Mikropożyczka z urzędu pracy. Jak przebić się przez biurokratyczny gąszcz przepisów i procedur?

Pożyczka 5 tys. zł dla mikroprzedsiębiorców, dofinansowanie dla samozatrudnionych czy świadczenia na ochronę miejsc pracy. Przedsiębiorcy, których doświadczył koronakryzys, mogą wystąpić o pomoc finansową do swojego urzędu pracy. Tarcza 2.0 właśnie wprowadziła kilka istotnych zmian, ale wiele kwestii wciąż jest bardzo niezrozumiałych i niejasnych. Sprawdźmy, jak wygląda to na przykładzie mikropożyczki.

Fot. JB/Bizblog.pl

Aktualizacja 1: otrzymaliśmy wyjaśnienia MRPiPS.
Aktualizacja 2: formularz wniosku został zmodyfikowany (szczegóły poniżej)

Pisane na szybko – żeby nie powiedzieć: na kolanie – przepisy tarczy antykryzysowej początkowo w niezrozumiały sposób wykluczyły wielu przedsiębiorców z pomocy ze strony państwa, ale naprawić miała to tak zwana Tarcza 2.0. Jest trochę zmian na lepsze, ale na razie chaos informacyjny nawet się zwiększył.

Bizblog.pl poleca

Niemal całą uwagę w kwestii pomocy dla przedsiębiorców skupia na sobie ZUS, który umożliwia umorzenie składek, czy wypłatę postojowego dla przedsiębiorców i ich zleceniobiorców. Podobną użyteczność oferują jednak instrumenty, którymi dysponują powiatowe urzędy pracy, z pożyczką do 5 tys. zł na czele.

Zmiany w ustawie, która weszła w życie w piątek 17 kwietnia, objęły pomoc ze strony ZUS-u, ale poświęcimy im osobny tekst. Daleko idące modyfikacje wprowadzono też w zakresie pomocy, o jaką można wystąpić do urzędu pracy. Co się zmieniło? Komu przysługuje pożyczka do 5 tys. zł lub inne formy wsparcia?

Możemy zwolnić pracowników, jeśli ich mamy

Najważniejsza zmiana wprowadzona w tym obszarze przez Tarczę 2.0 to rozciągnięcie kręgu mikroprzedsiębiorców, którzy mogą wystąpić o pożyczkę, o tych, którzy nikogo nie zatrudniają, ani nie zatrudniali. Wcześniej warunkiem umorzenia tej pożyczki było „utrzymanie stanu zatrudnienia z 29 lutego”, ale tego warunku już nie ma. Teraz wystarczy prowadzić działalność przez trzy miesiące od otrzymania świadczenia.

Bardzo jasno wskazuje na to instrukcja, którą do dyrektorów urzędów pracy 20 kwietnia wysłała Ewa Flaszyńska, dyrektor departamentu rynku pracy w Ministerstwie Rodziny:

Ustawa rozszerza krąg mikroprzedsiębiorców, którzy są uprawnieni do skorzystania z pożyczki, o podmioty, które nie zatrudniają oraz nigdy nie zatrudniały pracowników poprzez rezygnację z warunku utrzymania przez mikroprzedsiebiorcę stanu zatrudnienia w stosunku do stanu zatrudnienia na dzień 29 lutego 2020 r. Aby skorzystać z umorzenia pożyczki, mikroprzedsiębiorca będzie musiał prowadzić działalność przez okres 3 miesięcy od dnia udzielenia pożyczki. Warunek ten będzie miał zastosowanie do wszystkich pożyczek, tj. również tych, które zostaną udzielone do dnia wejścia w życie przedmiotowej zmiany.

Utrzymanie zatrudnienia nie będzie już warunkiem umorzenia pożyczki

– podkreśla Ewa Flaszyńska z MRPiPS.

Mikropożyczka krok po kroku

Wygląda to bardzo zachęcająco, więc przejdźmy do sposobu złożenia wniosku o tę pożyczkę. Trzeba się na wstępie nastawić, że tak łatwo, jak w przypadku wniosków składanych przez PUE ZUS, nie będzie.

Wchodzimy na stronę praca.gov.pl i klikamy w „tarczę”:

Teraz pokazuje się nam zestaw narzędzi antykryzysowych, które obsługują urzędy pracy. Wybieramy żółty piktogram koronawirusa, czyli pożyczkę na pokrycie bieżących kosztów działalności mikroprzedsębiorcy:

Teraz trzeba podać nazwę powiatowego (nie: wojewódzkiego) urzędu pracy, pod który podlegamy:

Teraz przechodzimy do wypełniania właściwego wniosku. Wpisujemy dane identyfikacyjne i adresowe swojej działalności, a następnie wpisujemy kwotę pożyczki i numer naszego rachunku bankowego.

Wątpliwości mogą pojawić się przy polu Stan zatrudnienia w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy w dniu 29.02.2020 r. Czy chodzi o wszystkich pracowników bez względu na rodzaj umowy, czy jedynie o tych zatrudnionych na umowę o pracę? Czy przedsiębiorca, w którego firmie pracuje 20 osób na umowach cywilnoprawnych, formalnie jest osobą samozatrudnioną?

Pamiętajmy, że zgodnie z podawaną przez GUS definicją „zatrudnionych”, nie zaliczają się do nich osoby pracujące na umowach cywilnoprawnych. Oznacza to, że chodzi o zatrudnienie na umowę o pracę. Jeśli nie zatrudniamy nikogo na etacie, wpisujemy zero (teraz formularz przyjmuje już taką wartość).

Definicja zatrudnienia pozostaje ta sama – oznacza zatrudnienie na umowę o pracę

– rozwiewa wątpliwości MRPiPS w mailu do Bizblog.pl.

Można spodziewać się kontroli

Poniżej pojawia się pole z oświadczeniem, które podpiszemy, gdy będziemy składać wniosek. Deklarujemy między innymi, że jesteśmy mikroprzedsiębiorcami oraz że wykorzystamy środki pożyczki zgodnie z przeznaczeniem. Co to znaczy „zgodnie z przeznaczeniem”? Oddajmy głos resortowi rodziny, bo sprawa naprawdę nie jest prosta.

„Celem pożyczki jest pokrycie bieżących kosztów prowadzenia działalności. Oznacza to, że środki te mogą być przeznaczone tylko na tego typu wydatki np. czynsz, opłaty za energię elektryczną, wynagrodzenia w przypadku zatrudniania pracowników, leasing, ubezpieczenie itp. Przedsiębiorca nie będzie musiał przy umorzeniu czy rozliczeniu pożyczki przedstawiać dokumentów potwierdzających te wydatki” – pisze MRPiPS.

To była dobra wiadomość, ale czas na złą.

W zależności od rodzaju działalności każdy przedsiębiorca może spodziewać się czynności sprawdzających, które mają na celu potwierdzenie, czy działa on zgodnie z prawem

– ostrzega Ministerstwo Rodziny.

Resort wyjasnia, że takie kontrole mogą być prowadzone „na ogólnych zasadach, określonych w Prawie przedsiębiorców, albo szczegółowych przepisów”.

A co na to pan premier?

Zaraz, przecież sam premier Mateusz Morawiecki w specjalnym nagraniu wideo już odpowiedział „panu Krzysztofowi” na pytanie o weryfikację wydatków z mikropożyczki. Czy mówił coś o „czynnościach sprawdzających” i „kontrolach”? A może nie odpowiedział na to pytanie, odpływając w zupełnie inne rewiry? Posłuchajcie uważnie:

Do tej pory wszystko szło dość łatwo, dlatego teraz przechodzimy do części trudniejszej. Do wniosku musimy dodać załączniki i tutaj pojawia się więcej wątpliwości.

Kłopot z załącznikami

Pierwszy z załączników to umowa, którą musimy pobrać ze strony MRPiPS. „Wymagane jest, aby »Umowa pożyczki na pokrycie bieżących kosztów« była plikiem z rozszerzeniem PDF. Wzór załącznika publikowany jest na stronie MRPiPS” – brzmi pouczenie zamieszczone na formularzu wniosku.

Co właściwie mamy zrobić z tą umową? Wydrukować, podpisać, zeskanować i załączyć w formacie PDF? Takie można odnieść wrażenie, gdy czytamy, że po pierwsze na stronie MRPiPS opublikowany jest „wzór” umowy, a po drugie, w instrukcji mowa jest o „przygotowaniu załączników w wersji elektronicznej”. Dodajmy jeszcze, że załącznik nie może przekraczać 1 MB. To sugeruje, że może nam „wyjść” plik większy niż 1 MB.

Istnieją dwie odrębne instrukcje wypełniania wniosku – jedna została zamieszczona na stronie praca.gov.pl, a druga na stronie Ministerstwa rodziny. W żadnej nie ma wskazania, by umowy nie podpisywać. Tyle dowiadujemy się z praca.gov.pl:

Jeszcze ciekawiej wygląda w tym kontekście instrukcja na stronie MRPiPS. Tutaj wprost jest mowa o „podpisaniu” umowy (nie: wniosku):

Niektórzy czytelnicy w komentarzach do tego tekstu wskazują, że na etapie składania wniosku na praca.gov.pl – po wybraniu właściwego PUP – pojawia się pouczenie, by „nie załączać zeskanowanych umów podpisanych odręcznie lub osobno podpisanych profilem zaufanym/podpisem kwalifikowanym”.

Gdy na etapie pisania tego tekstu sprawdzałem swój, a także kilka innych losowych powiatowych urzędów pracy, żadna tego typu informacja się nie wyświetliła. Po sygnale od czytelników wpisałem kilka innych PUP-ów i wtedy okazało się, że niektóre urzędy pracy faktycznie opracowały własne pouczenia, które ukazują się, gdy wybierzemy je jako adresata wniosku.

Umowę załączamy jako goły PDF

Wątpliwości rozwiewa dopiero wyjaśnienie Ministerstwa Rodziny, jakie właśnie otrzymałem na pytania wysłane przed napisaniem tego tekstu. „Składając wniosek o pożyczkę, nie ma potrzeby podpisywać odręcznie i skanować każdego dokumentu oddzielnie” – tłumaczy resort rodziny.

Przedsiębiorca, składając dokumenty w postaci elektronicznej i podpisując paczkę kwalifikowanym podpisem elektronicznym lub profilem zaufanym, podpisuje w sposób elektroniczny komplet dokumentacji

– tłumaczy MRPiPS.

Można w tym momencie zadać pytanie: jeśli umowa jest de facto nieodłączną częścią wniosku, dlaczego nie jest jego integralną częścią, tylko trzeba ją wyszukać i pobrać z innej strony, a następnie dodać jako załącznik? To nawet bardziej zasadne pytanie w przypadku kolejnego załącznika, o którym za moment. Wyjaśnienie może być chyba jedno: cała procedura powstawała w dużym pośpiechu, stąd takie niedociągnięcia.

Był osobny plik w Excelu, już jest częścią wniosku

Aktualizacja: w czwartek 23 kwietnia wprowadzono nową wersję wniosku – formularz informacji został zintegrowany z wnioskiem i nadal jest nazywany „załącznikiem”, ale nie ma już potrzeby edycji i podpinania osobnego pliku.

Formularz w formie obowiązującej do środy. Od 23 IV stanowi część właściwego wniosku.

Do środy konieczne było załączenie do wniosku Formularza informacji przedstawianych przy ubieganiu się o pomoc rekompensującą negatywne konsekwencje ekonomiczne z powodu COVID-19. Trzeba było kliknąć kolejny w link na stronie MRPiPS i pobrać plik w formacie XLS. Do edycji tego pliku potrzebny był program typu Excel, co mogło nastręczać dodatkowych kłopotów.

Absurdalne pytania

W formularzu najpierw musimy podać symbol PKD naszej działalności, a następnie określić wielkość naszej firmy.

Chwileczkę, po co każe się nam zaznaczać pole „mikroprzedsiębiorca”, skoro chwilę wcześniej, w oświadczeniu (które podpiszemy razem z całym wnioskiem), deklarujemy pod rygorem odpowiedzialności karnej: jestem mikroprzedsiębiorcą w rozumieniu art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. Prawo przedsiębiorców (Dz.U. z 2019 r. poz. 1292).

To jeszcze nie koniec, poniżej pada takie pytanie: Czy, w przypadku podmiotu innego niż mikro, mały lub średni przedsiębiorca, w ciągu ostatnich dwóch lat stosunek długów do kapitału własnego był większy niż 7,5 a stosunek zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację do odsetek był niższy niż 1? Po co to pytanie w ogóle znalazło się we wniosku, który legalnie może podpisać wyłącznie mikroprzedsiębiorca, a nie np. spółki kapitałowe?

Nie przedłużając, zaznaczamy po kolei nie dotyczy, nie, nie dotyczy i idziemy dalej. Tak, to wszystko zupełnie bez sensu, ale czy wspominałem już, że w całej procedurze panuje bałagan?

Czy korzystaliśmy z pomocy publicznej? O co chodzi?

Więcej kłopotu nastręczy kolejne pytanie. Musimy zadeklarować, że nie skorzystaliśmy jeszcze z pomocy publicznej w związku ze skutkami Covid-19.

Co to właściwie oznacza, że skorzystaliśmy z pomocy publicznej i co nią jest, a co nie? Czy umorzenie składek ZUS lub wystąpienie o postojowe jest właśnie taką pomocą publiczną? A może chodzi o inne instrumenty tarczy antykryzysowej, takie jak na przykład (niedostępna jeszcze) subwencja z PFR? Niestety niczego nie dowiemy się z instrukcji wypełniania wniosku. Artykuł na ten temat jest dostępny pod tym linkiem.

Podam tylko przykład. Umorzenie składek ZUS w specustawie jest określone jako pomoc publiczna, ale jak wyjaśnia MRPiPS, we wniosku o mikropożyczkę przy pytaniu o inne formy pomocy publicznej zaznaczamy odpowiedź… „NIE”.

Jeśli dodaliśmy/wypełniliśmy oba załączniki (możliwy jest jeszcze trzeci – pełnomocnictwo, jeśli wniosek składa za nas na przykład księgowy), wystarczy jeszcze wpisać imię i nazwisko osoby składającej wniosek. Teraz logujemy się lub (w bardzo prosty sposób) zakładamy konto w portalu praca.gov.pl. Na koniec podpisujemy cały dokument podpisem elektronicznym lub profilem zaufanym i gotowe. Dla własnego komfortu możemy jeszcze pobrać kopię całego wniosku.

Warunki umorzenia pożyczki

Na koniec ważna informacja. Pożyczka wraz z odsetkami podlega umorzeniu, ale tylko jeśli spełnimy dwa warunki. Pierwszy jest taki, że przez trzy miesiące od dnia jej udzielenia będziemy prowadzić działalność. Drugi warunek: złożymy wniosek o umorzenie pożyczki, który znajduje się w załączniku nr 2 do umowy, w terminie 14 dni od dnia spełnienia pierwszego warunku.

Innymi słowy: gdy miną trzy miesiące od udzielenia pożyczki, musimy w ciągu dwóch tygodni poinformować swój urząd pracy o tym, że prowadziliśmy w tym czasie działalność gospodarczą. Jeśli zapomnimy złożyć to oświadczenie, pożyczkę będziemy musieli spłacić.

Na co można wydać pieniądze z tarczy antykryzysowej? Faktur nie trzeba, ale… będą kontrole