Musk pogłaskał pieseła. Jeden z najbogatszych ludzi bardzo lubi patrzeć, jak płonie świat

Oho, kto to przyszedł? Człowiek-mem, niszczyciel szortujących funduszy. Oto Elon Musk w pełnej krasie. W przerwach między rozwojem Tesli i marzeniami o podboju Marsa, miliarder, od niechcenia, buja kursami spółek i kryptowalut. Ku wściekłości i przerażeniu największych funduszy na świecie.

Elon Musk sprawia wrażenie uzależnionego od Twittera właściwie od zawsze. Amerykańska Komisja Nadzoru Giełdowego (SEC) nie raz dała mu już po łapach za zbyt swobodne podejście do informowania opinii publicznej na temat zamiarów Tesli. Gdy dwa lata temu Musk pomylił się przy szacowaniu możliwości produkcyjnych firmy, SEC skierował sprawę do sądu. Miliarderowi groziło nawet więzienie.

W końcu komisja dopadła go jednak przy innej okazji. W jednym z następnych kompulsywnie napisanych tweetów przedsiębiorca pochwalił się, że ma fundusze na zdjęcie Tesli z giełdy. Niedługo potem stracił stanowisko CEO i dostał 20 mln dol. kary. Sugerowano nawet, że regulator tworzy sobie teczkę z portfolio wybryków milionera, by nie stwarzać wrażenia, że nęka go za każdą, nawet najmniejszą głupotę.

Z czasem Musk znalazł sobie inne hobby. Teraz przed jego wpisami nie drżą już jednak koledzy z firmy, a największe fundusze inwestycyjne na świecie. Zaczęła się zabawa w huśtanie kursami spółek i kryptowalut.

Głaskanie pieseła

Od początku roku szef Tesli sprawia wrażenie, jakby dzień bez wywołania rajdu na giełdzie, był dla niego dniem straconym. W czwartek tweetnął tylko jedno słowo: „Doge”. Wystarczyło to, by wartość stworzonej dla jaj kryptowaluty Dogecoin (Doge – pieseł) skoczyła o ponad 40 proc.

Bizblog.pl poleca

W praktyce oznacza to, że zamiast niespełna czterech centów trzeba za nią zapłacić 6 centów, ta drobna zmiana zwiększyła jednak kapitalizację kryptowaluty z 5 mld do 7 mld dol. Musk jednak nie odpuszczał. W serii wpisów dodał, że Dogecoin jest walutą dla ludu.

Żadnych wzlotów, upadków, tylko Doge

– przekonywał

W międzyczasie, obserwując jak kurs e-waluty szybuje, naprędce sklecił grafikę ze sceną z Króla Lwa. W miejsce głowy pawiana, który w słynnej animacji robił za nadwornego mędrca wstawił swoją twarz. W miejscu następcy tronu, którego narodziny obwieszczał światu, pojawił się wizerunek pieseła.

– Nie ma za co

– skomentował Musk.

Trudno doszukiwać się w tym większej logiki. Sam przedsiębiorca zdaje się zresztą przestrzegać przed przesadnym interpretowaniem jego poczynań.

The Independent” pisze, że w sesji Q&A, transmitowanej w aplikacji Clubhouse, miliarder stwierdził, że jego wpisy są zwykłymi żartami, a on sam kocha ironię. A nic nie było by przecież bardziej ironiczne, niż zbudowanie potęgi wirtualnej waluty z głową psa-mema za pomocą krótkich wiadomości wrzucanych do sieci.

Prawdopodobnie najbardziej zabawnym i najbardziej ironicznym rezultatem byłoby to, że Dogecoin stałby się w przyszłości walutą całej Ziemi

– dodał

Dogecoin jest drugą walutą, o której Musk wspomniał w ostatnich dniach. Chwilę wcześniej szef tesli zabrał się za bitcoina. Po zamianie opisu z  „CEO in SpaceX & Tesla” na „#bitcoin” wycena najpopularniejszej kryptowaluty świata w ciągu jednego dnia wzrosła z 32 do 38 tys. dol. I co ciekawe, mimo lekkich spadków, utrzymuje się na zbliżonym poziomie do dzisiaj.

Świat, a dokładniej wyceny na światowych giełdach, płoną po żartach Muska żywym ogniem. A drugi najbogatszy człowiek świata przygląda się temu z uśmiechem na twarzy. I stopniowo dolewa benzyny, korzystając z 45 mln grona odbiorców.

Musk topi Melvina

Zdarza się, że żarty Muska przestają być żartami. Elon świetnie zdaje sobie sprawę z siły, jaką ma jego opinia na inwestorów z całego świata. I gdy okazało się, że może dopiec funduszowi Melvin Capital, który zasłynął z upartej gry na spadki Tesli, nie omieszkał skorzystać z okazji.

Kilka tweetów chwalących „Cyberpunka” i „Wiedźmina” wystarczyło, by wartość papieru CD Projekt skoczyła z 304 na 360 zł. Efekt był krótkotrwały. W ciągu kolejnych dni kurs znów spadł w okolice 300 zł. W międzyczasie Melvin Capital wycofał się jednak z szortowania polskiej firmy, a straty poniesione jednocześnie na innych frontach wpędziły fundusz w poważne tarapaty.

Musk świetnie bawił się także w trakcie rewolucji redditowców. W trakcie rajdu inwestorów na spółce Gamestop napisał: „Gamestonk” co zostało odebrane jako poparcie dla wyciskających szortujące fundusze. Melvin znów oberwał. W ciągu niespełna miesiąca zarządzany przez niego kapitał spadł z 12,5 mld do 8 mld dol.  

Na koniec można by się zastanowić, czy Muskowi kiedykolwiek znudzi się wywoływanie zamieszania, jako sztuka dla sztuki. Ale to chyba źle postawione pytanie. Lepiej pogdybać sobie, co będzie kolejnym celem ataku. Ku przerażeniu szorciarzy i radości drobnych inwestorów, którzy siedzą pewnie jak na szpilkach, co sekundę aktualizując jego profil.