Apple i Google niestraszne PayPalowi. Glogowski: Stawiamy na wzrost i to niejednocyfrowy.

Spotykamy się na European Startup Days w Katowicach. Rozmawiamy, o startupach i działalności PayPal w Polsce. Marcin Glogowski, Dyrektor Generalny PayPal na Europę Środkowo-Wschodnią, przekonuje, że nie boi się mobilnej konkurencji i zapowiada dalszy dynamiczny wzrost PayPala.

Bizblog.pl: Spotykamy się przy okazji European Startup Days, podczas jednego z paneli, gdzie zasiadasz w jury oceniającym najnowsze pomysły młodych przedsiębiorców. Trudno nie zacząć od pytania o twoją ocenę kondycji polskich startupów.

Marcin Glogowski: Dzisiaj na rynku rzeczywiście mamy bardzo dużo tego typu firm. Polska nie odbiega w tym od reszty świata. Ale myślę, że jest jedna rzecz, której brakuje wielu startupom – tak w Polsce, jak i na świecie. Chodzi mianowicie o zadawanie sobie kluczowych pytań. Po pierwsze: jakie potrzeby chcemy zaspokoić oraz jak wygląda produkt z perspektywy klienta, a nie przedsiębiorcy. Po drugie: czy ta potrzeba jest skalowalna i czy nie jest ona przeznaczona tylko na rynek lokalny lub zbyt niszowa. Jeżeli spojrzymy na ścieżki rozwoju, którymi przechodzą przede wszystkim startupy z Doliny Krzemowej, to one takie pytanie zadają sobie bardzo wcześnie. Właśnie dzięki temu powstają tam firmy, które szybko osiągają wartość miliardów dolarów.

Bizblog.pl: Sugerujesz, że startup tworzony dla samej idei to mrzonka?

Marcin Glogowski: Chyba każdy twórca startupu zazwyczaj zadaje sobie pytanie: po co to robię? Prawdopodobnie najczęściej chce osiągnąć sukces, także pod kątem finansowym. Czy chce zarządzać firmą w taki sposób, aby ta stale szybko i mocno rosła? Tutaj nie ma innej odpowiedzi niż tylko „tak”. Ale nie każdy od razu ma taki pomysł. Dlatego uważam, że jak najbardziej jest na rynku miejsce dla startupów, które nie są aż tak skalowalne i nie opierają się na pozyskiwaniu kolejnych setek tysięcy użytkowników. Z tych właśnie ideowych, skupionych na niszowych potrzebach często rodzą się świetne pomysły. Powstają może nie w perspektywie tworzenia od razu jakiegoś długotrwałego biznesu, ale są to takie idee, które dzięki odpowiedniej wiedzy i „know-how” można odpowiednio skalować.

Bizblog.pl: A już myślałem, że podasz mi jakąś jedną, niezawodną receptę na sukces.

Marcin Glogowski: Najważniejsze jest to, żebyśmy dzięki naszej ofercie mogli zaspakajać fundamentalne potrzeby, które stale rosną. Zawsze padają pytania o to, czy na nasz produkt jest lub będzie klient i czy ich liczba będzie z czasem rosła, czy malała. Jeżeli zaspokajamy tylko swoją intelektualną ciekawość, własne ego albo tylko nasze wyobrażenia o tym, czego ludzie potrzebują, opierając swoją znajomość potrzeb na własnej wiedzy, to tego typu podejście raczej jest skazane na porażkę. Wiadomo, że dobry pomysł i sama realizacja nie wystarczy. Niezbędne jest jeszcze trafienie w odpowiedni moment i sytuację na rynku, a do tego – dobrze przygotowany plan finansowania. Wiele interesujących startupów kończyło na etapie realizacji, bo ich twórcom zabrakło pieniędzy, czyli cashflow.

Bizblog.pl: Te wszystkie pułapki PayPal ma dawno za sobą. Możesz powiedzieć, że dzisiaj to dobry czas dla PayPal w Polsce?

Marcin Glogowski: Myślę, że PayPal od samego początku swojej obecności w Polsce miał i wciąż ma dobry czas. Obecnie mamy już 1 milion 400 tysięcy aktywnych użytkowników, rośniemy szybciej niż polski e-commerce. To dowód na to, że wygrywamy rynek. A to znaczy, że ciągle oferujemy klientom coś, czego potrzebują.

Bizblog.pl: Czyli taktyka z innych zakątków świata sprawdziła się też nad Wisłą?

Marcin Glogowski: Historycznie mocno opieraliśmy nasz wzrost na fakcie, że firmy z Polski czy innych krajów chcą efektywnie sprzedawać za granicę, jednocześnie zyskując zaufanie lokalnych konsumentów – trafiając z ciekawym produktem na rynki, gdzie same nie są znane. Dzięki nam uzyskują gwarancję wiarygodności w oczach tych klientów, wśród których PayPal jest popularny jako metoda płatności. Oni rozumieją, że dzięki zakupom z wykorzystaniem PayPal pozbywają się wielu problemów związanych właśnie z tym, że kupują od firmy, której nie znają. W ten sposób pomagamy obu stronom w relacjach klient-sprzedawca. To bardzo ważne, biorąc pod uwagę różne potencjalne problemy, które mogą wystąpić podczas takiej transakcji – związane z tym, że towar będzie uszkodzony, klient otrzyma nie to, co zamawiał albo przesyłka w ogóle do niego nie dotrze.

Bizblog.pl: – Taktyka taktyką, ale przecież trzeba patrzeć bacznie, co robi konkurencja. W Polsce mam na myśli przede wszystkim Google Pay i Apple Pay. Czujecie ich oddech na plecach?

Marcin Glogowski: Uważam, że funkcjonujemy jednak w troszkę różnych kontekstach. Świat płatności to bardzo skomplikowany i zróżnicowany ekosystem. Na tyle, że naprawdę trudno jest mówić, kto jest bezpośrednim konkurentem, a kto koegzystuje z nami na rynku lub na jakich poziomach tak naprawdę współpracujemy. Znajdziemy przykłady na to w przypadku zarówno GooglePay, jak i Apple Pay. To, czy sytuacja na danym rynku jest bardziej konkurencyjna, czy nastawiona na współpracę wynika z wielu czynników, które dynamicznie się zmieniają.

Bizblog.pl: Nie uwierzę, że nie obserwujecie dokładnie ich poczynań. To musi jakoś determinować wasze plany. PayPal szykuje jakieś nowe rozwiązania?

Marcin Glogowski: Chyba nie zdradzę wielkiej tajemnicy, że naszym nadrzędnym celem jest przede wszystkim wzrost. I nie mówię tutaj o wzroście jednocyfrowym. PayPal jest firmą, która przez ostatnie lata sukcesywnie rozwija się w tempie dwucyfrowym. Na pewno oczekiwania wobec rynków młodych i z takim potencjałem w zakresie rozwoju e-commerce jak Polska, są w PayPal wysokie.

Bizblog.pl: Rozumiem, że na więcej konkretów na razie nie mam co liczyć?

Marcin Glogowski: Jeżeli chodzi o szczegóły, to na razie nie mogę więcej powiedzieć.