Robimy zakupy w Ikei jak szaleni. Rekordowe wyniki sieci pomimo lockdownu i obostrzeń

Zamknięte przez półtora miesiące sklepy stacjonarne, ścisłe obostrzenia sanitarne, a do tego załamanie gospodarcze i niepewność na rynku pracy nie przeszkodziły szwedzkiemu gigantowi zanotować rekordowych wyników finansowych w Polsce w tym roku.

W ostatnim roku finansowym, czyli od września 2019 do sierpnia 2020 Ikea zanotowała w Polsce sprzedaż na poziomie 4,6 mld zł, co stanowi wzrost o 2,6 proc. w porównaniu z rokiem finansowym 2019.

Bizblog.pl poleca

W 2020 roku zanotowaliśmy wzrost sprzedaży na rekordowym poziomie 4,6 mld zł. To tylko kilka procent wzrostu w porównaniu z ubiegłym rokiem, ale z pewnością jest to sukces, biorąc pod uwagę okoliczności

– ocenia Karin Sköld, prezeska Ikea Retail Polska.

Szefowa polskiego oddziału Ikei podkreśla, że „nie byłoby to możliwe bez wsparcia ze strony fantastycznych pracowników, którzy włożyli ogromny wysiłek w ten wyjątkowy rok”.

Wyniki polskiego oddziału Ikei są bardzo dobre na tle wyników całej Grupy Ingka (tak nazywa się spółka-matka sieci Ikea). Pomimo otwarcia nowych placówek sprzedaż Grupy Ingka spadła w roku finansowym 2020 do 35,2 mld euro z 36,7 mld euro rok wcześniej, czyli o około 4 proc. W komunikacie prasowym nazwano to… „stabilną sprzedażą w sklepach stacjonarnych i kanałach online”.

Zakupy online w górę, w sklepach – w dół

Wzrost obrotów Ikei w Polsce to zasługa podwojenia udziału zakupów online w sprzedaży sieci – udział zakupów internetowych w całej sprzedaży polskiego oddziału Ikei wzrósł z 10 proc. do 20 proc.

Dobre wyniki zawdzięczamy duchowi przedsiębiorczości i wszystkim, którzy zaangażowali się w szybką transformację naszego biznesu i znalezienie nowych sposobów na dotarcie do klientów. W bardzo krótkim czasie dostosowaliśmy się do szybkiego wzrostu zamówień zdalnych

– zwraca uwagę Karin Sköld.

Sieć nie przyznaje się w komunikacie prasowym do zmiany wielkości sprzedaży w sklepach stacjonarnych, ale nietrudno obliczyć, że nastąpił tu spory regres.

Jeśli przy obrotach 4,5 mld zł w 2019 r. sprzedaż online miała 10-procentowy udział w całości, to było to 450 mln zł, na sklepy przypadło pozostałe 4,05 mld zł. 20 proc. z 4,6 mld zł to już 920 mln zł obrotu – na sklepy musiało przypaść 3,68 mld zł. Jest to spadek o około 9 proc. Rzeczywiste liczby muszą się nieco różnić ze względu na zaokrąglone wartości podane przez sieć.

Zakaz handlu w niedzielę powoduje tłok w sobotę

Sprzedaż to sprzedaż – można by powiedzieć, ale mocne przesunięcie w stronę sprzedaży online mogło wiązać się z redukcją załóg stacjonarnych sklepów. Prezeska Ikea Retail Polska podkreśla, że pomimo pandemii COVID-19 spółka utrzymała zatrudnienie, a pensje współpracowników nie zostały obniżone.

Szefowa polskiego oddziału Ikei wskazuje, że poważnym problemem jest zakaz handlu w niedzielę, który powoduje, że ludzie bardziej się tłoczą w soboty.

Wyzwaniem w powrocie do nowej rzeczywistości po lockdownie jest zakaz handlu w niedzielę. W soboty nasze sklepy odwiedza duża liczba klientów. Gdyby sklepy były otwarte w niedziele, byłoby to dla klientów bezpieczniejsze i wygodniejsze

– mówi Karin Sköld.

Sklepy Ikei zostały zamknięte 14 marca, a ponowne otwarcie – w warunkach ścisłych obostrzeń sanitarnych – nastąpiło 4 maja.