Smażą frytki i składają hamburgery, ale brylują w przemyśle. Polski startup z łączy ludzi i roboty

CobotMonitor to niezależna platforma firmy Kogeny do monitorowania pracy robotów współpracujących (cobotów). Właśnie zebrała 4,5 mln zł na ekspansję.

Coboty są najczęściej wykorzystywane w przemyśle, ale COVID-19 sprawił, że pojawiły się także w ochronie zdrowia (badania laboratoryjne, rehabilitacja) czy gastronomii (np. roboty robiące frytki czy składające hamburgery).

Sprawdzają się tam, gdzie praca jest powtarzalna i wymagana jest precyzja. Człowiek nie jest w stanie przez cały czas pracować z taką samą dokładnością i w takim samym tempie. Robot robi to automatycznie.

– mówi Spider’s Web CEO Kogeny Maciej Plebański.

Człowiek wciąż jest niezastąpiony w podejmowaniu decyzji, robotom z przyjemnością może oddać jednak zadania takie jak:

  • układanie na palecie produktów spożywczych,
  • kompletowanie produktów z linii produkcyjnej do opakowań sprzedażowych,
  • obsługa maszyn, ale bez konieczności ich modyfikacji,
  • obsługa maszyn niebezpiecznych, takich jak automatyczne noże, prasy czy piły,
  • praca w środowisku szkodliwym (malowanie, czyszczenie chemiczne, piaskowanie, spawanie czy nakładanie kleju).

Roboty pełnią kluczową rolę w przemyśle 4.0

Na całym świecie pracuje ponad 150 tys. cobotów, a wartość tego rynku szacuje się obecnie na ponad miliard dolarów. Kogena nie produkuje jednak robotów, tylko sprzedaje platformę, która umożliwia monitorowanie i analizę pracy różnych rodzajów cobotów

Z cobotów można korzystać bez naszej platformy. Jednak producenci w tym momencie nie dostarczają oprogramowania do nadzoru i zarządzania, a skupiają się na sprzęcie.

– dodaje Plebański.

Dodatkowo, polska platforma jest uniwersalna, więc pozwala na analizę danych z coboty różnych producentów. Takie konfiguracje coraz częściej występują u klientów w Polsce i za granicą.

Za Kogeną są już pierwsze wdrożenia w zakładach globalnych graczy takich jak Unilever czy Diehl Control oraz polskich firm jak BM Optik. Do wdrożenia wymagane jest jedynie uruchomienie transmisji danych do internetu.

Pomagamy zoptymalizować program danego robota, by przyspieszyć jego pracę. Pokazujemy dane dotyczące czasu pracy i przestojów oraz przyczyny zatrzymań. Wskazujemy negatywne trendy dotyczące parametrów pracy, które mogą przyczynić się do awarii.

– wyjaśnia szef firmy.

4,5 mln zł od inwestorów w rundzie seed

Przewodził jej fundusz Kogito Ventures, którego wsparli fundusz Satus Starter VC oraz Piotr Ambrozowicz, anioł biznesu, który wcześniej pracował w Work Service i Otto Group.

Maciek z zespołem stworzyli narzędzie, które pozwala maksymalnie wykorzystać potencjał drzemiący w robotach współpracujących dzięki wykorzystaniu generowanych przez nie danych

mówi Wojciech Niesyto, partner w Kogito Ventures.

Rynek cobotów rośnie w tempie 30 proc. rocznie. Przy tak dużych inwestycjach firmy z pewnością będą liczyły na bezawaryjną pracę swojego parku maszynowego. A przewidywanie awarii to właśnie jedna z głównych propozycji wartości polskiej platformy.