Startupowe pieniądze do wzięcia na skalowanie. Polskie Inovo wpompuje 54 mln euro w innowacje

Inovo Venture Partners to jeden z najważniejszych, polskich funduszy. Właśnie udało mu się zamknąć drugi fundusz, opiewający na kwotę blisko ćwierć miliarda złotych. Dzięki tym pieniądzom Inovo planuje 20-25 inwestycji do końca przyszłego roku w startupy z regionu Europy Środkowo-Wschodniej.

Na zdjęciu powyżej zarządzający Inovo: Tomasz Swieboda, Michał Rokosz i Maciej Małysz.

Świeżo zamknięty fundusz powstał w 2018 r. Początkowo opiewał na kwotę 54 mln zł, która miała zostać podwojona do końca okresu zbierania środków. Finalnie udało się zebrać czterokrotnie większą sumę.

Bizblog.pl poleca

Zagraniczni inwestorzy dostrzegają potencjał, który drzemie w Polsce, dzięki czemu przez takie fundusze jak Inovo coraz szerszym strumieniem napływa do naszego kraju zachodni kapitał

– mówi Tomasz Swieboda, Partner Zarządzający w Inovo Venture Partners.

Pieniądze wyłożyli dotychczasowi inwestorzy: zagraniczne fundusze VC, podmioty typu family office z Niemiec, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii oraz inwestorzy prywatni, w tym doświadczeni przedsiębiorcy i założyciele spółek technologicznych. Jedyną publiczną instytucją jest Europejski Fundusz Inwestycyjny, z którego pochodzi 19 mln euro.

Drugi fundusz zainwestował już w 13 startupów technologicznych

Dwa z nich nie zostały jeszcze ogłoszone. Pozostałe to: Spacelift, Infermedica, Jutro Medical, AI Clearing, Zowie, Preply, Packhelp, Intiaro, Tidio, Allset i Eyerim

Firmy te znakomicie sobie radzą, 67 proc. naszych spółek portfelowych spośród tych, które mamy w portfelu ponad 18 miesięcy zebrało kolejne rundy, także jesteśmy spokojni o dalsze wyniki

– dodaje Swieboda.

Pierwszy fundusz wygenerował 3,2-krotny zwrot z inwestycji

W jego portfelu znalazło się 15 spółek, z których większość została sprzedana z zyskiem, a dwie zadebiutowały na giełdzie (Brand24 oraz ECC Games), a trzy najlepiej prosperujące pozostają jeszcze w portfelu. Finalny wynik funduszu ulegnie więc jeszcze zapewne zmianie  – na przykład w zależności od tego, jak potoczą się losy flagowej inwestycji w Booksy, jeszcze na etapie seed.

Przy okazji ostatniej rundy Serii C, w ramach której Booksy pozyskało 70 milionów dolarów, zdecydowaliśmy się upłynnić część naszego pakietu. Na sprzedanym pakiecie zarobiliśmy ponad 10-krotnie. Warto podkreślić, że nadal posiadamy prawie 80 proc. naszych udziałów w Booksy i wierzymy, że w ciągu najbliższych lat firma ta przebije status unicorna

– wyjaśnia Swieboda.

Booksy to największa na świecie platforma na rynku beauty and wellness. Jest jednym ze 100 największych marketplace’ów globalnie z 10 milionami pobrań aplikacji. W grudniu zeszłego roku połączyła się z konkurencyjnym Versum.

Przychylnym okiem patrzymy na tradycyjne segmenty, które w pełni nie przeszły jeszcze do digitalu, jak w przypadku Booksy. To gigantyczny biznes online, a skierowany do sektora beauty, który nadal w dużej mierze opiera się przecież na analogowych rozwiązaniach. Z drugiej strony inwestujemy w spółki takie jak Spacelift, które działają na dynamicznie rosnącym, relatywnie skomplikowanym rynku narzędzi dla developerów

– dodaje Swieboda.
Tomasz Swieboda, Partner Zarządzający w Inovo Venture Partners.

Dane z Cambridge Associates, firmy porównującej wyniki funduszy inwestycyjnych z całego świata, plasują Inovo wśród 25 proc. najlepszych funduszy VC na świecie. We wzmocnieniu wyników pomóc mają kolejne inwestycje w młode startupy, które potrzebują kapitału do skalowania.

Szukamy projektów, które mają szansę być globalnymi biznesami i urosnąć ponad 100-krotnie. Podstawowym wyznacznikiem są dla nas ambicje foundera oraz potencjał rynku. Branża jest drugorzędna

– podkreśla Swieboda.

Fundusz celuje w rundy od ok. 2 do ok. 13 mln złotych z możliwością dalszego dokapitalizowania na kolejnych etapach rozwoju.

Nawet 7 inwestycji może zostać zamknięta w tym roku. Połowa w polskie firmy

Fundusz zauważa nasz potencjał w segmencie marketplace’ów, gdzie obok Allegro i Booksy działają jeszcze Docplanner, czy Packhelp. Dobrze radzą sobie również fintechy,

Do startu w Polsce szykuje się Aion Bank tworzony przez osoby związane wcześniej z Alior Bankiem czy Revolutem. Ciekawe lokalne fintechy to także Zen, dostępny już w kilkudziesięciu krajach, Authologic, który niedawno ukończył akcelerację w Y Combinator, czy TransactionLink, wspierany przez globalne fundusze od etapu pre-Seed

– wyjaśnia Swieboda.

Polska nie dorobiła się jednak jeszcze startupowego unicorna z prawdziwego zdarzenia. Zazdrosnym wzrokiem możemy więc spoglądać na Rumunię, skąd wywodzi się UiPath – do niedawna największy, prywatny startup technologiczny w Europie. Od kilku dni jego akcje notowane są na NYSE.

Kraje bałtyckie również mają się czym pochwalić. Litewski Vinted, działający na rynku ubrań second-hand już dziś jest wyceniany na ponad mld dol. Jeszcze większy jest estoński Wise (dawniej TransferWise), który w połowie 2020 r. zebrał rundę przy wycenie 5 mld dol. Wycenę przekraczającą mld dol. mają również ukraińskie Grammarly czy GitLab. Nasi wschodni sąsiedzi mogą się również pochwalić świetnie prosperującymi People.ai (w maju 2019 r. runda przy wycenie 500 mln dolarów), a także Preply (marcowa runda na 35 mln dol.),