Rząd bierze się za łby z lichwiarzami. Ściga ich nawet wstecz

Rząd nie zamierza odpuszczać lichwiarzom. Do Sejmu niedługo trafi projekt antylichiwarskiej ustawy, a minister Zbigniew Ziobro zaskarżył właśnie wyrok sądu dotyczący sprawy sprzed 13 lat. Na jego mocy poszkodowana, która zaciągnęła pożyczkę w wysokości 4 tys. zł, powinna oddać… 12 tys.

Kobieta pożyczyła 24 lipca 2006 roku dokładnie 4455 zł. Termin spłaty wraz z odsetkami umownymi (84,64 zł) został ustalony na 24 sierpnia 2006 roku. Po tym terminie za każdy miesiąc zwłoki pozwana była obciążana 30 proc. wartości kredytu w ramach odsetek karnych.

Czytaj też:

W drugiej połowie marca 2017 r. sąd w Pruchniku orzekł, że kredytobiorczyni powinna oddać wierzycielowi (którym w tak zwanym międzyczasie stała się osoba trzecia) aż 12 536,67 zł. Na tę kwotę złożyła się wartość samego kredytu, wspomniane odsetki umowne i niemal 8 tys. odsetek karnych. Pozwani nie wnieśli sprzeciwu, a nakaz zapłaty się uprawomocnił.

Teraz, 12 lat po zapadnięciu wyroku, sprawie przyjrzał się Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro. Działający z jego upoważnienia zastępca Robert Hernand skierował skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.

Prokurator wskazał, że przyjęcie w umowie stopy procentowej na poziomie 30 proc. ma lichwiarski charakter i wniósł o uchylenie nakazu zapłaty.

Rząd bierze się za lichwiarzy.

Wspomniana sprawa to jednak dopiero przedsmak tego, co czeka firmy oferujące lichwiarskie pożyczki. W drugiej połowie czerwca tego roku rząd przyjął projekt antylichwiarskiej ustawy. W jej myśl oprocentowanie pożyczek nie będzie mogło przekraczać 10 proc. odsetek, a limit dodatkowych opłat wyniesie 45 proc. w skali roku. W przypadku pożyczek na okres miesiąca (czyli takich, jak opisana na początku) limit zamknie się w 22 proc.

To usuwanie pułapek zastawianych na nieświadomych obywateli – komentował te zmiany premier Mateusz Morawiecki.

Nowe przepisy przewidują za udzielanie pożyczek lichwiarskich karę od 3 miesięcy do 5 lat. Ich wymiar nie wydaje się jednak szczególnie drakoński. W USA za lichwę można trafić za kratki nawet na 20 lat, a w Niemczech za podobne przestępstwo można dostać do 10 lat pozbawienia wolności.

Na razie resort sprawiedliwości udostępnił w Google Play i App Store „kalkulator lichwy”. Po wpisaniu danych dot. kredytu aplikacja pokazuje użytkownikom, czy po wejściu w życie antylichwiarskich przepisów pożyczka będzie zgodna z prawem.

Poza zmianami w prawie warto byłoby się jednak także przyjrzeć jego egzekucji. Z badań Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości wynika, że w latach 2008-2010 aż 90 proc. spraw związanych z lichwą było umarzanych albo w ogóle odmawiano ich wszczęcia. Wyroki skazujące lichwiarzy zapadły tylko w 4 przypadkach.