Hermes Energy Group zakręca kurek z gazem i gasi światło. Klienci mają problem

Spółka Hermes Energy Group właśnie poinformowała, że 1 grudnia kończy ze sprzedażą i dostawą paliwa gazowego i energii elektrycznej w Polsce. Powód? Kłopoty finansowe. Z dnia na dzień bez dostawcy prądu lub gazu zostanie 70 tysięcy klientów spółki. W tej sytuacji do gry muszą natychmiast wkroczyć dostawcy awaryjni, a to może oznaczać wyższe rachunki.

W związku z trudną sytuacją finansową, a co za tym idzie i operacyjną Spółki, z dniem 01 grudnia 2019 r. Hermes Energy Group S.A. (HEG) zakończy działalność koncesjonowaną polegającą na sprzedaży i dostawie paliwa gazowego i energii elektrycznej wszystkim odbiorcom końcowym Spółki – czytamy w komunikacie Hermes Energy Group.

Bizblog.pl poleca:

Prezes Andrzej Bąk oraz wiceprezes Paweł Urbaniak uspokajają, że dotychczasowi klienci o dostawy prądu i gazu po 1 grudnia nie muszą się jednak martwić.

Prawo zabezpiecza bowiem odbiorców tak ważnych usług jak dostawy prądu i gazu. W przypadku przerwania dostaw przez dotychczasowego dostawcę zagwarantować je musi sprzedawca awaryjny (w przypadku paliwa gazowego) lub rezerwowy (energia elektryczna). Stosowna informacja trafiła już do Urzędu Regulacji Energii. 

Dwa dni i wyższe rachunki w tle

HEG do tej pory dostarczał energię i gaz w sumie ok. 70 tys. klientom. Wśród nich są samorządy, przedsiębiorstwa, a także indywidualni odbiorcy. Niestety to nie do końca prawda, że nie muszą się martwić. Prawo wprawdzie zapewnia ciągłość dostaw, ale nie zachowanie dotychczasowych cen.

Przyznane w zastępstwie lub rezerwie z urzędu dostawy prądu i gazu są zazwyczaj dla klientów droższe. A na szukanie na własną rękę tańszego rozwiązania dotychczasowi klienci HEG dostali raptem dwa dni.

Kłopoty finansowe HEG, czyli lawina problemów

W ubiegłym roku HEG chwalił się obrotami na poziomie 4,3 mld zł. Jeszcze na początku tego roku szefostwo spółki kreśliło na przyszłość ambitne plany. Podstawowym celem było zdobywanie rocznie nawet 50 tys. nowych klientów. Ale ledwo miesiąc późnej gruchnęła wiadomość, że HEG wypuszcza na zewnątrz wici w celu znalezienia strategicznego inwestora lub podmiotu zainteresowanego nawet przejęciem spółki.

Przez kilka miesięcy nic się jednak w tym względzie nie stało. Koniec końców w HEG doszło po wakacjach do zmiany zarządu i odchudzenia załogi. Jeżeli traktować te działania jako poszukiwania ratunku – dzisiaj możemy już je ocenić jako nieudane.

Piotr Maciążek: Pożegnanie z rosyjskim gazem? Nasuwa mi się kilka ważnych pytań

Wbrew pozorom to nie szalejące ceny prądu stoją za kłopotami finansowymi HEG. Udział sprzedaży energii elektrycznej to jednak zdecydowanie jeden z najmniejszych kawałków tortu spółki, która zdecydowanie bardziej do tej pory koncentrowała się na sprzedaży i dostawie gazu. 

Eksperci szukający źródła kłopotów HEG są zgodni: nie można wskazać jednej, głównej przyczyny. To zbieg kilku naraz. Swoje dołożyła m.in. nowelizacja ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego z lipca 2019, która nakłada obowiązek magazynowania energii – by w ten sposób zapobiec niedoborowi pojemności magazynowych.