Serwisy informacyjne na czarno. Media chcą, by rząd wycofał się z podatku od reklam

„Tu powinien być Twój ulubiony serwis internetowy. Dzisiaj jednak nie przeczytasz tu żadnych treści. Przekonaj się, jak będzie wyglądać świat bez niezależnych mediów. Ruszyła akcja Media bez wyboru” – taka informacja powitała dzisiaj w największych prywatnych mediach Polaków. Rząd planuje zebrać z nowego haraczu 1 mld zł.

Zwracamy się w sprawie zapowiadanego nowego, dodatkowego obciążenia mediów działających na polskim rynku, myląco nazywanego „składką”, wprowadzaną pod pretekstem Covid-19. Jest to po prostu haracz, uderzający w polskiego widza, słuchacza, czytelnika i internautę, a także polskie produkcje, kulturę, rozrywkę, sport oraz media 

– tak zaczyna się list otwarty do rządu.

Wśród sygnatariuszy znajdziemy największych wydawców i nadawców w Polsce. Są to m.in. CANAL+, Burda Media Polska, Grupa Eurozet, Grupa RMF, Grupa Wirtualna Polska, Polska Press Grupa, Ringier Axel Springer Polska, Telewizja Polsat, „Tygodnik Powszechny”, Wydawnictwo Bauer, TVN czy „Tygodnik Podhalański”. 

Media bez wyboru, czyli czarne plansze

O co w ogóle chodzi? Premier Mateusz Morawiecki kilka dni temu zapowiedział nową daninę – składkę od reklam w mediach.

Bizblog.pl poleca

Podatek miałby dotyczyć portali internetowych, tradycyjnych mediów, kin oraz firm oferujących zewnętrzne nośniki i reklamy. Szef rządu tłumacząc zasadność wprowadzenia w życie tej daniny stwierdził, że bez tego „mamy do czynienia z ogromną nierównowagą. Globalne korporacje medialne dominują i mogą jeszcze bardziej dominować poprzez swoją siłę kapitałową”. Wprowadzana opłata do reklam, zdaniem premiera, ma te wszystkie nierówności zlikwidować. I też „tworzyć lepsze warunku do rozwoju dla wolnych mediów”. 

Przedstawiciele mediów sprawę widzą jednak zupełnie inaczej, a nowy podatek nazywają po prostu haraczem. Dali temu wyraz w liście otwartym do władz Rzeczpospolitej Polskiej i liderów ugrupowań politycznych. Przypominają w nim, że media w Polsce nie uchylają się od ciążących na nich obowiązkach i społecznej odpowiedzialności. Co roku płacą do budżetu Państwa rosnącą liczbę podatków, danin, opłata własną działalnością charytatywną wspierają też najsłabsze grupy naszego społeczeństwa.

Zdecydowanie sprzeciwiamy się więc używaniu epidemii, jako pretekstu do wprowadzenia kolejnego, nowego, wyjątkowo dotkliwego obciążenia mediów. Obciążenia trwałego, które przetrwa epidemię Covid-19

– czytamy na koniec listu.

Pieniądze na walkę z pandemią?

Premier Morawiecki gdzie tylko może, przekonuje, że taki podatek od reklam umieszczanych w mediach to zjawisko dobrze znane z Unii Europejskiej. W Polsce rządowy plan zakłada, że pieniądze z tego tytułu będą podzielone między NFZ, Narodowy Fundusz Ochrony Zabytków oraz twór, który dopiero co ma powstać, a którego zadaniem będzie wspieranie kultury w mediach. Roczne przychody z tytułu nowej daniny szacowane są nawet na miliard złotych, z czego lwia część, ok. 700 mln zł miałaby trafić do NFZ. Rząd chce przyjąć stosowne przepisy w tej sprawie do końca marca.