Ferie za pasem, a Polaków nie stać na noclegi. Ceny skutecznie zniechęcają do zimowego wyjazdu

Branża turystyczna jeszcze nie zaleczyła ran po kryzysie spowodowanym koronawirusem, a ma nowy problem. Po podwyżce cen noclegów wymuszonej olbrzymim wzrostem kosztów prowadzenia biznesu nie są w stanie znaleźć wystarczającej liczby gości. Polacy zaciskają pasa, rezygnując z tradycyjnych wyjazdów zimowych, przez co tegoroczne ferie zapowiadają się wyjątkowo źle dla hotelarzy.

Branża hotelarska w ciągu ostatniego roku zmniejszyła poziom zaległych zobowiązań wobec banków i dostawców, ale nadal ma ponad miliard złotych zaległości – wynika z danych BIG InfoMonitor, Dla hotelarzy kluczowe będą rozpoczynające się niedługo ferie, które tradycyjnie są okresem żniw dla tej branży, ale wiele wskazuje na to, że w tym roku szykuje się wyjątkowo chudy sezon zimowy.

Znów będzie mniej chętnych do podróżowania i mniej gości w hotelach. Na wyjazdy będzie stać tylko najbardziej zamożne osoby, przez co zmniejszy się ogólna liczba turystów – wskazuje Sławomir Grzelczak, Prezes BIG InfoMonitor.

Koszty w górę, ceny w górę

Największym problemem dla rodzin wybierających się na ferie są ceny noclegów, które mocno poszły w górę w stosunku do poprzednich sezonów. Nie jest to jednak przejaw pazerności hotelarzy, lecz szalejącej drożyzny i wzrostu praktycznie wszystkich składowych ogólnych kosztów prowadzenia tego typu biznesu.

Bizblog.pl poleca

Jak wskazują eksperci, z jednej strony hotelarze muszą mierzyć się ze skokiem cen nośników energii, płac, a także żywności, a z drugiej uderza w nich spadek dochodu rozporządzalnego przytłoczonych inflacją gospodarstw domowych. Innymi słowy, koszty życia Polaków także poszły mocno w górę, więc coraz częściej oszczędzają na tym, co nie jest niezbędnym wydatkiem.

Ze styczniowych badań wykonanych dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor wynika, że ze względu na wzrost cen pobytu w hotelach czy pensjonatach Polacy rezygnują z planowania wyjazdu zimowego. Przedsiębiorcy z branży hotelarskiej przerzucają rosnące koszty prowadzenia biznesu na swoich klientów, ci zaciskają pasa i ograniczają konsumpcję. No i koło się zamyka.

Tylko we wrześniu ubiegłego roku w porównaniu do września 2021 roku stawki za noclegi wzrosły w 86 proc. hoteli. Zmiany cen usług turystycznych i hotelarskich często nie rekompensują w pełni wzrostu kosztów prowadzonej działalności, ale mogą mocno ograniczyć dostępność tych usług dla wielu klientów. Szczególnie że nie mieszczą się one w kategorii potrzeb podstawowych i elastyczność popytu w zależności od ceny jest w ich przypadku wysoka – wyjaśnia prof. Waldemar Rogowski, Główny Analityk BIG InfoMonitor

Hotele powoli wychodzą z długów

Klimat dla branży hotelarskiej jest więc bardzo niekorzystny, ale jak podkreśla Sławomir Grzelczak, najważniejsze jest teraz to, aby mimo kryzysowego tła gospodarczego, obie branże turystyczna i hotelarska utrzymały trend spadkowy, jeśli chodzi o zaległe zobowiązania widoczne w bazach BIG InfoMonitor.

Niestety z danych tych wynika też, że wśród firm z branży noclegowej rośnie liczba niesolidnych płatników i jest ich już prawie 2 tys. Z kolei na miliard złotych zaległości finansowych branży aż 872 mln zł przypada na same hotele. Z drugiej strony to one najszybciej spłacają swoje długi – zadłużenie hoteli w ciągu roku zmniejszyło się o 106 mln zł, czyli o 11 proc.

Jak jednak zaznacza BIG InfoMonitor, problemy z płatnościami dotyczą 8 proc. hotelarskich biznesów, co oznacza, że ryzyko zawarcia umowy z firmą mającą problemy finansowe jest tu dość wysokie.