Tylko dla sprytnych seniorów. Oto sposób na wyższe emerytury. Do ugrania jest kilka stówek miesięcznie

Z danych OECD i Komisji Europejskiej wynika, że średnia wieku statystycznego Polaka skróciła się przez pandemię o 1,5 roku. Jesteśmy pod tym względem jednym z największych przegranych. Ale wygrany może być ten, kto w przyszłym roku osiągnie wiek emerytalny, ale z decyzją o przejściu na emeryturę poczeka do drugiego półrocza.

Emerytury będą wyższe, bo żyjemy krócej. I to jak wyliczył GUS, o około 17 miesięcy niż przed pandemią. Takie skrócenie życia daje nam miejsce w niechlubnej czołówce krajów badanych przez OECD i Komisję Europejską obok Bułgarii, Rumunii, Hiszpanii i Litwy.

Winny jest oczywiście COVID-19, ale są przecież kraje, które mimo pandemii nie zaliczyły skrócenia przeciętnej długości życia. A więc winne są też braki kadrowe wśród lekarzy i pielęgniarek, słabości systemu ochrony zdrowia, mała liczba wykonywanych testów. I wymieniać można pewnie jeszcze długo. 

Ale ciekawe jest to, że to statystycznie krótsze życie może ucieszyć niektórych emerytów. I choć brzmi to demonicznie, to fakt, bo dzięki temu otrzymają z ZUS wyższe świadczenia emerytalne.

Jak podwyższyć sobie emeryturę?

Sztuczka polega na tym, by wstrzymać się z przejściem na garnuszek ZUS-u w pierwszym półroczu. „Super Express” właśnie opublikował protip: wstrzymaj się chociaż kilka miesięcy z przejściem na emeryturę, a twoje świadczenie będzie o ok. 6 proc. wyższe. Jeśli obecnie przeciętne świadczenie emerytalne wynosi ok. 2500 zł, to do zyskania jest średnio 150 zł.

Bizblog.pl poleca

Wszystko dlatego, że Główny Urząd Statystyczny publikuje tablice długości życia, na podstawie których ZUS wylicza nowe świadczenia emerytalne, dopiero w drugim kwartale roku. W tych danych z pewnością widać będzie wysoką śmiertelność Polaków w trakcie pandemii, a więc i statystycznie krótszy czas tzw. dalszego trwania życia, a więc tego przeżytego na emeryturze. Im krócej żyjesz, tym krócej pobierasz świadczenie z ZUS. A im krócej potencjalnie je pobierasz, tym jest ono wyższe. W przyszłym roku może być o 6 proc. wyższe w powodu wysokiej śmiertelności – wyliczył Instytut Emerytalny.

To ja mam jeszcze jeden protip, dzięki któremu można podnieść swoją emeryturę o kolejne 8 proc. (200 zł): pracować jeszcze przez rok od osiągnięcia ustawowego wieku emerytalnego, by w sumie zgarnąć 350 zł. Prezes ZUS Gertruda Uścińska od dawna powtarza, że każdy kolejny rok podnosi świadczenie o 8 proc., czyli 200 zł.

Emerytury stażowe: prezydent Duda goni przewodniczącego Dudę

I protip numer trzy, tym razem dla polityków: nie składajcie więcej projektów ustaw o emeryturach stażowych!

Naprawdę jeden wystarczy, szczególnie że żaden mądry nie będzie. A tym, którzy nie zauważyli, podsunę informację, że kiedy do Sejmu w końcu trafił projekt obywatelski autorstwa Solidarności, nagle obudził się prezydent Andrzej Duda i po latach obietnic i zwlekania złożył też swój własny. Komedia.

Szczególnie, że Piotr Duda, szef Solidarności już lata temu zawarł w tej sprawie pakt z prezydentem. Prezydent Duda się przez lata z niego nie wywiązywał, więc związkowiec Duda się wkurzył i sam napisał sobie projekt ustawy. Teraz mamy dwa autorstwa dwóch Dudów.

Każdy z nich doprowadzi de facto do dalszego obniżenia wieku emerytalnego i tym samym obniżenia świadczeń emerytalnych. To naprawdę nie jest nam potrzebne. Chyba, że te wszystkie mieszkania na wynajem skupili emeryci wtedy co innego.