Najbardziej zadłużony Polak ma do spłaty 73,2 mln zł. Banki dopisały mu gigantyczny procent

Po pandemii Polacy wpadają w finansowe bagno niespłaconych długów o rozmiarach 79,8 mld zł. W pierwszym kwartale zaległości kredytowe i pozakredytowe Polaków wzrosły o ponad 2 mld zł, a liczba niesolidnych dłużników zwiększyła się o prawie 37 tys. osób. 

BIG Infomonitor opublikował najnowszy raport InfoDług. Z opracowania wynika, że do niemal 390 mln zł wzrosły długi 10 najbardziej zadłużonych osób w kraju. Na czele listy jest mieszkaniec Lubelszczyzny. 63-latek ma już ponad 73,2 mln zł zaległości. Tylko w ciągu roku banki dopisały mu 3,1 mln z tytułu karnych odsetek. Na drugim miejscu jest 37-letni mężczyzna z Pomorza, z kwotą 48 mln zł. Na trzeciej pozycji znalazła się jedna z dwóch kobiet w pierwszej 10. Mieszkanka Mazowsza ma 38 lat i 44,6 mln zł niespłaconych zobowiązań. Z Mazowsza pochodzi połowa z 10 rekordzistów, co odbija się na kwocie zaległości całego województwa, która też jest rekordowa. Średnia wieku rekordzistów dochodzi do 57 lat.

 Łącznie długi 16 rekordzistów z każdego województwa Polski przekroczyły 402,5 mln zł i są o 8,4 mln zł wyższe niż na koniec minionego roku.

Pod względem liczby niesolidnych dłużników przoduje województwo śląskie (391,4 tys. osób), Kolejne miejsca zajmują mazowieckie (370,1 tys.) oraz dolnośląskie (277,2 tys.). Znacząca liczba dłużników zamieszkuje także Wielkopolskę (258,5 tys.). Osób z problemami finansowymi przybyło we wszystkich województwach. Najwięcej o 2 proc. (1721 osób) na Podkarpaciu, najmniej w łódzkim o 0,9 proc. (1717 osób). W całym kraju liczba dłużników podniosła się o 1,3 proc.

Łącznie zaległości wystarczyłaby na pokrycie sporej części wydatków przewidzianych na ratowanie przedsiębiorstw w Tarczach Antykryzysowych, a przecież zamknięcie szkół i paraliż gospodarki rozpoczęły się na dobre w drugiej połowie marca i nie wpłynęły jeszcze na prezentowane statystyki.

Koronawirus zatapia grudniowych dłużników

Najniższe średnie przeterminowane zobowiązania mają dwie najmłodsze grupy wiekowe 18-24 latkowie oraz 25-34 latkowie, odpowiednio 7,9 tys. zł i 17,7 tys. zł. Najwyższe zaległości rzędu 38,3 tys. zł mają osoby między 45. a 54. rokiem życia. To o jedną trzecią (10 tys. zł) więcej niż wynosi średnia. 

Najpierw zaległości pojawią się w kredytach, a potem dochodzą te z nieopłaconych w terminie rachunków za telefon, media, kablówkę, alimenty. Statystyki uwzględniają raty kredytów oraz r bieżące rachunki i zobowiązania opóźniane o min. 30 dni na kwotę min. 200 zł.

Nie będzie łatwo zmierzyć się z konsekwencjami koronakryzysu, jeśli z okresu dobrej koniunktury ponad 2,8 mln osób wychodzi z blisko 80 mld zł niespłaconych zobowiązań na koncie. Średnio na osobę to ponad 28,1 tys. zł. Część osób niestety dobre czasy dla gospodarki wykorzystała na zwiększenie wydatków i zadłużenia, a także, jak widać po naszych statystykach, również zaległości. Obecnie co 11. dorosły rodak ma kłopoty z terminowym płaceniem zobowiązań

–  informuje Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Polacy tradycyjnie poszaleli na zakupach bożonarodzeniowych i podczas grudniowych promocji. Tradycją stało się, że w pierwszym kwartale roku wartość przeterminowanych rachunków, rat kredytów i pożyczek zwykle rośnie bardziej niż w pozostałych kwartałach. Polacy od lat deklarują, że grudzień jest dla ich finansów najtrudniejszym miesiącem roku.

Popadający w problemy z powodu wydatków na święta i kończących rok wyprzedaży zwykle wychodzą z finansowego dołka przez dwa, trzy miesiące. Tym razem tuż przy wyjściu na prostą zderzyli się z pandemią, która czterem Polakom na dziesięciu pogorszyła sytuację finansową.

Bizblog.pl poleca

Wirus obniża pensje i odbiera pracę dwudziestolatkom

Z badań zrealizowanych dla BIG InfoMonitor oraz Maison&Partners wynika, że co trzeci Polak z powodu koronawirusa stracił część dochodów, a co dwudziesty został pozbawiony ich źródła. Pandemia zmniejszyła zarobki głównie osób między 25. a 34. rokiem życia oraz 45-54 latków. Całkowicie możliwości zarabiania pozbawiła w największym stopniu najmłodsze pokolenie 18-24 latków. 

Co 11. Dorosły Polak ma na koncie niezapłacone na czas zobowiązania. W siedmiu województwach w kraju: dolnośląskim, kujawsko-pomorskim, lubuskim, pomorskim, śląskim, warmińsko-mazurskim oraz zachodniopomorskim jest to już nawet więcej niż co 10. dorosły mieszkaniec.

Rejestr dłużników powiększył się przez kwartał o 10,8 tys. osób

Ze względu na zdecydowanie większą liczbę dłużników pozakredytowych średnia zaległość z tytułu nieopłaconych rachunków, alimentów i czynszów wynosi aktualnie 19 tys. zł, po tym jak od grudnia zeszłego roku wzrosła o 109 zł (0,6 proc.). Średnie zaległości kredytowe to już 30,1 tys. zł, o ponad 350 zł (1,2 proc.) więcej niż trzy miesiące wcześniej. Uwzględniając obie bazy BIG InfoMonitor i BIK, przeciętnie na osobę przypada 28,1 tys. zł, o 364 zł więcej niż kwartał temu (1,3 proc.).

W porównaniu z czwartym kw. 2019 r. łączna liczba niesolidnych dłużników zwiększyła się o 36,8 tys. osób i wyniosła na koniec marca 2,8 mln. Wśród dłużników dominują mężczyźni stanowiący 61,4 proc. dłużników. Jednocześnie mają oni również wyższe zaległości niż kobiety – należy do nich 66,7 proc. sumy przeterminowanych zobowiązań.

Średnia wartość zaległego zobowiązania przypadająca na osobę podwyższyła się we wszystkich województwach, najbardziej w mazowieckim o 880 zł (2,4 proc.), warmińsko-mazurskim 480 zł (2,1 proc.) i kujawsko-pomorskim 480 zł (2 proc.).