Rząd już na całego zwija górnictwo. Na początek pod nóż idą instytucje badawcze i nadzór

Rząd jeszcze przed wakacjami przyjmie przepisy likwidujące Specjalistyczny Urząd Górniczy z powodu „zmniejszającej się liczby obiektów objętych nadzorem i kontrolą”. Jakby ktoś jeszcze miał wątpliwości co do losów polskiego górnictwa, to Ministerstwo Aktywów Państwowych mówi wprost o „likwidacji” kopalń.

Jeszcze nie jest znany ostateczny kształt umowy społecznej, jaką rząd chce podpisać z górnikami, a potem szukać jej akceptacji w Komisji Europejskiej, ale likwidacja polskiego górnictwa w dotychczasowym kształcie jest już nieunikniona. Potwierdza to także rządowy plan prac na najbliższe miesiące.

Bizblog.pl poleca

Już w drugim kwartale tego roku gabinet premiera Mateusza Morawieckiego chce przyjąć projekt ustawy o zmianach w organizacji organów nadzoru górniczego. Chodzi o likwidację Specjalistycznego Urzędu Górniczego. Skąd w ogóle taki pomysł?

Z uwagi na zmiany w organizacji podziemnych zakładów górniczych, likwidacji kopalń (przede wszystkim węgla kamiennego) i w konsekwencji zmniejszającej się liczby obiektów objętych nadzorem

– czytamy na stronach rządowych.

Kopalnie pod nóż, czyli nadzór do okrojenia

Z rządowego dokumentu jednoznacznie wynika, że SUG spisano na straty z jednego powodu: zbliżająca się do Polski coraz większymi krokami transformacja energetyczna oznacza znaczne okrojenie liczby górniczych podmiotów. Tym samym nie ma potrzeby, żeby cały czas funkcjonował aż tak rozbudowany nadzór.

Wszystko jest robione po cichu, tak żeby związkowców dodatkowo nie denerwować. Ich dobry nastrój jeszcze jest przez chwilę rządzącym potrzebny.

Nikt nam o tym niczego nie mówił. Nie znamy tych rządowych planów

– komentuje dla Bizbloga Bogusław Hutek, szef „Solidarności” w Polskiej Grupie Górniczej.

SUG idzie w odstawkę?

Czy zajmuje się Specjalistyczny Urząd Górniczy, spisany przez rząd na straty? Do tej pory wykonywał prace na terenie całej Polski. Dotyczyły one m.in. górniczych wyciągów szybowych, urządzeń transportowych w wyrobiskach górniczych, urządzeń, instalacji i sieci elektroenergetycznych wysokiego i średniego napięcia oraz szybów i szybików górniczych wraz z wyposażeniem.

Zgodnie z rządowym projektem nowelizacji przepisów wszystkie dotychczasowe kompetencje SUG miałyby przejść do Wyższego Urzędu Górniczego, który zajmuje się m.in. bezpieczeństwem i higieną pracy, bezpieczeństwem pożarowym, ratownictwem górniczym i zapobieganiu szkodom.