Katastrofa demograficzna Polski się pogłębia. Tymczasem covidowe tsunami dopiero przed nami

Dramatyczny spadek liczby urodzeń do najniższego poziomie od drugiej wojny światowej, a do tego zatrważający wzrost liczby zgonów, głównie z powodu epidemii koronawirusa. 2021 rok kończy się dla Polski pod postacią katastrofalnej sytuacji demograficznej, ale w przyszłym roku może być jeszcze gorzej. Szef Rady Medycznej przy premierze prof. Andrzej Horban ostrzega, że wariant omikron wywoła prawdziwe spustoszenie w polskim słabo zaszczepionym społeczeństwie.

W ciągu ostatnich 12 miesięcy w Polsce urodziło się 330,7 tys. dzieci, a to oznacza aż 8-procentowy spadek w ciągu roku. Niestety to nie chwilowe zawirowanie – tak fatalny trend utrzymuje się już od 2017 roku, gdy na świat przyszło ponad 400 tys. dzieci. Wtedy rząd mówił, że to mierzalny efekt wprowadzenia programu 500+. Ta teza brzmiała niewiarygodnie już wtedy, a dziś zakrawa na kpinę.

Jeśli statystyki urodzeń wyglądają źle, to bieżąca statystyka zgonów z ostatnich 12 miesięcy wygląda tak, jakby w Polsce trwała wojna. Z poziomu około 400 tys. zgonów na początku roku wystrzeliliśmy znacznie ponad pułap pół miliona. Doskonale obrazuje to infografika na podstawie danych GUS-u, którą na Twitterze opublikował ekonomista Rafał Mundry:

O tym, z jak potężną katastrofą demograficzną mamy do czynienia, może świadczyć to, jak bardzo niewystarczająca okazała się skala, według której Rafał Mundry od kilku lat regularnie publikuje te statystyki. Takie dalekie wyjście poza skalę często stosuje się w mediach dla uzyskania efektu dramatycznego, ale tutaj to z całą pewnością nie było zamierzone.

Postępujący spadek liczby urodzeń ma wiele przyczyn i w dużej mierze jest to efekt długofalowych procesów demograficznych, które są bardzo trudne do zatrzymania, nie mówiąc o ich odwróceniu. Przede wszystkim chodzi o to, że gdy „na rynek” wchodzą kobiety z niżu demograficznego sprzed ćwierćwiecza, jest mniej potencjalnych matek, więc w naturalny sposób rodzi się mniej dzieci.

Trwający w ostatnich miesiącach spadek urodzeń jest jednak wyjątkowo dramatyczny, na co prawdopodobnie mają wpływ także inne, bieżące czynniki społeczno-prawno-gospodarcze. Na wysnuwanie jednoznacznych wniosków jest oczywiście o wiele za późno.

Bizblog.pl poleca

Nieco inaczej sytuacja wygląda ze zgonami, bo tutaj trudno o inną przyczynę niż epidemia covid i jej konsekwencje. Oficjalnie z tego powodu od początku pandemii umarło w Polsce niemal 93 tys. osób, ale nadmiarowych zgonów jest znacznie więcej i są to nie tylko przypadki, gdy danej osoby – przed lub po śmierci – nie przebadano na obecność koronawirusa, ale także pośrednie ofiary szalejącej epidemii. Gdy cały system ochrony zdrowia przestawiany jest na ratowanie ludzi chorych na covid, w nieunikniony sposób odbywa się to kosztem pacjentów cierpiących na inne choroby czy ofiar nagłych stanów zagrożenia życia lub wypadków.

Niestety wszystko wskazuje na to, że przyszły rok będzie gorszy od obecnego. Na wszystkie występujące czynniki nałoży się kolejny – nieunikniona eksplozja zakażeń wariantem omikron. W czwartkowym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” prof. Andrzej Horban, główny doradca premiera ds. Covid-19, przewodniczący Rady Medycznej ostrzega, że w ciągu kilku tygodni do szpitali może trafić nawet milion zakażonych osób.

Nie ma wątpliwości, że każdy powinien się zaszczepić, jeśli tego jeszcze nie zrobił. Jeszcze zdąży przed tsunami, może zwiększyć szansę przeżycia, swoją lub innych – powiedział prof. Horban. Prezydent Joe Biden powiedział, że wszystkich niezaszczepionych w USA czeka ciężka zima i będzie to zima śmierci. U nas może być podobnie – ostrzegł.

Szef Rady Medycznej wskazuje, że skoro 12 mln Polaków się nie zaszczepiło i wszystkie te osoby zakażą się nowym wariantem, to statystycznie 5–10 proc. z nich trafi do szpitala, a to oznacza około miliona ludzi w szpitalach. Nawet jeśli rozłoży się to w czasie kilku miesięcy, to i tak oznacza to, że możemy potrzebować nie 20 tys. łóżek covidowych, ale 50–60 tys. Nie mówiąc już o tym, skąd weźmiemy lekarzy i pozostały personel medyczny – zwraca uwagę.

Prof. Horban mówi, że obecnie 90 proc. leżących w szpitalach to osoby niezaszczepione i podobnie wygląda odsetek niezaszczepionych wśród umierających. Mamy skuteczne narzędzie, a z przyczyn niezrozumiałych je odrzucamy – mówi doradca premiera.

Proszę każdego Polaka z osobna: jeśli nie chcesz umrzeć, zaszczep się. Zachoruje każdy. Nikt nie wie, kto umrze. Nie ma innej metody niż szczepienia. Czas na ostrożne mówienie już minął. Nadciąga tsunami i naszym obowiązkiem jest ostrzec o tym wszystkich

– kończy prof. Andrzej Horban.