ZUS zmienił zasady kontrolowania zwolnień lekarskich. I cofnął wypłaty zasiłków wartych 9 mln zł

Zwolnienia chorobowe kosztują budżet państwa i pracodawców kilkanaście miliardów zł rocznie. Od 1 stycznia 2019 r. ZUS dostał nowe narzędzia do sprawdzania, na ile Polacy biorą je w uzasadnionych sytuacjach. I się zaczęło.

Zakład podał właśnie, że w pierwszym kwartale 2019 r. cofnął wypłaty zasiłków chorobowych na 9,2 mln zł. To być może niedużo w kontekście tego, ile ZUS wypłaca chorującym pracownikom w ciągu całego roku (18,4 mld), ale w zestawieniu z cofnięciem wypłat w analogicznym okresie poprzedniego roku (5,5 mln) widać już znaczący wzrost.

Rzecznik ZUS Wojciech Andrusiewicz podkreślił, że to wynik zwiększonej liczby kontroli. W pierwszych 4 miesiącach tego roku przeprowadzono ich 174 tys., czyli o 38 proc. więcej niż w pierwszym kwartale 2018 r.

Ale to nie wszystko, chwali się zakład. Kontrole były również bardziej kierunkowe niż dotychczas. Od 1. grudnia ubiegłego roku zakład może bowiem zaglądać do elektronicznej dokumentacji lekarskiej.

Wprowadzenie e-zwolnień jest małą rewolucją.

Większość chorobowych jest bowiem wystawianych na kilka dni. Wcześniej pracownik miał na dostarczenie papierowego zwolnienia do ZUS-u aż 7 dni. W praktyce zakład dowiadywał się więc o chorobie już po powrocie danej osoby do pracy. Teraz lekarz wysyła dokument od razu po wystawieniu.

Zakład mając do dyspozycji bieżące dane o wystawianych zwolnieniach lekarskich może skuteczniej reagować na potencjalne nadużycia – zauważył Andrusiewicz.

Zmienił się również sposób kontrolowania. Jeszcze w ubiegłym roku, gdy ZUS chciał sprawdzić czy naprawdę jesteśmy chorzy, musiał wysłać wezwanie do stawienia się u lekarza za pomocą poczty. Teraz wystarczy do tego telefon albo e-mail. Tutaj chory musi jednak odpisać albo zgodzić się na nagranie rozmowy, a brak takiej zgody nie powoduje żadnych skutków.

Bardziej brzemienna w konsekwencjach jest więc inna nowość – obowiązek podawania okresu pobytu w trakcie „czasowej niezdolności do pracy”. Takiej informacji musimy udzielić lekarzowi w trakcie wypisywania przez niego zwolnienia. A pod wskazanym adresem odwiedza nam wtedy pracownik, doręczając wezwanie na badania osobiście. I to tyle w temacie kombinowania. Mamę oszukasz, tatę oszukasz, ale ZUS-u nie oszukasz.