Odkupią mieszkanie, odnowią i zarabiają na sprzedaży. Homly celuje w sprzedaż nieruchomości w siedem dni

Homly umożliwia szybką sprzedaż mieszkań z formalnościami ograniczonymi do minimum. Firma rozwija również projekt flippingu nieruchomości i właśnie pozyskała 1,5 mln zł finansowania.

Homly jest ibuyerem. Kupuje nieruchomości od właściciela w krótkim czasie od otrzymania informacji o chęci sprzedaży i automatyzuje proces wyceny, oferty oraz podpisania umowy. Mieszkanie można więc sprzedać w kilka dni.

Nasz rynek charakteryzuje dość duża ociężałość i konserwatywne podejście do transakcji. Każdy, kto próbował sprzedać mieszkanie zdaje sobie sprawę z tego, że jest to droga przez mękę – żmudne odbieranie telefonów, wizyty obcych osób, wysokie koszty pośrednictwa oraz niepewność, czy kupujący w ostatniej chwili nie zrezygnuje

– mówi Adam Rzepkowski, współzałożyciel Homly.

Od pierwszego kontaktu do sprzedaży dzieli zwykle 7 dni

Cały proces wygląda w następujący sposób. Najpierw właściciel nieruchomości wypełnia formularz wyceny mieszkania i dostaje wstępną propozycję od Homly. Jeśli chce przejść z nią do kolejnego kroku, to firma wysyła rzeczoznawcę. Ten dokonuje oględzin, aby Homly mogło przedstawić ostateczną propozycję.

– Musimy zweryfikować stan techniczny nieruchomości, gdyż może się on znacząco różnić od deklaracji sprzedającego

– mówi Maciej Świtek, współzałożyciel Homly.

Teraz decyzja jest już po stronie sprzedającego. Jeśli oferta mu pasuje, to podpisuje umowę i może oczekiwać przelewu na konto.

Jeśli sprzedający ma porządek w dokumentach i jest przygotowany, to możemy zamknąć się w 7 dni. Jeśli natomiast brakuje zaświadczeń o niezaleganiu z czynszem albo o osobach zameldowanych w lokalu, wtedy czas potrzebny na zdobycie dokumentów może wydłużyć cały proces

– Rzepkowski opisuje przyczyny wydłużenia procesu sprzedaży znajdujące się poza wpływem jego firmy.

ibuyer to przeważnie niższa wycena, ale co dostajemy w zamian?

Dane z rynku amerykańskiego pokazują, że wolny rynek płaci przeciętnie 11 proc. więcej niż firmy tego typu. Nie mamy jeszcze danych dla Polski, ale można się spodziewać, że różnica również będzie zauważalna.

Krytykować ibuyera za to, że nie oferuje najwyższej możliwej ceny za nieruchomość to tak, jakby krytykować agentów nieruchomości za to, że pobierają prowizję za swoje usługi. Nasi klienci dostają od nas istotną wartość dodaną: odciążamy sprzedającego z wielu kłopotliwych czynności, pozwalamy zaoszczędzić czas

– przekonuje Rzepkowski.

Według danych NBP z rynku pierwotnego i wtórnego w ostatnich miesiącach sprzedaż mieszkania trwała średnio od 4,5 do aż 6 miesięcy. Wybór pozostaje więc w rękach sprzedającego i zależy od tego, jak szybko potrzebuje pieniędzy.

Homely podnosi wartość mieszkań i wprowadza je do obrotu

Założyciele firmy mówią o realnym podniesieniu jakości mieszkania, a nie tylko wykonaniu lepszej sesji zdjęciowej czy home stagingu. To ostatnie oznacza dość trywialne techniki jak posprzątanie, umycie okien, zmycie talerzy w zlewie, czy umycie łazienki, ale również zadbanie o odpowiedni zapach czy nawet muzykę.

Świtek podkreśla przy tym, że ceny mieszkań – mimo szalejącej pandemii – są stabilne, a nawet z delikatną tendencją wzrostową.

Niepewność związana z sytuacją gospodarczo-społeczną powoduje, że należy z większą uwagą podchodzić do wyboru kupowanych nieruchomości. Jeśli nadejdzie korekta, uderzy mocniej w mieszkania znajdujące się w gorszym stanie i mniej popularnej lokalizacji. Mieszkania atrakcyjne najprawdopodobniej ominie spadek cen

– mówi przedsiębiorca.

Konkurentem Homly jest m.in. SonarHome, który zebrał już 8 mln zł od inwestorów. Startupowi już rok temu udało się przedać pulę mieszkań w stolicy z zyskiem.

Homly współpracuje również z właścicielami prywatnymi i deweloperami.

Działa na terenie Warszawy oraz innych polskich miast: ma już na koncie transakcje z właścicielami nieruchomości zlokalizowanych w Szczecinie, poszerza też obecność na rynkach w Krakowie, Wrocławiu i Trójmieście.

– Kupujemy mieszkania w pakietach. Daje nam to inną pozycję negocjacyjną niż przeciętnemu Kowalskiemu

– mówi Świtek.

Kowalski inwestuje w nieruchomości

Firma już w listopadzie ma zaoferować osobom prywatnym możliwości inwestowania na rynku nieruchomości mieszkaniowych. Sama będzie układała portfel inwestycyjny, oparty na automatycznej wycenie mieszkań.

Inwestycje w rynek nieruchomości są w tej chwili jednymi z bardziej stabilnych, z atrakcyjnymi stopami zwrotu. Nie każdy ma jednak czas i głowę do tego, żeby działać na własną rękę

dodaje Michał Wrzołek, dyrektor inwestycyjny w funduszu Tar Heel Capital Pathfinder, który zainwestował w Homly. 1,2 mln zł.

Homly przekonuje, że średnia stopa zwrotu z flippingu na rynku nieruchomości może wynosić od kilkunastu do kilkudziesięciu procent w skali roku.

To osiągalne i możliwe do powtarzalnego realizowania. Kluczowe jest tu docieranie do odpowiednich ofert i właściwy dobór inwestycji do portfela

– podkreśla Świtek.

Nikt jednak nie zagwarantuje takich zwrotów, a inwestowanie wiąże się z ryzykiem.