Pracownicy Kauflandu mają już dość udawania poczty

Nie ma ciągle chemii między związkowcami „Jedności Pracowniczej” a Kauflandem. Pracownicy zorganizowali kolejną manifestację. Domagają się wyraźnych podwyżek i chcą, żeby niemiecka sieć sklepów przestała wreszcie pracować w niedziele.

Nieco ponad miesiąc minęło od ostatniej manifestacji pracowników Kauflandu, którą zorganizował związek zawodowy „Jedność Pracownicza”. Chodziło m.in. o podjęcie działań antymobbingowych, o podwyżkę dla pracowników i żeby Kaufland wreszcie zaczął honorować niedziele wolne od pracy. Ale szefostwo sieci nie dało się przekonać. Twierdzi, że zarobki w Kauflandzie są jednymi z najwyższych w branży.

Bizblog.pl poleca

Zadowolenie naszych pracowników jest dla nas najważniejsze, dlatego dokładamy wszelkich starań, aby zatrudnionym w naszej sieci gwarantować atrakcyjne rynkowo wynagrodzenie oraz bogaty pakiet świadczeń pozapłacowych – przekonuje biuro prasowe Kaufland Polska.

Związkowcy widzą to jednak zupełnie inaczej. Przypominają o rosnących kosztach utrzymania i galopującej inflacji. 

Zarabiamy od roku coraz mniej. Może w centrali Kauflandu są takie podwyżki, na pewno nie obejmują one pracowników marketów i magazynów centralnych – przekonuje na Facebooku związek „Jedność Pracownicza”.

Niech Kaufland przestanie udawać pocztę

Związkowcy postanowili zorganizować jeszcze jedną manifestację. W sumie mają 11 postulatów. Bodaj najważniejszy z nich dotyczy wzrostu wynagrodzeń o 800 zł. Domagają się również m.in. zwiększenia zatrudnienia w centrach dystrybucji i w marketach, zaprzestania dyskryminacji płacowej kobiet wracających z urlopu macierzyńskiego, powołania transparentnej komisji antymobbingowej, poszanowania wolności związkowych, przestrzegania prawa pracy i tego, żeby ograniczyć handel w niedzielę, bo – jak przypominają związkowcy – Kaufland to nie poczta.

Mówimy dość wyzysku, dość łamania prawa pracy i wolności związkowej w Kauflandzie. Chcemy być traktowani jak nasze Koleżanki i Koledzy za naszą zachodnią granicą, nie jesteśmy w niczym gorsi – przekonują związkowcy reprezentujący „Jedność Pracowniczą”.

Sklepowa sieć odpiera zarzuty związkowców

Związkowcy uważają, że wcale nie zarabiają do 4100 zł brutto, jak twierdzą to w swoich komunikatach władze Kauflandu. 

Nasza pensja zasadnicza jest o 1000 zł niższa, reszta to dodatki nieosiągalne dla niemal wszystkich pracowników – przekonują.

Kaufland za to informuje, że Spółka nie toleruje żadnych zachowań naruszających prawa pracownicze i konsekwentnie realizuje Wewnętrzną Politykę Zapobiegania Niepożądanym Zjawiskom w Miejscu Pracy. A co z handlem w niedziele? Biuro prasowe sieci twierdzi, że Kaufland dopiero w tym roku – jako jeden z ostatnich uczestników rynku – podjął decyzję o otwarciu sklepów w niedziele niehandlowe.

Decyzja ta była podyktowana przede wszystkim działaniem konkurencji oraz ryzykiem utraty klientów, która w konsekwencji mogłaby wpłynąć negatywnie także na utrzymanie dotychczasowych miejsc pracy – argumentuje Kaufland Polska.