Koronawirus zmienił mentalność klientów. Po pandemii nie będzie już jak kiedyś

Po zrobieniu zapasów konsumenci pozamykali się w domach, tym samym mocno ograniczyli zakupy. Od wybuchu epidemii koronawirusa najwięcej zyskały produkty zdrowotne i suche artykuły spożywcze, a straciły kosmetyki oraz perfumy. Gotowanie w domach, dbałość o higienę i e-commerce stały się dla wielu rynków prawdziwymi trendami i być może początkiem nowej rzeczywistości

Cały koszyk odnotował 5 proc. wzrost wartości sprzedaży rok do roku. Pandemia koronawirusa zmieniła oblicze rynku spożywczego. Produkty FMCG zaczęły być kupowane przy pomocy kanałów e-commerce. Znacznie żywiło się także e-grocery.

Bizblog.pl poleca

Nielsen zauważa, że przyglądając się całemu okresowi kwarantanny, można zauważyć zmiany w trendach konsumentów i zachowań klientów, które zapewne utrzymają się na dłużej.

Nielsen o dobie koronawirusa

Analizując okres od 24 lutego do 10 maja, Nielsen zdefiniował 6 etapów zachowań konsumentów:

  1. proaktywne zainteresowanie zdrowiem,
  2. reaktywne zakupy produktów sanitarnych,
  3. zakupy spożywcze na zapas,
  4. przygotowanie do kwarantanny,
  5. życie z ograniczeniami,
  6. nowa normalność.

Dane sprzedażowe pokazują, że kupowanie produktów FMCG podczas pandemii dzielą się na trzy grupy.

  • Produkty, na które od początku pandemii dotąd istnieje podwyższone zapotrzebowanie: żele antybakteryjne – o 39 proc. w porównaniu do tego samego okresu rok wcześniej, środki czystości – wzrost o 12 proc., a także suplementy diety.
  • Suche artykuły o dłuższym terminie przydatności, na które po poczynieniu zapasów, popyt spadł: makaron oraz ryż kupowane częściej o 12 proc. r/r, jak również konserwy i papier toaletowy.
  • Rzeczy, z których zakupu często kompletnie zrezygnowano, lecz wchodząc w etap nowej normalności, ponownie zaczęły pojawiać się w koszykach: kosmetyki – ze spadkiem sprzedaży na poziomie 41 proc., czy też kategorie impulsowe.

„Polscy konsumenci od kilku lat stawiają zdrowie na pierwszym miejscu wśród swoich obaw, co potwierdza badanie Nielsena Consumer Confidence Index. Zatem można powiedzieć, że jako społeczeństwo żyjemy w permanentnej fazie proaktywnego zainteresowania zdrowiem, a pandemia i związane z nią zakupy na zapas produktów sanitarnych i artykułów spożywczych na zapas wzmocniły ten trend jeszcze bardziej” – tłumaczy Katarzyna Reizer, konsultant Nielsen Connect.

Jak wskazuje, po masowym uzupełnianiu spiżarni przeszliśmy do życia w kwarantannie, co wpłynęło przede wszystkim ograniczenie zakupów produktów impulsowych czy kosmetycznych. „Kolejne luzowanie obostrzeń sprawia, że obecnie funkcjonujemy w okresie przejściowym 5 i pół przechodząc stopniowo od ograniczeń do nowej normalności” – dodaje.

Co stało się modne w sezonie pandemii?

Kolejne etapy pandemii zmodyfikowały tryb życia konsumentów, a wraz z nim i zachowania zakupowe. Przystosowanie się wymagało zmian w kwestii domowego zaopatrzenia produktami FMCG i przyczyniło do wytworzenia nowych trendów.

Wśród najważniejszych trendów znalazło się samodzielne gotowanie, wzmożone dbanie o higienę oraz znaczny wzrost zainteresowania e-commerce w kategorii FMCG.

W Wielkiej Brytanii, Włoszech i Polsce sprzedaż mąki się podwoiła. Zarówno w Europie, jak i USA drożdże osiągnęły kilkunastokrotny wzrost zainteresowania. Zamknięte kawiarnie spowodowały, że mieszkańcy Australii, Singapuru czy Holandii zgłębiali alternatywne metody parzenia kawy, odkrywając przy tym warianty ziarniste.

Społeczeństwo krajów zachodnich na czas życia w ograniczeniu przyczyniło się także do skoku sprzedaży alkoholu. Przykładowo, w Hiszpanii od końca marca notuje 50-proc. skok kupna piwa, a w Grecji – wódki. W przypadku Polaków z kolei popyt na napoje alkoholowe pozostał na zbliżonym poziomie.

Oczywiście w każdym państwie notowało się także spotęgowanie sprzedaży żeli antybakteryjnych, mydła i papieru toaletowego – w przeciwieństwie do kosmetyków. Chociaż w Korei, Włoszech i Polsce, bardzo szybko farby do włosów stały się towarem o dużym wzięciu. W Irlandii z kolei spopularyzowały się szampony i odżywki.

„Produkty, które odnotowały nadzwyczajne, ale krótkoterminowe szczyty sprzedaż, najczęściej zrealizowały już swoje cele sprzedażowe i teraz nadejdzie dla nich czas na redefinicję poziomu zapotrzebowania oraz zatrzymanie spirali promocyjnej często nakręcanej od lat. Kategorie, których sprzedaż zmniejszyła się w trakcie kryzysu, będą musiały zintensyfikować swoje działania i prawdopodobnie wzrośnie na nie poziom promocji, aby mogły odzyskać straty ilościowe powstałe w pierwszej połowie roku. Można spodziewać się również zwiększonej aktywności komunikacyjnej ukierunkowanej na całe kategorie, a nie poszczególne produkty, aby ożywić zainteresowanie konsumentów w tym obszarze” – prognozuje Konrad Wacławik, Manager w Nielsen Connect.

Narodziny nowego klienta

Pandemia okazała się okresem potężnego rozkwitu e-commerce i e-grocery na całym świecie. W samej tylko Polsce ten rynek zwiększył się około trzykrotnie. Podobne liczby Nielsen odnotował we Włoszech czy Francji, która w tym aspekcie i tak była już jednym z najbardziej rozwiniętych krajów.

Nawet Korea Południowa posiadająca najwyższy udział sprzedaży żywności w sieci musiała zmierzyć się z gwałtownym wzrostem liczby klientów. Sytuacja, w której znaleźli się konsumenci, spowodowała przełamanie się barier wejścia w świat zakupów online.

Koncerny handlowe w swoich sklepach stacjonarnych skupiały się głównie na zapewnieniu dostępności głównie niezbędnych do życia produktów i utrzymaniu regularnych dostaw. Na etapie zakupów spożywczych na zapas wielu spośród sprzedawców detalicznych wprowadziło ograniczenia w promocjach i zakupie ilości wybranych produktów. Zmniejszali również asortyment, aby zapewnić więcej miejsca dla kluczowych kategorii.

Firmy skupiały się na codziennej działalności i nie wybiegały w niepewną przyszłość. Niebawem jednak doświadczenia z ostatnich tygodni będą niezbędne do odnalezienia się w nowej normalności.

Samodzielne gotowanie, wzmożone dbanie o higienę oraz zainteresowanie e-commerce mają szansę zostać z nami na dłużej.

– komentuje przedstawiciel Nielsena.

Wacławik zwraca uwagę, że widać to na podstawie danych sprzedażowych Nielsena z ostatnich tygodni. W tygodniu 19. (4-10.05) po raz kolejny wzrosła wartość sprzedaży całego koszyka zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i online, a największe zyski zanotowali producenci kategorii impulsowych i artykułów do pieczenia i gotowania. Zainteresowaniem cieszyły się też wybrane kosmetyki: farby do włosów i makijaż do oczu