Można już rezerwować loty z Radomia. Na liście tylko jeden kierunek

Lotnisko w Radomiu ma w końcu swój pierwszy cel podróży. Na stronie jednego z biur turystycznych pojawiła się opcja wylotu do Bułgarii. Nekera to pierwszy touroperator, który wrzucił do swojej oferty połączenia realizowane z nowego polskiego portu lotniczego.

W tym roku na inauguracyjny lot z Radomia nie ma już oczywiście żadnych szans. Budowa lotniska zakończyła się stosunkowo niedawno. Jego właściciel – Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze dokonało odbioru terminalu od wykonawcy inwestycji pod koniec sierpnia. PPL do szczęścia potrzebuje jeszcze zebrania zgód administracyjnych.

Lotnisko Warszawa-Radom wystartuje wiosną 2023 r.

Do tego czasu zarządzający portem muszą mieć już gotową listę połączeń i uruchomić sprzedaż. Na razie wszystko idzie jak po grudzie, ale PPL zapewnia, że jesień będzie bardziej owocna. Na razie udało się podpisać listy intencyjne z dwoma biurami podróży – Coral Travel i Itaką. O uruchomieniu połączeń nikt jednak nie wspominał. Tymczasem, trochę niespodziewanie, kierunki realizowane z Radomia wskoczyły na stronę innego touroperatora – Nekery.

Bizblog.pl poleca

Jako pierwszy poinformował o tym serwis fly4free.pl. Nekera podaje, że z portu Warszawa-Radom będzie można polecieć do Bułgarii, a konkretnie na Słoneczny Brzeg. Na liście jest m.in. Sozopol i Nessebar. Wycieczki all-inclusive rozpisane są od 16 czerwca przyszłego roku. Ich ceny wahają się od 2300 zł do nawet 4500 zł za osobę.

PLL LOT i kto jeszcze?

Przypomnijmy, że wcześniej latanie z Radomia zadeklarował nasz narodowy przewoźnik. LOT zamierza wysyłać podróżnych w trzy kierunki – do Paryża, Rzymu i Kopenhagi. Dwie pierwsze destynacje są jednak bardziej typowymi city-breakami niż docelowymi miejscami spędzania urlopu. Stolica Kopenhagi to natomiast jeden z europejskich hubów, na których radomscy pasażerowie będą się przesiadać w samoloty należące do innych linii lotniczych i udawać w dalszą podróż.

Z tego względu można więc uznać, że Nekera jako pierwsza oficjalnie wchodzi do Radomia z ofertą skrojoną pod potrzeby tego portu. Lotnisko zostało zmodernizowane i rozbudowane z myślą o lowcostach i czarterach. Te pierwsze na razie nie kwapią się do żadnych deklaracji, może poza Wizzairem, który w zamian chciałby jednak płacić minimalne opłaty od pasażera.

Siatkę połączeń trzeba więc będzie załatać biurami podróży. Wrzesień może być w Radomiu naprawdę gorącym miesiącem, decydującym o tym, czy otwarcie lotniska nie zakończy się spektakularną klapą. Same podróże na Słoneczny Brzeg nie uzasadnią budowy portu, którego przepustowość ma sięgać 3 mln pasażerów rocznie.