Automatyzują formalności, więc lekarze mogą skupić się na leczeniu. Jutro Medical pokazuje, jak powinny wyglądać kliniki

Startup ogłosił pozyskanie 6,2 mln zł na budowę przychodni przyszłości. Pierwsza działa już teraz na warszawskim Żoliborzu.

Co kryje się pod chwytliwym sloganem „przychodni przyszłości”?

Bizblog.pl poleca

Przyszłość opieki zdrowotnej to usługi zintegrowane pionowo. Technologia pomaga w zwiększeniu efektywności pracy przychodni, zapewnia lepszą obsługę pacjentów, a przy tym obniża koszty świadczenia usług medycznych

– mówi Johann Reich, partner w Rheingau Founders, jednym z inwestorów w Jutro Medical.

Jego zdaniem technologia pomoże w zwiększeniu efektywności pracy przychodni, podniesie jakość obsługi pacjentów i obniży koszty świadczenia usług medycznych. Jak jednak dzieje się to w praktyce?

„Jutro Medical jest zbudowany wokół pacjenta. W chwili, w której wychodzi z naszej przychodni, cofa się w czasie. Jest znowu zagubiony i nie wie, jak odnaleźć się w skomplikowanym systemie ochrony zdrowia, zbudowanym wokół lekarzy i płatnika” – wyjaśnia Adam Janczewski, twórca startupu.

Integracja pionowa w przypadku jego biznesu polega na mariażu technologii, medycyny, budownictwa i logistyki. Firma oferuje pacjentom zdalne konsultacje, e-skierowania, e-zwolnienia i e-recepty bezpośrednio w aplikacji mobilnej.

90 proc. konsultacji lekarskich odbywa się w całości online

Jednak Jutro Medical posiada również placówkę, gdzie można odbyć wizytę lekarską lub przejść badania. Przychodnia dostępna dla wszystkich pacjentów objętych państwowym ubezpieczeniem zdrowotnym (oferuje świadczenia na NFZ), bez konieczności wnoszenia dodatkowych opłat.

Przychodnia Jutro Medical w Warszawie.

Automatyzacja biurokracji

Skoro lekarze przez dekadę szkolą się w swojej specjalizacji, to nie ma sensu marnować ich czasu na wypełnianie powtarzalnych druczków. Lepiej zainwestować go w diagnozę problemów pacjentów i faktyczne leczenie.

Biurokracja jest jednak problematyczna już na etapie rejestracji. W tradycyjnej przychodni najpierw musimy dodzwonić się na rejestrację, co samo w sobie bywa wyzwaniem. Sam niejednokrotnie musiałem udawać do przychodni, aby umówić się na wizytę, bo telefon wciąż był zajęty.

W Jutro Medical wizytę zarejestrować można w aplikacji, więc działa to podobnie jak w prywatnej służbie zdrowia – w Enel-medzie czy Medicoverze. Tutaj można dodatkowo wstępnie określić symptomy. Na ich podstawie dostaniemy ankietę do wypełnienia, aby doprecyzować dolegliwości. Następnie zgłoszeniem zajmuje się pielęgniarka, która wykonuje wstępny triaż. Po kilku minutach informacje otrzymuje lekarz, który zaznajomiony jest dolegliwościami i może przejść do wdrażania leczenia. Na sam koniec zostaje mu wystawienie recept, skierowań i dokumentacji.

Minimalizujemy liczbę kliknięć i przyspieszamy proces spisywania informacji, na przykład zaciągając część dokumentacji na podstawie tekstu wysłanego na czacie

– wyjaśnia Janczewski

Przedsiębiorca dzieli przeciętną wizytą na trzy etapy:

  • Przez pierwsze 5 minut lekarz zbiera informacje od pacjenta. Dowiaduje się, co mu dolega i zbiera symptomy.
  • W czasie kolejnych 5 minut lekarz myśli, jak pomóc pacjentowi i wdraża leczenie.
  • Ostatnie 5 minut to czas, w którym lekarz objaśnia pacjentowi proces leczenia, wypisuje skierowania i recepty oraz przygotowuje dokumentację medyczną.

„Automatyzacja środkowego etapu jest trudna, ale wszystko inne, to w dużej mierze zbieranie informacji i przygotowanie dokumentów. Zadania bardziej formalne i operacyjne niż diagnostyczne” – dodaje Janczewski.

Dzięki automatyzacji lekarze mogą nie tylko obsłużyć więcej pacjentów, ale również skoncentrować się na zaproponowaniu jak najlepszego leczenia.

Zespół Jutro Medical.

Jak dotychczas pacjentom wydaje się podobać ulepszony model obsługi. Średnia ocen po konsultacji to 4,8/5. Z kolei badania CBOS-u pokazują, że 58 proc. Polaków deklaruje niezadowolenie z opieki zdrowotnej.

Całą dobę, 7 dni w tygodniu

Kolejny krok? Przychodnia obsługująca pacjentów na NFZ przez całą dobę, 7 dni w tygodniu. Właśnie na budowę takiego ośrodka startup pozyskał 6,2 mln zł od aniołów biznesu, którym przewodzi fundusz Kogito Ventures.

W gronie inwestorów prywatnych znaleźli się m.in. Maciej Zużałek, Maciej Noga, Chris Guzowski i Marcin Tchórzewski. Już po rundzie inwestycyjnej spółkę zdecydowały się wesprzeć także niemiecki fundusz Rheingau Founders, a także polskie Inovo Venture Partners i Market One Capital. Startup nie podaje jednak, ile udziałów zgodził się odstąpić inwestorom.

Adam Janczewski, twórca Jutro Medical. W wieku 19 lat stworzył aplikację SaveMyTime, pozwalającą na rejestrowanie czasu poświęcanego na poszczególne zadania i eliminację złych nawyków. W sumie pobrało ją ponad pół miliona użytkowników. Adam był też związany z Grupą Absolwent.pl w ramach której zbudował aplikację Kiwi Jobs, przejętą następnie przez OLX

Jak będą wyglądały kliniki przyszłości?

Janczewski zauważa, że usługa lekarska podlega procesowi ciągłej zmiany i wpływowi trendów czy innowacji. Dlatego trudno zdefiniować, jak świadczenia medyczne będą wyglądały z kilka lat. Pewne jest jednak, że cyfryzacja przyspiesza.

„Jeszcze 2 lata temu po każdą receptę musiałeś iść do przychodni. Jeszcze 9 miesięcy temu, jeśli byłeś chory, to musiałeś wysiedzieć swoje w poczekalni, aby dostać zwolnienie. A przy okazji zarażałeś innych. Za 2 lata absurdem będzie aktualna sytuacja, gdzie dokumentacja medyczna pacjenta nie podąża za nim w systemie” – wyjaśnia przedsiębiorca.

Jego zdaniem zmienić się będzie musiała publiczna służba zdrowia, oparta o widełki przychodowe z NFZ – zarówno pod kątem procesów, podejścia do innowacji i przede wszystkim mentalności.

Tempo zmian jest dziś wysokie, a pamiętajmy, że mówimy o rynku, na którym nie możemy sobie pozwolić na kulturę “move fast and break things”, bo skończymy z kolejnym Theranosem. Te zmiany muszą być przemyślane i zweryfikowane tak, aby były bezpieczne dla klienta, czyli pacjenta

– podsumowuje Janczewski.