Polacy bezkonkurencyjni. Nie ma mocnych na nasze łaziki marsjańskie

Za nami piąta edycja międzynarodowych zawodów European Rover Challenge 2019. I znowu łaziki marsjańskie z Polski okazały się bezkonkurencyjne. Na 28 ekip z 13 krajów świata dwa najwyższe miejsca na podium zdobyli nasze zespoły konstruktorskie.

Finał piątej edycji międzynarodowych zawodów robotów marsjańskich ERC 2019 odbył się 13-15 września 2019 r. na Politechnice Świętokrzyskiej w Kielcach. Wydarzenie objęto patronatem honorowym Komisji Europejskiej, Europejskiej Agencji Kosmicznej, Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Polskiej Agencji Kosmicznej oraz Związku Pracodawców Sektora Kosmicznego.

Tym razem w szranki stanęły łaziki marsjańskie skonstruowane w najdalszych zakątkach świata. W Kielcach mieliśmy okazję podziwiać możliwości robotów m.in. z Australii, Indii, Turcji, Kolumbii czy Bangladeszu. Trzydniowa impreza była zwieńczeniem trwającego kilkanaście miesięcy etapu, podczas którego studenci uczelni technicznych z pięciu kontynentów, pod okiem swoich mentorów pracowali nad zaprojektowaniem i budową w pełni autonomicznego robota marsjańskiego. Ich zmaganiom na torze przyglądał się m.in. Steve Jurczyk, wiceszef NASA.

Tym razem łaziki marsjańskie musiały pokonać zróżnicowany geologicznie tor.

Łaziki marsjańskie z Polski mało gościnne

Zawody składały się z czterech konkurencji, rozegranych na specjalnie do tego celu uformowanym torze marsjańskim, który w tym roku był celowo geologicznie złożony. Poczynania konstrukcji z całego świata oceniane było przez jury złożone z inżynierów, geologów planetarnych i ekspertów od systemów GNC (nawigacji, naprowadzania, kontroli nad pojazdem) stosowanych w misjach kosmicznych.

Oceniający nie mieli cienia wątpliwości. Najlepszy okazał się reprezentujący gospodarzy zawodów: zespół IMPULS z Politechniki Świętokrzyskiej. Drugie miejsce na podium zajęli zawodnicy z krakowskiej drużyny AGH Space Systems i ich robot Kalman. Brązowy medal z kolei przypadł w udziale reprezentantom Technical University of Ostrava.

Impuls – nikt wcześniej tego nie dokonał

Po raz kolejny zawody ERC pokazały skalę młodych talentów robotycznych i stopień zaawansowania prowadzonych przez nie projektów. Zdobywcy pierwszego miejsca nie tylko zdeklasowali konkurencję, ale są również pierwszym zespołem na świecie, który w ciągu jednego roku dwukrotnie zwyciężył na najważniejszych międzynarodowych zawodach robotów marsjańskich. Trudno o lepszy dowód na potencjał, jaki drzemie w przyszłej kadrze sektora kosmicznego – przekonuje Łukasz Wilczyński z Planet Partners, pomysłodawca i główny organizator wydarzenia.

Faktycznie, studenci z Politechniki Świętokrzyskiej stają się na świecie coraz bardziej uznaną marką. Rok temu uplasowali się na trzecim miejscu prestiżowych zawodów University Rover Challenge, które w tym roku wygrali, pozostawiają w tyle 35 drużyn konstruktorskich z 10 krajów świata.

Nasza ciężka praca nie poszła na marne. Myślę, że zdobyliśmy tę nagrodę zasłużenie. W finale, który odbył się na pustyni Utah wzięło udział 36 drużyn. Pokonaliśmy takie znamienite uniwersytety jak Stanford University czy Ryerson University – mówił po tym zwycięstwie doktor Paweł Łaski, opiekun zespołu.

O technologi kosmicznej w komercyjnym ujęciu

Piątej edycji European Rover Challenge 2019 towarzyszyła konferencja branżowo – biznesowa. Wśród prelegentów można było usłyszeć m.in. reprezentantów Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA), Niemieckiej Agencji Kosmicznej (DLR) oraz przedstawicieli wiodących firm europejskiego i polskiego przemysłu kosmicznego takich, jak GMV, SENER, Airbus, Thales Alenia Space czy InnovaSpace.

Rozmawiano m.in. o współpracy firm z sektora kosmicznego z przedsiębiorcami działającymi w innych branżach gospodarki oraz komercjalizacji technologii kosmicznych na przykładzie realnych wdrożeń w przemyśle medycznym i teleinformatycznym.

Oprócz wiceszefa NASA, w dyskusjach na temat kierunków eksploracji kosmosu wzięli udział m.in. Gianfranco Visentin – kierownik działu robotyki i automatyki Europejskiej Agencji Kosmicznej oraz koordynator Europejskiego konsorcjum ds. robotyki kosmicznej PERASPERA, Maria Antonietta Perino – szefowa zaawansowanych projektów eksploracji w Thales Alenia Space, Pantelis Poulakis – Mobile System Engineer w misji ExoMars Europejskiej Agencji Kosmicznej oraz Artemis Westenberg – CEO organizacji pozarządowej Explore Mars.

Zawodom, w których w szranki stanęły łaziki marsjańskie towarzyszyła konferencja naukowa.

Poczekajmy chwilę na kolejne laury

Bardzo możliwe, że to nie koniec sukcesów naszych studentów w tym roku. Polskie łaziki marsjańskie mają jeszcze sporo szans podczas finału prestiżowego konkursu Mars Colony Prize. Wśród 25 półfinalistów znalazły się studenckie zespoły USA, Wielkiej Brytanii, Japonii, Francji, Szwajcarii, Szwecji, Finlandii, Izraela i Polski. Nasz kraj reprezentowały dwie ekipy Politechniki Wrocławskiej — odpowiedzialne za projekty „Ideacity” i „Twardowsky”.

Obie polskie drużyny zakwalifikowały się do ścisłego finału, gdzie o główną nagrodę będą walczyć ze studentami z Rosji, Szwecji, USA, Francji i Szwajcarii. To, komu przypadnie w udziale pierwsze miejsce (nagroda 10 tys. dolarów), komu drugie (5 tys. dolarów), a komu trzecie (2,5 tys. dolarów) – będzie jasne po specjalnej gali planowanej na 19 października.