer aktywów węglowych do NABE powinien zakończyć się do końca czerwca 2022 r. W lipcu br. porozumienia w tej sprawie ze Skarbem Państwa podpisały cztery spółki energetyczne: PGE, Tauron, Enea i Energa. 

Plan, w którym Skarb Państwa najpierw nabywa aktywa węglowe, a potem je wszystkie integruje w powstałej na bazie PGE GiEK NABE, też jest znany od miesięcy. W związku z nierozerwalnością kompleksów energetycznych zasilanych węglem brunatnym wśród nabywanych aktywów znajdą się również kopalnie węgla brunatnego. Nie będą natomiast nabywane aktywa związane z wydobyciem węgla kamiennego. Przedmiotem wydzielenia nie będą też elektrociepłownie opalane węglem, gdyż planowana jest ich modernizacja w kierunku źródeł nisko i zeroemisyjnych – informował kilka miesięcy temu resort.

Po nabyciu od spółek energetycznych ich aktywów związanych z wytwarzaniem energii z węgla Skarb Państwa dokona ich integracji w ramach jednego podmiotu. Integratorem ma być PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, która zacznie działać jako spółka pod nazwą Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Energetycznego – twierdzi MAP.

Polskie górnictwo ma coraz mniej czasu

Nerwową atmosferę w górniczych i energetycznych centralach związkowcy jak najbardziej można zrozumieć. 2020 r. polskie górnictwo zamknęło stratą na poziomie 4,3 mld zł. Teraz wcale nie jest lepiej. PGG, największa spółka górnicza w UE, już po siedmiu miesiącach 2021 r. ma mieć na minusie ponad miliard złotych. Receptą ma być zawarta w umowie społecznej z rządem pomoc publiczna dla branży, wyliczana nawet na 3 mld zł rocznie. Ale już nie tylko aktywiści klimatyczni wątpią w szybkie powodzenie rozmów na ten temat z Brukselą. 

Niestety docierają do nas informacje, że procedura notyfikacji umowy społecznej przez Komisję Europejską potrwa jeszcze bardzo długo i niewykluczone, że zakończy się dopiero za rok – twierdzi Dominik Kolorz, przewodniczący Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność”.

Tymczasem sytuacja finansowa jest taka, że przeciągające się rozmowy z KE mogą tylko przyspieszyć bankructwo polskiego górnictwa. Dlatego, zdaniem związkowców, rząd powinien zaryzykować. 

Znowelizować ustawę o funkcjonowaniu górnictwa i wdrożyć system subsydiowania wydobycia zapisany w umowie społecznej w ciągu najbliższych tygodni. Górnictwo nie może czekać jeszcze przez kolejny rok – nie ma wątpliwości Kolorz.