Koniec importu z Rosji. Polskie firmy będą kupować tylko polski węgiel

Nie wiadomo, czy to górnicy na torach, czy może kalendarz wyborczy. Tak czy siak szef Ministerstwa Aktywów Państwowych uderzył w stół i obiecał, że państwowe spółki już więcej węgla z zagranicy nie sprowadzą. Nawet z Rosji.

Import węgla do Polski był zmorą całej branży. To przez to – zdaniem górników – rosły zwały węgla, przez to polskie kopalnie stawały się coraz mniej wydolne. Nic więc dziwnego, że argument dotyczący przynajmniej ograniczenia sprowadzenia „czarnego złota” z zagranicy pojawił się w każdych rozmowach z przedstawicielami branży. W tych dotyczących podwyżek zarobków – jak najbardziej też. 

Zresztą trudno akurat w tym przypadku górników posądzać o demonizowanie problemu. Wszak w 2018 r. sprowadziliśmy do kraju blisko 20 mln ton z węgla, z czego lwią część (ok. 13,5 mln ton) z Rosji. Z kolei w zeszłym roku, który jednak miał być dla polskich kopalń lepszy pod tym względem, tylko od stycznia do września kupiliśmy z zagranicą 12,3 mln ton węgla, z czego 8 mln ton było z Rosji.

Bizblog.pl poleca

Import węgla i minister na białym koniu

Nie od dzisiaj eksperci powtarzają, że winna takiemu a nie innemu stanu rzeczy jest zbyt wysoka cena produkcji węgla nad Wisłą. Dlatego opłaca się sprowadzać tańszy surowiec z zagranicy i kółko się zamyka. Teraz okazuje się, że polski rząd absolutnie nie ma żadnego problemu ze zdecydowanie odważniejszymi deklaracjami. Jacek Sasin, minister aktywów państwowych, właśnie zapowiedział, że państwiowe spółki więcej „czarnego złota” poza granicami Polski już nie kupią.

Mogę to zagwarantować. Spółki Skarbu Państwa nie będą więcej importować węgla – stwierdził na antenie RMF FM minister.

Dostawy do PGE i Węglokoksu zamrożone. Ale to nie embargo

Na potwierdzenie swoich słów Jacek Sasin dodał jeszcze, że w ramach właśnie nowej polityki względem importu węgla – jego nowe dostawy z zagranicy dla Weglokoksu i PGE są już zamrożone. To jednak wcale nie oznacza, jak twierdzi minister, że Polska wprowadza embargo na obcy węgiel, na co pewnie mocno krzywiłaby się Bruksela.

W tym przypadku działamy w porozumieniu z UE – przekonuje szef resortu aktywów państwowych.

Receptą na ograniczenie importu i zwiększenie produkcji polskich kopalń ma być też centralny magazyn rezerw węglowych – do którego ma trafiać węgiel ze zwałów.

Te działania zapewnią normalną pracę wszystkich kopalni i zabezpieczą prowadzenie przez nie wydobycia

– uważa wiceminister aktywów państwowych i pełnomocnik rządu do spraw restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego Adam Gawęda.