Co ten H&M wyprawia? Na sklepowe półki trafiają używane ubrania

Dziwne i szokujące, ale klientom się podoba. Podążając za trendem na zero waste H&M wprowadził sprzedaż internetową używanych ubrań. To kolejny krok, bo nieco wcześniej sieć otworzyła w Szwecji stacjonarne second handy, w które koncern zainwestował 4,6 mln euro

Fot. Mike Mozart/Flickr.com/CC BY 2.0

H&M za pośrednictwem sprzedaży online oraz stacjonarnej w Szwecji. zdecydował się na eksperyment ze sprzedażą ubrań z drugiej ręki. Sieć od 2015 r. inwestuje w start-up Sellpy zajmujący się internetową sprzedażą używanej odzieży. Po zakupie akcji za łączną wartość 4,6 mln euro, H&M jest aktualnie posiadaczem 70 proc. udziałów e-second handu.

H&M na rynku odzieży używanej

Ciągle inwestujemy w Sellpy, ponieważ mocno wierzymy w firmę oraz założycieli. Sellpy ma unikalny zamknięty model biznesowy, który perfekcyjnie wpisuje się w wizję H&M – skomentowała akcję Nanna Andersen, szefowa działu inwestycyjnego firmy. 

Marka planuje wprowadzić sprzedaż także na rynek niemiecki, nie podała jednak szczegółów.

Bizblog.pl poleca:

Moda na eco

Na całym świecie firmy coraz mocniej angażują się w walkę niepotrzebnymi odpadami. Sklepy spożywcze zachęcają do zabierania na zakupy własnych materiałowych toreb, a kawiarnie rezygnują z plastikowych słomek na rzecz bambusowych i tekturowych. Z ciekawszych inicjatyw na uwagę zasługuje ruch Ikei, która zaczęła skupować używane meble w Niemczech i Wielkiej Brytanii, by po renowacji je odsprzedawać zainteresowanym oczywiście po obniżonej cenie.

W Polsce najbardziej popularnymi eksperymentami z Zero Waste są vlogi modowe nastolatek, które chwalą się swoimi łowami w second handach i porównują tamtejsze ubrania z ciuchami znanych marek. Trzeba przyznać, że ich popularność i liczba rosły swego czasu jak szalone.

Niestety w dalszym ciągu Polacy są w tyle jeśli chodzi o ekologiczne spojrzenie na życie. Według statystyk czteroosobowa rodzina rocznie wyrzuca jedzenie o wartości 2,5 tys. zł..