Wielka kasa na mieszkania. Zmiany odczuje aż 12 mln Polaków

Wielka płyta będzie miała się coraz lepiej. Sprawdziły się wcześniejsze pogłoski i rządowi udało się jeszcze przed wyborami przyjąć projekt nowelizacji ustawy o wspieraniu termomodernizacji i remontów bloków budowanych głównie w zeszłym stuleciu.

Według szacunków Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju Fundusz Termomodernizacji i Remontów w ciągu najbliższych 10 lat ma wydać na remont i docieplenie budynków z wielkiej płyty 3,2 mld zł. Ten system dofinansowania ma też wspomóc wcześniejsze inicjatywy (Czyste Powietrze, Mój Prąd), których zadaniem jest walka z zanieczyszczeniem powietrza.

Nowe przepisy nie tylko poprawią jakość życia ok. 12 mln Polaków mieszkających w budynkach z wielkiej płyty, ale także w istotny sposób przyczynią się do zmniejszenia ubóstwa energetycznego i walki ze smogiem – przekonuje szef resortu inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński.

Samorządy też powalczą o premie

Przyjęte regulacje zakładają tzw. premię na termomodernizację oraz premię na wzmocnienia ścian w budynkach z wielkiej płyty. Obie byłyby przekazywane już po zakończeniu inwestycji – do banku, który na nią udzielił kredytu. Te dodatkowe pieniądze mogłyby stanowić maksymalnie połowę poniesionych kosztów. Na więcej (60 proc.) mogą liczyć zarządzający budynkami objętymi ochroną konserwatorską.

Przyjęty przez Radę Ministrów projekt nowelizacji rozszerza też dotychczasowy katalog podmiotów, które o te premie mogą się starać. Teraz na taką pomoc będą mogły też liczyć gminy, które w swoich zasobach mieszkaniowych mają również budynki z wielkiej płyty. W te premie mogą także celować wspólnoty mieszkaniowe, też te, w których gmina ma większość. Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju zakłada, że same samorządy mogą złożyć nawet 8 tys. wniosków.

Instalacja OZE – to większa premia

Na podwyższenie premii (z 16 do 21 proc. wartości przedsięwzięcia) termomodernizacyjnej będzie jeszcze jeden sposób. Przy okazji docieplenia trzeba tylko w danym budynku zainstalować system odnawialnych źródeł energii. O tym też mówiono już kilka miesięcy temu. Chociaż eksperci na wieść o tym pomyśle dziwnym trafem nie skaczą z radości. Ich zdaniem przy okazji chęci poprawy – można niestety popsuć.

Koncepcja jest dobra, ale może tak się stać, że końcowy bilans wyjdzie jednak na zero. Zyski pokryją straty. Rzecz w tym, że podczas instalacji odnawialnych źródeł energii na dachach bloków może dochodzić do rozszczelnienia powierzchni, co będzie z kolei skutkowało utratą ciepła. Zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem byłoby montowanie takich instalacji od razu – już przy okazji samej budowy bloku – przekonuje w rozmowie z Bizblog.pl Anna Duch, rzecznik Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Zdaniem autorów przyjętych nowelizacji regulacje w takim kształcie mają nakłaniać zarządców budynków do poprawy kondycji energetycznej ich nieruchomości, co z kolei powinno przełożyć się na liczne mariaże wielkiej płyty z OZE. Docelowo ma to wpłynąć na zmniejszenie ubóstwa energetycznego.

Wielka płyta z większą premię za OZE.

Wielka płyta z pomocą od nowego roku

Przepisy miałyby wejść w życie już 1 stycznia 2020 r. Rząd spodziewa się sporego zainteresowania wprowadzonymi przez nie mechanizmami. Mają do tego przekonywać liczby. Jak wylicza resort w przypadku, kiedy docieplenie budynku kosztuje 330 tys. zł, to suma premii może wynieść nawet 82,5 tys. zł.

Jeżeli ogólny koszt inwestycji wyniósłby 495 tys. zł, a to całkowita wartość wsparcia sięgnęłaby 135 tys. 300 zł – wskazuje korzyści wiceminister inwestycji i rozwoju Artur Soboń.