Wkrótce miliony Polaków otrzymają ważny list z ZUS-u. Dla wielu nie będą to dobre informacje

Zakład Ubezpieczeń Społecznych rozsyła do płatników składek informacje o rozliczeniu wpłat i saldzie. List z ZUS-u otrzyma w sumie 3,1 mln przedsiębiorców. Złe wieści są takie, że część płatników będzie musiała dopłacić składki za ubiegły rok.

Z listu z ZUS przedsiębiorcy dowiedzą się, jaki jest ich stan ich rozliczeń za 2019 roku. Płatnicy dostaną podsumowanie wpłat przekazanych na indywidualny numer rachunku składek (NRS) oraz poznają, jakie jest na nim saldo.

Jeśli jest „na zero”, nic nie muszą robić, jeśli ZUS wykazał niedopłatę, trzeba jak najszybciej uregulować zaległość, powiększając kwotę składek opłacanych w najbliższym terminie. A w przypadku nadpłaty, ją pomniejszyć.

Wszyscy płatnicy muszą założyć PUE ZUS

W liście z ZUS-u znajdują wyszczególnione wszystkie wpłaty przekazane w ubiegłym roku na indywidualny numer rachunku składkowego oraz jakie należności zostały z nich pokryte. Płatnicy, którzy spłacają zadłużenie w układzie ratalnym, dowiedzą się, jaka kwota pozostała im jeszcze do spłaty.

ZUS sugeruje, że warto sprawdzić, czy wpłaty nie należy zwiększyć o należne odsetki za zwłokę – można je obliczyć za pomocą kalkulatora odsetkowego (na stronie www.zus.pl w zakładce Rozliczenia z ZUS).

Bizblog.pl poleca

W przypadku nadpłaty można ja zaliczyć na bieżące składki albo wystąpić o jej zwrot. Nadpłatę zwracamy na numer rachunku bankowego, który jest zapisany na koncie płatnika

– zapewnia ZUS.

Informowanie przedsiębiorców o stanie bieżących rozliczeń to efekt wprowadzonego w 2018 roku projektu e-składka i wprowadzenia indywidualnych numerów rachunków składkowych dla każdego płatnika.

ZUS zapewnia, że w 2020 r. ostatni raz przekazuje informacje w formie papierowej. Od przyszłego roku będą one dostępne tylko w formie elektronicznej na portalu Platformy Usług Elektronicznych (PUE) ZUS. Płatnicy, którzy nie mają jeszcze konta na PUE, powinni je założyć.

Ponad 20 mln listów z ZUS

Styczniowa wysyłka nie jest największą tego typu akcją organizowaną przez ZUS. Co roku w połowie czerwca Zakład rozpoczyna przekazywanie IoSKU, Informacji o Stanie Konta Ubezpieczonego, która trafia do 20,5 mln Polaków. Z uwagi na liczbę przesyłek akcja trwa zwykle do końca wakacji. W tym czasie ZUS rozsyła tradycyjną pocztą 18,5 mln listów, jedynie 2 mln ubezpieczonych odbiera informację w formie elektronicznej za pośrednictwem ZUS PUE.

W IoSKU Zakład podaje między innymi wykaz składek, które pracodawca odprowadził za ubezpieczonego w 2018 roku. W tym miejscu można sprawdzić, czy na pewno rzetelnie je opłacał.

W piśmie wyszczególnione są kwoty zgromadzonych na zusowskim subkoncie środków i jeśli adresat ukończył 35. rok życia, prognozowana wysokość świadczenia, jakie otrzyma po osiągnięciu wieku emerytalnego. To właśnie ta informacja budzi najwięcej kontrowersji. Zwykle jest ona bowiem dramatycznie niska. Oto wyjaśnienie, dlaczego tak się dzieje.

Fot. Arkadiusz Braumberger

A przecież są jeszcze kontrole ZUS

Oprócz obu szeroko zakrojonych akcji informacyjnych. ZUS prowadzi jeszcze przecież kontrole płatników i ubezpieczonych, za każdym razem wysyłając po kilka pism.

W ubiegłym roku od stycznia do końca września Zakład przeprowadził 468 tysięcy kontroli. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można więc założyć, że w całym 2019 r. ich liczba przekroczyła 600 tys., a jeśli przyjąć, że została utrzymana średnia z dziewięciu miesięcy (52 tys.), to wszystko wskazuje, że było ich około 650 tys.

W efekcie kontroli przeprowadzonych od stycznia do września kontroli ZUS wstrzymał ponad 30 tys. zasiłków na 155,9 mln zł, o 10 mln zł niż w tym samym okresie 2018 r.. W pierwszych trzech kwartałach 2018 roku ZUS przeprowadził 358,6 tysięcy kontroli, w wyniku których wstrzymał wypłatę 23,4 tysięcy zasiłków na kwotę 146,5 mln zł.