Kroi się rewolucja w polskiej fotowoltaice. Enea zaoferuje Polakom domowe magazyny energii

Lądową energetykę z wiatru cały czas w Polsce skutecznie hamuje zasada 10H, którą rząd obiecuje nie pierwszy już raz nowelizować. Takich przeszkód nie ma jednak do pokonania energetyka słoneczna. I polska fotowoltaika korzysta z tego garściami, bijąc przy okazji kolejne rekordy mocy. Beneficjentem tych wzrostów chce być Enea, która celuje w budowę własnych magazynów energii.

Fotowoltaika w Polsce dosłownie rośnie w oczach. Na koniec grudnia 2021 r . moc zainstalowana w energetyce słonczej wyniosła 7670 MW, co stanowi wzrost aż o 93,6 proc. względem grudnia 2020 r. Tylko w listopadzie zeszłego roku miało przybyć 47,1 tys. nowych mikroinstalacji. Z kolei Agencji Rynku Energii wylicza, że, pod koniec stycznia 2022 r. w Polsce było już ponad 866 tys. prosumentów.

Eksperci uważają, że w tym roku ich liczba przekroczy okrągły milion. Nic więc dziwnego, że fotowoltaika w Polsce co chwile bije nowy rekord. 12 kwietnia moc energetyki słoneczne w Polsce pierwszy raz przekroczyła 5 GW mocy. 9 maja było już 5,5 GW, a 10 maja – 5,7 GW. I z tej ekspansji bardzo chce skorzystać Enea. 

Chcemy pomóc prosumentom w optymalnym wykorzystywaniu wytwarzanej przez nich energii elektrycznej – zapewnia Paweł Majewski, prezes Enei.

Domowe magazyny energii od Enei

Nie jest żadną tajemnicą, że na taki rozwój energetyki słonecznej w Polsce wpływ miały nie tylko rekordowe ceny gazu i węgla, zachęcające do porzucenia raz na zawsze paliw kopalnych, ale także programy dopłat i dofinansowań, jak cieszący się sporą popularnością Mój Prąd. W czwartej edycji, która ruszyła 15 kwietnia, w pierwszej kolejności mamy do czynienia z bezzwrotną dotacją na zakup urządzenia do magazynowania energii elektrycznej oraz ciepła bezpośrednio u prosumenta.

Zależy nam na tym, aby prosumenci mogli być jak najbardziej samodzielni i niezależni w gospodarowaniu energią, którą wyprodukują w swoim domu – tłumaczy Paweł Mirowski z NFOŚiGW.

I właśnie w ten trend bardzo chce się włączyć państwowa spółka energetyczna Enea, która w tym celu podpisała list intencyjny z firmą Jenox Akumulatory w sprawie wspólnych projektów badawczo-rozwojowych w zakresie magazynowania energii, w tym rozwiązań dla prosumentów.

Prototyp dla prosumentów

Paweł Majewski przekonuje, że rozwój projektów w zakresie magazynowania energii i świadczenia takich usług na zewnątrz stanowi jeden z kluczowych kierunków transformacji Grupy Enea.

Magazynowanie energii to innowacyjna technologia o dużym potencjale rozwojowym do zapewnienia stabilności OZE i budowania bezpieczeństwa energetycznego – przekonuje Majewski.

Z kolei Lech Żak, wiceszef Enei ds. strategii i rozwoju, zwraca uwagę na to, że przydomowe magazyny energii umożliwią dalszy dynamiczny rozwój energetyki rozproszonej i pozwolą na optymalne wykorzystanie mikroinstalacji fotowoltaicznych. Dzięki możliwości magazynowania prosumenci bedą mogli też maksymalizować zużycie energii na własne potrzeby.

Liczymy, że dzięki projektowi powstanie prototyp magazynu, który będzie w przyszłości atrakcyjny dla klientów i stanie się częścią naszej oferty produktów multienergetycznych – zakłada Żak.

Nowy akumulator już w fazie testów

Jenox Akumulatory – partner Enei w tym projekcie – jest wieloletnim producentem akumulatorów kwasowo-ołowiowych, na potrzeby współczesnej motoryzacji. W ostatnim czasie spółka koncentruje się na ewolucji akumulatorów do głębokich wyładowań, co ma stanowić podstawę przyszłych magazynów energii. 

Przydomowy bank energii to nowe wyzwanie i musimy stworzyć do niego odpowiedni akumulator. Warto jednak zaznaczyć, że już teraz w fazie badań mamy pierwsze urządzenia, które z powodzeniem testujemy – zdradza Marek Bajsert, prezes Jenox Akumulatory.

Sygnatariusze listu intencyjnego zwracają uwagę, że brane pod uwagę w tym projekcie baterie kwasowo-ołowiowe w 98 proc. podlegają recyklingowi. Pierwsze efekty współpracy między Eneą i Jenox Akumulatory mamy poznać za kilkanaście miesięcy.