Zakupy w Reserved, Cropp i Sinsay w chmurze Google. LPP zaczyna współpracę z gigantem

LPP wybrało Google jako strategicznego partnera cyfrowego. Przeprowadzka do chmury nie nastąpiła w przypadkowym momencie. LPP dysponuje siecią 1700 salonów o łącznej powierzchni ponad 1 mln m kw. To ogromny potencjał do skalowania sprzedaży, który totalnie zamknęła pandemia. Zaczęliśmy coraz więcej kupować w sieci. Zmiany przyspieszyły.

Grupa LPP stawia na Google Cloud! Spółka przeniesie całą obsługę swojego e-commerce na rozwiązania Google Cloud do końca roku. Google, jako strategiczny partner cyfrowy, wesprze też LPP w ekspansji za granicą

– zapowiada Adam Malczak,rzecznik prasowy polskiego oddziału Google’a.

Bizblog.pl poleca

Z danych Polskiego Standardu Płatności wynika, że tylko w marcu, w porównaniu z lutym, sprzedaż online w kategorii odzież wzrosła aż o 63 proc. E-commerce staje się nową normalnością, bo zapewnia większe bezpieczeństwo. Od firm, które go tworzą, wymaga jednak dostosowania do współczesnych standardów.

Chmura i algorytmy sztucznej inteligencji

Właśnie w tym kierunku podążać będzie ogłoszone dziś partnerstwo LPP i Google’a. Polska firma wdroży platformę analityczną i repozytorium danych Google’a. To repozytorium to nic innego jak ogromna baza danych, którą następnie „obrabiały” będą algortymy. LPP zyska funkcję raportowania, opartą o dane z różnych systemów. A właśnie „jedna wersja prawdy” jest złotym Graalem w BI-u. Pracownicy będą mogli z poziomu jednego systemu analizować dane sprzedażowe, marketingowe i logistyczne.

LPP ma składować swoje dane w chmurze Google’a, co jest szczególnie ważne w e-commerce ze względu na możliwość szybkiego skalowania. Usługa będzie więc mogła dostosowywać się do zwiększonej aktywności użytkowników w okresie świątecznym czy wyprzedażowym.

Wykorzystanie potencjału chmury to przede wszystkim szybkość, bezpieczeństwo i elastyczność

-wyjaśnia Marek Maciejewski, kierownik ds. infrastruktury i bezpieczeństwa e-commerce w LPP.

Jak podkreśla, sama migracja do chmury produkcyjnie działającego serwisu sklepu Mohito trwała zaledwie 6 tygodni. „Równocześnie uzyskaliśmy online’ową kopię serwisu, która na wypadek ewentualnej awarii pozwoli nam bardzo szybko przywrócić działanie sklepu, minimalizując ryzyko utraty ciągłości działania” – dodaje.

Zaczęło się od Mohito.

Właśnie ta marka była polem do testów współpracy obu firm. Jej sklep trafił do chmury w zeszłym roku, co zgodnie ze słowami przedstawicieli LPP, miało wygenerować szereg oszczędności. Specjaliści IT nie musieli już manualnie konfigurować serwerów czy zarządzań parkiem maszyn, a witryna działała sprawnie, dzięki możliwości szybkiego dołączenia kolejnych zasobów w chmurze.

Choć sprzedaż online wciąż stanowi jedynie 11 proc. przychodów LPP, to może być pierwszym polem do rozszerzenia działalności na kolejne rynki. Ubrania polskiego giganta można kupić na 39 rynkach, oferta online dostępna jest na 30 z nich.