IKEA tak się nakombinowała z podatkami i wszystko na nic. Kara będzie gigantyczna

Według Reutersa spółka Inter IKEA Systems ma zapłacić miliony euro w związku z wynikiem dwuletniego śledztwa Komisji Europejskiej, przeprowadzonego w Holandii. Dochodzenie objęło analizę wpływów ze sklepów Ikei z całego świata. Ze względu na skalę sprawy ogłoszenie wyniku śledztwa może się jeszcze przesunąć czasie.

Prowadzone przez Komisję Europejską śledztwo rozpoczęło się w 2017 r. po tym jak urząd skarbowy w Holandii przyznawał Ikei nieuzasadnione przywileje podatkowe w 2006 i 2011 r.

To właśnie Holandia miała być rajem podatkowym dla założyciela Ikei – Ingvara Kamprada (zm. w 2018 r.). Wszystkie spółki meblarskiego giganta należą do koncernu INGKA Holding, który kontrolowany jest przez fundację Stichting INGKA z siedzibą w Holandii. Firma funkcjonuje zgodnie z modelem franczyzowym, a sklepy (do sierpnia 2019 r. było ich 430 – w 52 krajach) muszą płacić po 3% zysków spółce zależnej – Inter IKEA Systems. Skomplikowana struktura pozwalała na wyszukiwanie luk w prawie i wykorzystywanie ich do optymalizacji podatkowej.

Karuzela podatkowa a’la IKEA

Dzięki łaskawości holenderskiej skarbówki opodatkowana zostały o wiele niższe kwoty niż powinny. Znaczna część zysków została przetransferowana do Luksemburga (premierem tego kraju był wtedy Jean-Claude Juncker, pełniący od 2014 r. rolę Przewodniczącego Komisji Europejskiej). Odbywało się to w ramach uiszczania dużych opłat licencyjnych innych placówek Ikei w tym kraju. W taki sposób dochody Szwedów przechodziły tam, gdzie nie obejmowały ich podatki. Po zmianach w prawie w 2011 r. pieniądze – jako pożyczka – trafiały do innych jednostek Ikei, tym razem w Lichtensteinie.

Bizblog.pl poleca:

Wszystkie firmy, duże lub małe, międzynarodowe lub nie, powinny uczciwie płacić podatki.

– powiedziała Margrethe Vestager, komisarz ds. konkurencji.

Państwa członkowskie nie mogą pozwalać na płacenie mniejszych podatków wybranym firmom przez sztuczne przenoszenie zysków gdzie indziej.

– dodała.

Nie tylko Holandia

Według holenderskiego dziennika „De Volkskrant” IKEA nie zapłaciła również należnych podatków w Belgii (przynajmniej 488 mln euro w przeciągu 5 lat), Niemczech (35,6 mln euro), Francji (23,8 mln euro) i Wielkiej Brytanii (11,6 mln euro).

Wiele informacji na temat unikania podatków przez sieć i ponad trzystu innych firm wypłynęło wraz ze skandalem Lux Leaks w listopadzie 2014 r. Światło dzienne ujrzały wtedy tajne dokumenty, dotyczące korzystnych dla nich decyzji podatkowych w Luksemburgu.

Według Andrzeja Lewkowskiego z Biura Prasowego IKEA Retail w Polsce:

Grupa Ingka w Polsce zawsze płaci podatki zgodnie z obowiązującym prawem, od momentu otwarcia pierwszego sklepu w 1990 roku. Oprócz podatku dochodowego od osób prawnych (CIT), płacimy znaczną kwotę podatku od nieruchomości oraz pozostałe, obowiązujące w kraju podatki.  W ciągu ostatnich 5 lat, czyli w okresie 2014–2018 zapłaciliśmy w Polsce w sumie 113 milionów euro podatków. Podatek dochodowy od osób prawnych (CIT) wyniósł w tym okresie 47 mln euro, a podatek od nieruchomości wraz z pozostałymi wyniosły 66 mln euro. Globalnie, dla całej Grupy Ingka podatki w 2018 roku wyniosły około 1 081 mln euro w ciągu wspomnianych 5 lat.

Nie tylko IKEA

Dochodzenie Komisji Europejskiej jest częścią długodystansowej walki z nieuczciwymi umowami podatkowymi udzielanymi przedsiębiorstwom międzynarodowym. Podobne śledztwa dotyczyły niedawno Fiata, Apple’a (w Irlandii ma zapłacić 13 mld euro) i Starbucksa (w Holandii ma do zapłacenia 30 mln euro). Badane są też kwestie unikania podatków przez takie firmy jak Google i Amazon. Ze skarbówką zadarł także Netflix – tym razem we Włoszech.