Instagram teraz zapyta cię o datę urodzenia. Tłumaczy, że chce chronić prywatność dzieci

Instagram deklaruje, że lepiej chronić młodych użytkowników, dlatego wprowadza nowe zasady korzystania z ultrapopularnego serwisu społecznościowego. Od teraz będzie pytał o daty urodzenia, ale czy to naprawdę wystarczy?

Instagram do tej pory nie wymagał wielu danych przy tworzeniu profilu. Od jakiegoś czasu instagramowicze byli jedynie zobowiązani do potwierdzenia, że ​​mają 13 lat lub więcej podczas rejestracji konta.

Właściciele serwisu doszli jednak do całkiem słusznego wniosku, że każdy może oszukać ten system, więc od 4 grudnia wprowadzili nowy, polegający na podaniu dokładnej daty urodzin.

Lepszy rydz niż nic

Instagram podejmuje podstawowy krok, prosząc osoby rejestrujące się na stronie o podanie swojego wieku, aby lepiej chronić młodszych użytkowników. W pierwszej kolejności ma zaproponować na podstawie tych danych wybranie większej liczby ustawień prywatności.

Na Instagramie nawet udostępnianie zdjęć nie było monitorowane na tyle, aby uchronić najmłodszych użytkowników przed niepożądanymi treściami, nie mówiąc już o tym, że umożliwiało serwisowi na zbieranie danych o dzieciach w wieku poniżej 13 lat.

Ustawa o ochronie prywatności dzieci w Internecie (COPPA) ogranicza sposób, w jaki firmy mogą gromadzić dane o osobach poniżej 13 lat. COPPA została uchwalona w 1998 r. i rozszerzona w 2012 r. tak, aby objąć nią więcej rodzajów korporacji i nowoczesnych technologii, takich jak urządzenia mobilne oraz reklamy.

Do tej pory Instagram kierował reklamy o tematyce hazardu czy alkoholu do ludzi, dopiero gdy był „pewny”, że są w odpowiednim wieku. A robił to w przypadku kont połączonych z Facebookiem, gdzie podane były już daty urodzin. Automatycznie dodawał sobie wpisaną tam datę urodzenia do bazy danych.

Użytkownik internetu

Jednak czy wprowadzenie dat urodzenia faktycznie ma szanse jakkolwiek podnieść bezpieczeństwo dzieci? Szczerze wątpię, biorąc pod uwagę świadomość i sprawność w poruszaniu się po sieci najmłodszych użytkowników.

„Uczniowie zaczynają samodzielne korzystanie z sieci jeszcze przed podjęciem nauki w szkole podstawowej (średni wiek inicjacji to ok. 6 lat i 10 miesięcy). Czas poświęcony na korzystanie z internetu wzrasta wraz z wiekiem: młodzież w szkołach średnich częściej deklaruje wielogodzinne przebywanie w sieci niż uczniowie szkół podstawowych czy gimnazjów” – czytamy w „Raporcie Nastolatki 3.0” opublikowanym w 2019 roku przez NASK.

Raport NASK Nastolatki 3.0
Korzystanie z portali społecznościowych przez uczniów

Jeśli jakiś uczeń szkoły podstawowej będzie chciał korzystać z Instagrama – a jest on teraz w pierwszej trójce najczęściej używanych mediów internetowych – to z łatwością poradzi sobie z „postarzeniem się” o kilka lat, aby mógł bez przeszkód poradzić sobie z potencjalnymi ograniczeniami – o ile w przyszłości strona takie wprowadzi dla tych, którzy nie ukończyli jeszcze 13. roku życia.

Raport NASK Nastolatki 3.0
Treści publikowane na portalach społecznościowych przez uczniów

A co do samych ustawień prywatności, to Instagram w dalszym ciągu (tak jak pozostałe media społecznościowe) będzie stosował preferowane przez algorytm ustawienia prywatności lub jedynie proponował ich dostosowanie, ale ich zmiana dla internauty (w każdym wieku) nie powinna stanowić żadnego problemu.

Raport NASK Nastolatki 3.0
Ustawiania prywatności preferowane przez uczniów

Biorąc pod uwagę dane NASK-u, ponad 40 proc. uczniów szkoły podstawowej i byłych gimnazjalistów z różnych powodów nie ustawia prywatności na swoich profilach w mediach społecznościowych.

Odpowiednio osoby, które chciałyby się podszyć lub zaszkodzić dzieciom korzystającym z tego portalu, także mogą „odmłodzić się” poprzez wpisanie dat urodzenia innych niż rzeczywiste. Niemniej po przeszło dekadzie od powstania Instagrama, jest to jego pierwszy konkretny krok – i być może nie ostatni – na drodze do ochrony prywatności nieletnich.