Hit od Pesy. Na polskie tory wjedzie lokomotywa nie dość, że na wodór, to jeszcze autonomiczna

Najnowsza strategia bydgoskiej Pesy na lata 2021-2025 kontynuuje podjęty ponad dwa lata temu kierunek stopniowego odchodzenia od napędów spalinowych na kolei. Różnice mają zrobić lokomotywy na wodór.

Zgodnie z wdrażanym przez Komisję Europejską „Zielonym Ładzie” do 2030 r. emisje w transporcie powinny zmaleć o 30 proc., a dwie dekady później mają zniknąć całkowicie. Zdaniem Krzysztofa Zdziarskiego, prezesa spółki Pesa Bydgoszcz S.A., „osiągnięcie tego celu bez implementacji technologii wodorowej do transportu szynowego jest praktycznie niemożliwe”.

UE chce do 2050 r. wydać na strategiczne inwestycje w technologie wodorowe w transporcie od 180 do 480 mld euro. Nic więc dziwnego, że w najnowszej strategii firmy, rozpisanej do 2025 r. i nawet później, niskoemisyjny transport szynowy jest priorytetem. Z taką myślą – w oparciu o napędy elektryczne zasilane z sieci trakcyjnej lub prądem z baterii bądź ogniw wodorowych – zaprojektowano już nową platformę pasażerskich zespołów trakcyjnych Pesa Regio160. 

Bizblog.pl poleca

W najbliższych latach będziemy gotowi dostarczyć przewoźnikom w pełni ekologiczne pojazdy, zarówno pasażerskie, jak i lokomotywy manewrowe oraz do ruchu towarowego, spełniające warunek zeroemisyjności i wpisujące się w europejską strategię neutralności klimatycznej

– zapowiada prezes Zdziarski.

Pierwsza lokomotywa na wodór już we wrześniu

Bydgoska Pesa już w 2019 r. powołała specjalny zespół badawczo-rozwojowy, którego celem jest budowa prototypów lokomotywy manewrowej i pasażerskiego zespołu trakcyjnego z napędami wykorzystującymi ogniwa paliwowe zasilane wodorem. Pierwszym efektem tych prac jest przygotowanie we współpracy z Orlenem projektu lokomotywy manewrowej z napędem wodorowym. Jej prototyp Pesa chce zaprezentować we wrześniu w trakcie targów kolejowych Trako w Gdańsku, do eksploatacji na terenie rafinerii w Płocku zostanie wprowadzona w przyszłym roku.

Krzysztof Zdziarski zwraca uwagę na „cechy autonomiczności” nowego pojazdu.

Zupełnym novum dla tego typu lokomotyw jest zastosowanie zdalnego sterowania radiowego, które umożliwia przejście na jednoosobową obsługę w trakcie pracy manewrowej

– wskazuje.

Pierwsza lokomotywa wodorowa Pesy jest wyposażona w system monitoringu, złożony z kamer szlaku i sprzęgu oraz kamery z mikrofonem w przedziale maszynisty. Pojazd wyróżnia się designem, a istotnym elementem projektu jest usytuowanie kabiny maszynisty w środkowej części, dzięki czemu lokomotywa zyska nowoczesny wygląd przy jednoczesnym zwiększeniu pola widzenia i bezpieczeństwa pracy obsługi.

Lokomotywa na wodór w ramach Platformy Regio160.

Platforma Regio160 frontem do środowiska

Ten sam zespół badawczo-rozwojowy wypracował już też założenia wykorzystania ogniw wodorowych w pojazdach pasażerskich, projektowanych w ramach Platformy Regio160. To rodzina zespołów trakcyjnych o standardzie dedykowanym przewozom regionalnym i aglomeracyjnym, poruszających się z prędkością do 160 km/h. Wszystkie pojazdy będą przyjazne środowisku.

Nawet przejściowo oferowane zespoły trakcyjne z silnikiem diesel Stage V, zaprojektowano w myśl koncepcji hydrogen ready – co oznacza, że pojazdy są tak przygotowane technologicznie, by w dowolnym momencie, przy planowych cyklach naprawczych można było napęd spalinowy bez większych zmian konstrukcyjnych zastąpić ogniwami wodorowymi

– tłumaczy prezes Pesy.

W ramach Platformy Regio160 dla każdego klienta Pesa przygotowuje dedykowaną analizę obciążeń trakcyjnych dla wskazanych tras i w oparciu o nią przedstawia rekomendacje optymalnej konfiguracji i doboru parametrów eksploatacyjnych.

W praktyce oznacza to zaproponowanie klientowi pojazdu skonfigurowanego „na miarę”, najbardziej efektywnego dla zakładanego rozkładu jazdy

– uważa Krzysztof Zdziarski.

Kolejnym krokiem w rozwoju platformy Regio160 jest rozpoczęcie prac nad pojazdem dedykowanym do ruchu międzyregionalnego, o roboczej nazwie PESA Inter-Regio200, który będzie przystosowany do jazdy z prędkością 200 km/h. W ramach zaś rozwoju komponentu kolejowego Centralnego Portu Komunikacyjnego oraz przygotowania korytarzy kolejowych dla pojazdów wysokiej prędkości w Pesie trwają też już pracę nad pojazdem klasy HS, z prędkością do 250 km/h.

Pociąg pojedzie na wodorze, jeśli go zatankuje

Krzysztof Zdziarski przekonuje, że „w Polsce rozwój technologii wodorowych w transporcie szynowym nabrał przyspieszenia. Wymaga to współpracy wielu podmiotów, wdrożenia rozwiązań systemowych, a nawet ustawowych”. Bo też nie jest sztuką zaprojektować lokomotywę napędzaną wodorem, trzeba również zadbać o tankowanie tym paliwem budowanych pojazdów. 

Kluczowe znaczenie zarówno dla producentów taboru, jak i przewoźników ma zagwarantowanie dostępu do wodoru, jako paliwa. Dotyczy to samych stacji tankowania, odpowiedniej klasy czystości wodoru, jak i logistyki jego transportu z hubów do stacji tankowania

– tłumaczy.

Prezes Pesy opowiada się za budową wspólnych stacji tankowania dla pojazdów szynowych z podjazdem przygotowanym dla autobusów, potencjalnie dostępnych także dla samochodów osobowych, których lokalizacja, w rejonie dworców kolejowych, umożliwiałaby niezależny dostęp do tankowania zarówno z dróg miejskich, jak i torów kolejowych.

Taki model stacji tankowania wodoru w sposób istotny zwiększy efektywność inwestycyjną projektów wodorowych i pozwoli optymalnie wykorzystać wydawane na ten cel fundusze unijne

– przekonuje szef Pesy.

Wodór na szynach nie tylko w Polsce

Wodór pierwsze kroki na kolejowych szynach stawiał m.in. w Niemczech. W tym celu wykorzystano sprawdzony w eksploatacji spalinowy pojazd Corradia Lint54, w którym umieszczono napęd wodorowy. Pierwsze wodorowe zespoły trakcyjne testowane były w Dolnej Saksonii. Nasi zachodni sąsiedzi też do tego podchodzą kompleksowo. Równolegle przygotowują niezbędną infrastrukturę. W rejonie Bremenhaven rozpoczęto już budowę pierwszego stacjonarnego punktu tankowania wodoru dla pojazdów szynowych. Próby eksploatacyjne pojazdów wodorowych rozpoczęto także m.in. w Wielkiej Brytanii, Chinach, czy Hiszpanii. 

Niedawno doszło do podpisania umowy między wiodącym producentem wodoru na Półwyspie Iberyjskim Repsol a jednym z dwóch największych, hiszpańskich producentów taboru kolejowego firmą Talgo. Ta ostatnia zaprojektowała już pociąg Vittal One, modułowe rozwiązanie dla tras średniodystansowych i dojazdowych zasilanych wodorowymi ogniwami paliwowymi. Pierwszy pociąg z podwójnym napędem wodorowo-elektrycznym Vittal One ma pojawić się na hiszpańskich torach pierwszy raz w listopadzie przyszłego roku.