Latem wciąż z maseczkami na twarzy we wnętrzach. Minister zdrowia gasi nadzieje

Prof. Andrzej Horban kilka dni temu sugerował, że zniesienie obowiązku noszenia maseczek we wnętrzach jest na wyciągnięcie ręki, ale zupełnie co innego mówi minister Adam Niedzielski. Chociaż maleje liczba zakażonych, a coraz więcej z kolei jest tych zaszczepionych, to obowiązek maseczkowy ma zostać z nami co najmniej przez całe wakacje

Można przypuszczać, że wszystko jest w należytym porządku. Pełne place zabaw, zatłoczone alejki parkowe i ścieżki rowerowe. Ludzie uśmiechnięci, ewidentnie stęsknieni za słoneczną aurą. Tylko te maski w sklepach, galeriach handlowych, ale też w kinach i teatrach pokazują, że jednak cały czas nie wszystko jest właściwie poukładane. Wsłuchując się w wypowiedzi rządzących, można stwierdzić, że z obostrzeniami będziemy mieli do czynienia przynajmniej przez całe wakacje.

Bizblog.pl poleca

Będę rekomendował, aby maseczki nosić w pomieszczeniach jeszcze co najmniej w wakacje

– stwierdził w rozmowie z PAP minister zdrowia Adam Niedzielski.

Maseczki zostaną z nami przez wakacje

Szef resortu zdrowia od miesięcy powtarza, że najgorsze co by mogło nam się teraz przytrafić to fałszywe odczucie, że pandemię wreszcie pokonaliśmy i możemy już przygotowywać się do powrotu do normalności.

Przed zbyt wczesnym optymizmem przestrzega chociażby obecna sytuacja w Wielkiej Brytanii, która szczyci się zaszczepieniem już ponad 37 proc. populacji. W ostatni piątek maja odnotowano tam 4182 potwierdzonych przypadków koronawirusa – najwięcej od 1 kwietnia. Patrząc tylko tydzień do tygodnia, wzrost zakażeń w Wielkiej Brytanii osiągnął poziom 24 proc. Zdaniem naukowców to wystarczające dowody na to, że Londyn jest właśnie w samym środku zmagań z trzecią falą pandemii. 

Dlatego też w Polsce musimy przyzwyczaić się do tego, że niektóre obostrzenia będą z nami jednak dłużej. Jednym z nich jest obowiązek zakrywania nosów i ust w pomieszczeniach zamkniętych. Jeszcze przed chwilą padały sugestię, że maski można będzie w wakacje całkowicie zdjąć, ale zaprzecza temu minister zdrowia. Zgodnie z jego słowami maseczek z zamkniętych przestrzeni nie ściągniemy jeszcze w te wakacje. 

Musimy się przyzwyczaić do tego, że epidemia się tli. Dlatego maseczki powinny być noszone jeszcze przez jakiś czas

– twierdzi Niedzielski.

Tarcza dla drogi kropelkowej

Przypomnijmy, że koronawirus rozwrzeszczenia się drogą kropelkową. Wirus tym samym wydychany jest w trakcie oddychania, rozmawiania, śpiewania, a taki kichania czy kaszlenia. Jednocześnie naukowcy szacują, że co najmniej połowa transmisji pochodzi od osób, u których nigdy nie wystąpią objawy COVID-19. Wcześniejsze zaś eksperymenty laboratoryjne wskazują, że wielowarstwowe maski z tkaniny blokują od 50 do 70 proc. wydychanych kropli.

Gdzie trzeba założyć maseczkę?

Cały czas obowiązuje rozporządzenie nakazujące zakrywania nosów i ust w pomieszczeniach zamkniętych. Chodzi m.in. o urząd administracji publicznej, sąd, kościół, przychodnię, szkołę, czy urząd pocztowy. Dotyczy to także środków transportu publicznego, samolotów, na tzw. terenach wspólnych (klatki schodowe, windy). Maseczki mogą być też obowiązkowe w pracy, o ile w danym pomieszczeniu oprze dwa więcej niż jedna osoba i taką decyzję podjął pracodawca.