Mochi mogą zmienić rynek deserów. Skusisz się na lody w cieście ryżowym?

Na rynku amerykańskim rośnie popularność nowego rodzaju lodów. W trzy lata trafiły do 20 tys. sklepów.

Fot. skeeze/Pixabay

Lody tradycyjne, włoskie, czy może sorbet? Wszystkie one odchodzą do lamusa, bo przyszły czasy, w których to właśnie mochi podbijają amerykański rynek.

Bizblog.pl poleca:

Lody mochi – lody w ryżowym cieście, które wykorzystują tradycyjną japońską recepturę ciastek ryżowych. Może wydawać się to dziwne, ale w ciągu zaledwie trzech ostatnich lat ten niszowy i egzotyczny deser ewoluował i przebił się do głównego nurtu lodów w USA.

Istnieje od lat 90., ale lody mochi były głównie dostępne w specjalistycznych azjatyckich sklepach spożywczych lub w menu japońskich restauracji w smakach takich jak zielona herbata, czerwona fasola i mango.

– tłumaczył Russell Barnett, dyrektor marketingu z My/Mo Mochi

Jak odnieść sukces, zastępując pastę fasolową lodami

Może jest ciut za zimno na lody, ale ten rok może zrewolucjonizować znaną nam formę tego przysmaku. Lody w cieście ryżowym to nowa moda w Stanach.

Lody mochi zostały wynalezione w USA prawie trzy dekady temu, ale nie zdominowały jeszcze wtedy rynku.

Aby dotrzeć do mas, firma My/Mo musiała stworzyć listę smaków, z którą większość konsumentów od razu kojarzyła lody, takie jak czekolada, wanilia, śmietana lub truskawka i wprowadzić je na rynek. Dopiero wtedy rozpoczęło się boom na lody mochi.

Lody My / Mo Mochi (bezglutenowe, a niektóre odmiany bezmleczne) są produkowane w Los Angeles i sprzedawane w opakowaniach po sześć sztuk zarówno indywidualnie w przenośnych zamrażarkach, jak i w największych krajowych supermarketach.

Mrożona przekąska ma około 110 kalorii w kulce, jest łatwa do trzymania i jedzenia w drodze. Jej forma i odmienność weszła w gusta millennialsów – ludzi pokolenia Y, wychowanych w czasach wolnego rynku, aktywnie korzystających z technologii, otwartych na różnorodność świata.

To głównie za ich sprawą marka My/Mo Mochi zdobyła blisko 90 proc. udziału w rynku lodów mochi. Firma w 2019 r. zanotowała ​​sprzedaż detaliczną 175 mln dolarów.

Z mniej niecałego tysiąca miejsc dystrybucji, po trzech latach lody rozpowszechniono na 20 tys. sklepów w całym USA.

Właśnie robiliśmy ciasto ryżowe na mochi. Pomyśleliśmy, dlaczego nie zrobić czegoś takiego jak to, co jadłem w Japonii, ale zamiast nadzienia pastą fasolową nie dodać lodów.

– wspominał 72-letni Joel Friedman, twórca lodów Mochi.

Mikawaya – firma piekarnicza należąca od czterech pokoleń do rodziny Frances Hashimoto, żony Friedmana – zaczęła sprzedawać lody mochi w smakach, takich jak zielona herbata, czerwona fasola i mango już w 1994 roku, głównie do azjatyckich lokali.

Do czasu śmierci Hashimoto w 2012 r. lody generowały już dziesiątki milionów dolarów rocznych przychodów. Friedman, który przejął rodzinną firmę, sprzedał ją w 2015 r. kalifornijskiej firmie Century Park Capital Partners, która zamknęła piekarnie i skupiła się na budowaniu biznesu opartego na lodach mochi.

Był to świetny produkt, o którym 80% konsumentów nigdy nie słyszało, więc zmieniliśmy nazwę firmy, zatrudniliśmy odpowiednich pracowników ds. Sprzedaży i marketingu oraz zainwestowaliśmy w branding i dystrybucję. Dzisiaj My / Mo Mochi jest wiodącą marką.

– mówił Chip Roellig, partner zarządzający w Century Park Capital Partners,

Jednak do topki branży lodowej w USA My/My Mochi się nie załapało. Tam wciąż królują tradycjonaliści:

Biorąc jednak pod uwagę trend rozwoju Mochi, w najbliższych latach może ulec to zmianie.

Polscy lodożercy

Polak rocznie zjada około 4 l lodów. Szwed – 12 litrów, a Amerykanin nawet 20 litrów. Przebija nas nawet Estonia, gdzie jest to 8 litrów rocznie.

Euromonitor International w 2018 roku wycenił rynek lodów w Polsce na ponad 2 mld zł. Rocznie kupujemy je za 53 zł, najczęściej – w dwóch trzecich przypadków – na patyku lub w wafelku. Na familijne, jadane w domu wydajemy niecałe 20 złotych.

Kantar zrealizował w 2019 r. – na zlecenie LOTTE Wedel – badanie, z którego wynika, lody jedzą praktycznie wszyscy Polacy i Włosi – na tysiąc respondentów w Polsce trafiło się zaledwie czterech, którzy zadeklarowali, że nie jedzą lodów (we Włoszech było ich dwóch). 

Najbardziej lubimy smak śmietankowy, waniliowy i czekoladowy. Najlepiej na patyku. Dodatkowo 90 proc. z nas twierdzi, że lody i czekolada to połączenie idealne.

Wśród liderów branży aktualnie znajdują się:

  1. Algida
  2. Koral
  3. Grycan Lody od Pokoleń
  4. Zielona Budka
  5. Ice-Mastry

Z danych wynika, że pierwsza trójka ma w garści ponad 60 proc. lodowego rynku.

W 2019 r. pojawiło się czterech nowych graczy, którzy mogą konkurować z dotychczasowymi liderami: FerreroWawel, Hortex i Wedel.

W Polsce Lody Mochi można spotkać – tak samo, jak dawniej w USA – głównie w lokalach azjatyckich. Należy jednak pamiętać, że trendy z zachodu docierają do nas zawsze z lekkim opóźnieniem, więc być może produktów My/Mo Mochi przyjdzie nam spróbować dopiero w następnym sezonie.