Inwazja Żabek na Polskę jeszcze przyspieszy. Sieć podwyższa przychód gwarantowany

Już nie 15, a 17 tys. zł gwarantowanego przychodu miesięcznie przez pierwszy rok działalności, a do tego nawet 12 tys. zł na pokrycie początkowych strat. Sieć Żabka, która liczy już grubo ponad 7 tysięcy sklepów w Polsce, szykuje dalszą ekspansję i jeszcze mocniej kusi potencjalnych franczyzobiorców. A przecież jeszcze szykuje kilkadziesiąt sklepów bez żywej obsługi.

„Od 1 lipca br. wszyscy nowi franczyzobiorcy zyskują 17 tys. zł przychodu gwarantowanego miesięcznie przez pierwsze dwanaście miesięcy oraz możliwość uzyskania  do 12 tys. zł dodatkowego wsparcia finansowego na rozwój biznesu” – ogłosiła w piątek Żabka Polska. Dotychczas przychód gwarantowany wynosił 15 tys. zł miesięcznie.

Bizblog.pl poleca

Dodatkowe 12 tys. zł wsparcia finansowego jest już całkowitą nowością. Żabka tłumaczy, że jest to kwota nie tylko na rozwój biznesu, ale także na pokrycie strat w okresie uczenia się zarządzania własnym sklepem. „Ta kwota pozwala franczyzobiorcy  na spokojny rozwój biznesu, co jest ważne szczególnie w początkowym okresie współpracy, kiedy ryzyko popełnienia błędu jest naturalnie znacznie większe” – wyjaśnia Adam Manikowski, dyrektor zarządzający w spółce Żabka Polska.

Większość placówek szybciej osiąga zakładany wynik sprzedaży, jednak zabezpieczenie finansowe niweluje stres towarzyszący przedsiębiorcom na starcie własnej działalności i pozwala skupić się na jej innych aspektach

– przekonuje Adam Manikowski

Żabka podkreśla, że zapewnia w pełni wyposażony i umeblowany sklep, a także daje swój know-how i zaplecze marketingowe, ale jasno wskazuje, że franczyzobiorca musi poradzić sobie w roli przedsiębiorcy. „W ramach umowy o współpracy z firmą jest odpowiedzialny za zarządzanie sklepem i jako przedsiębiorca odpowiada za kontrolę kosztów, prowadzenie administracji swojej działalności gospodarczej, realizację zobowiązań podatkowych i ZUS czy kwestie pracownicze” – wskazuje Żabka Polska. „Jak każdy przedsiębiorca, jest również zobowiązany do bieżącej oceny swoich dochodów” – dodaje sieć.

Franczyza to oczywiście dominujący model biznesowy Żabki, ale sieć odważnie wchodzi w format bezobsługowy. Jak już pisaliśmy, jeszcze w tym roku w całej Polsce ma stanąć kilkadziesiąt sklepów pod szyldem Żappka Store, w których nie tylko nie ma sprzedawców, ale nawet kas.

Jak działa taki sklep? „Wystarczy smartfon z zainstalowaną aplikacją Żappka oraz aktywacja usługi Żappka Pay. Przed wejściem do Żappka Store aplikacja wygeneruje jednorazowy, przypisany do punktu kod QR, który należy zeskanować na czytniku przy drzwiach. Po zeskanowaniu kodu drzwi otworzą się automatycznie. Gdy będziemy już w środku, zakupy zajmą tylko chwilę – wystarczy wziąć z półki wybrane produkty i… wyjść” – tłumaczy sieć.

Sieć, która liczy obecnie ponad 7,2 tys. sklepów w całej Polsce i w bardzo szybkim tempie otwiera kolejne, załatwi przy pomocy Żappka Store dwa kluczowe ograniczenia ich działalności: ominie zakaz handlu w niedzielę oraz uniezależni się od pracowników. W tym drugim przypadku przynajmniej tych obsługujących klientów, bo ktoś będzie musiał towary dowozić i rozkładać na półkach, a także utrzymywać porządek czy zajmować się monitoringiem.