Gotówka umiera na naszych oczach. Bruksela już chce wycofać monety o nominale 1 i 2 centów

Ograniczenie biurokracji i ujednolicenie zasad zaokrąglania cen we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Tak Komisja Europejska pod przewodnictwem Ursuli von der Leyen uzasadnia plan wycofania monet o najniższych nominałach. Z jego realizacją może być kłopot, bo wycofywaniu gotówki kuchennymi drzwiami zdecydowanie sprzeciwiają się czołowi politycy w jej rodzinnych Niemczech.

Jak informuje „Süddeutsche Zeitung”, w środę Komisja Europejska zaprezentuje trzy inicjatywy, które zdefiniują priorytety Brukseli na najbliższe miesiące. Stanie się też jasne, które pomysły poprzedniego szefa KE Jean-Claude’a Junckera pójdą do kosza.

Bizblog.pl poleca:

Ursula von der Leyen stawia na ograniczenie biurokracji w Unii Europejskiej, a prowadzić do tego celu ma wycofanie monet o najniższych nominałach – jedno- i dwucentówek. Gazeta informuje, że taka propozycja znajduje się na liście działań, które mają przyczynić się od odbiurokratyzowania Wspólnoty.

Miedziaki do lamusa

Autorzy tych propozycji mieli oprzeć się na raporcie, jaki przygotowano dl Komisji Europejskiej w 2018 roku. Wynikało z niego, że coraz w rosnącej liczbie krajów-członków strefy euro ceny zaokrągla się do pięciu centów. To ogranicza koszty bicia monet, a także zmniejsza straty wynikające z liczenia i transportu bilonu.

Z badań opinii publicznej w strefie euro wynikało też, że w żadnym z tych krajów zwolennicy pozostawienia monet o najniższych nominałach nie stanowią większości.

Alarm! Wycofują gotówkę

Okazuje się, że pomysł wycofania jedno- i dwucentówek wzbudza silny opór, i to w samych Niemczech.

To, co KE proponuje zrobić pod niepozornym hasłem „ujednolicenia zasad zaokrąglania kwot”, powinno uruchomić wszystkie dzwony alarmowe. Wycofywanie gotówki nie powinno następować w ten sposób

– mówi europoseł z CDU Markus Ferber, cytowany przez gazetę.

Na razie Komisja Europejska nie komentuje sprawy. Szczegóły mają być znane w środę, gdy propozycje ograniczenia biurokracji zostaną oficjalnie zaprezentowane.

Co jeszcze? Kryptowaluty i ładowarki

Wiadomo, że inne propozycje Brukseli dotyczą wprowadzenia zasad dotyczących kryptowalut. Jak pisze „Süddeutsche Zeitung”, pod uwagę brany jest nawet na ban na kryptowaluty, za którymi nie stoi żaden bank centralny, lecz firma. Na celowniku jest głównie Facebook, który nadal planuje wprowadzić do obiegu kryptowalutę Libra.

Kolejny znany już kontrowersyjny pomysł Komisji Europejskiej dotyczy ujednolicenia gniazd ładowania urządzeń elektronicznych. Urzędnicy brukselscy argumentują, że jeden standard będzie oznaczał mniej ładowarek, a w efekcie mniej elektrośmieci. Takim pomysłom ostro sprzeciwiają się producenci elektroniki z Apple na czele.