Są pierwsze dane GUS z czasów epidemii. Na pierwszy ogień idzie inflacja

No i poznaliśmy pierwsze dane makroekonomiczne z gospodarki zawirusowanej SARS-Cov-2. GUS podał w środę dane o cenach.

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w marcu 2020 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku wzrosły o 4,6 proc. (przy wzroście cen usług o 6,5 proc. i towarów o 3,8 proc.)

– podał Główny Urząd Statystyczny.

W porównaniu do lutego ceny towarów i usług wzrosły o 0,2 proc. (przy wzroście cen usług – o 0,3 proc. i towarów o 0,2 proc.). Ankietowani przez PAP Biznes analitycy oczekiwali wzrostu cen w marcu o 4,4 proc. rdr i 0,0 proc. mdm.

Ceny podbijała żywność a obniżały paliwa. Odczyt zaburzyły jednak restrykcje w związku z Covid-19. Wiele cen zebrano jeszcze przed ich wprowadzeniem. Dlatego spodziewamy się spadku CPI w kwietniu

– tłumaczą ekonomiści banku ING.

I wskazują, że ceny żywności wzrosły bardziej niż sugerował hurt. Ich zdaniem widać, że w marcowych danych został ujęty boom zakupów na zapas, natomiast efekt zamknięcia handlu i usług jeszcze w niewielkim stopniu – pokażą to kolejne dane.

Analitycy są przekonani, że w kolejnych miesiącach dojdzie do hamowania wzrostu cen. Zdaniem ekonomistów Pekao zagrożeniem dla tego scenariusza może być susza, która może negatywnie się odbić na cenach żywności.

Zbieranie danych w dobie epidemii koronawirusa

GUS zaznaczył, że w wyniku wprowadzonych w ciągu ostatnich tygodni ograniczeń w handlu i przemieszczaniu się osób, mających na celu przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się koronawirusa, zamknięto wiele sklepów i punktów świadczących usługi osobiste. Wstrzymano organizację imprez kulturalnych i sportowych. Usługi w zakresie podróży i zakwaterowania zostały znacznie ograniczone.

Bizblog.pl poleca

Zmiany te istotnie wpłynęły na możliwości gromadzenia danych o cenach detalicznych

– przyznali statystycy.

Ale jak wyjaśnia GUS, znaczną część informacji o cenach udało się zgromadzić w okresie, kiedy sprzedaż odbywała się jeszcze w niezmienionych warunkach.

Brakujące dane były uzupełniane przez ankieterów przede wszystkim drogą zdalną – mailową, telefoniczną, poprzez strony internetowe. Ceny, które nie mogły zostać zebrane za pośrednictwem tych metod, zostały wyszacowane zgodnie z obowiązującymi procedurami metodologicznymi i wytycznymi Eurostatu w tym zakresie.

W kwietniu będzie gorzej (ze zbieraniem danych)

Największy udział brakujących obserwacji wymagających imputacji odnotowano w przypadku rekreacji i kultury, zwłaszcza w zakresie turystki zorganizowanej za granicą, transportu, zdrowia, odzieży i obuwia oraz niektórych produktów w dziale żywność i napoje alkoholowe

– napisał GUS w komunikacie.

I dodał, że w przypadku utrzymania dalszego obowiązywania ograniczeń w handlu detalicznym należy oczekiwać, że liczba brakujących notowań cen w kwietniu będzie istotnie wyższa niż w marcu br.

Wzrost udziału brakujących obserwacji wymagać będzie specjalnego podejścia do szacowania cen towarów i usług. W obliczeniach będą miały zastosowanie wypracowane przez Eurostat we współpracy z krajami UE zasady obliczania wskaźników cen konsumpcyjnych w okresie kryzysu związanego z COVID-19

– wskazał GUS.