Zaskakujące roszady w rządzie. Adam Gawęda odchodzi, jego następcą będzie Grzegorz Matusiak

Brak wizji rozwoju sektora i złe decyzje personalne stały za odwołaniem Adama Gawędy ze stanowiska sekretarza stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych i pełnomocnika rządu ds. restrukturyzacji górnictwa. Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć jego następca ma zostać Grzegorz Matusiak.

Kto ma na to szansę? Wcześniejsze plotki mówiły, że apetyt na ministerialny stołek ma Tomasz Rogala, prezes Polskiej Grupie Górniczej. Ale nam udało się nieoficjalnie ustalić, że o takie nominacji nie ma mowy. Faworytem jest ktoś inny.

Z nieoficjalnych informacji, do jakich udało się dotrzeć Bizblog.pl, wynika, że najpoważniejszym kandydatem na przejęcie schedy po Adamie Gawędzie jest poseł Grzegorz Matusiak. To pochodzący z Jaworzna polityk PiS, który już rok temu był przypisywany do rządu, mając zastąpić Grzegorza Tobiszowskiego, wybranego do Parlamentu Europejskiego. Ostatecznie wybór padł na Adama Gawędę, który na tym stanowisku wytrwał raptem rok. 

Grzegorz Matusiak wiceministrem i pełnomocnikiem ds. górnictwa

Grzegorz Matusiak uważa, że europejski Zielony Ład może przynieść więcej szkody niż pożytku. W niedawnym wywiadzie dla serwisu filarybiznesu.pl przyznał, że zagrożenie związane z narzucaną Polsce neutralnością klimatyczną od 2050 r. można porównać do zapaści polskiego górnictwa w latach 90. ubiegłego wieku.

Bizblog.pl poleca

UE musi w obecnej sytuacji bardziej odpowiedzialnie tworzyć otoczenie prawne, aby nasz sektor węglowy i energetyczny mógł się dobrze rozwijać. Węgiel ma nadal kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju. A UE może wkrótce przeżyć ogromne problemy, gdy zabraknie jej energii w wyniku zamknięcia elektrowni węglowych

– przekonuje Grzegorz Matusiak.

Brak planu, sukcesów, fatalne decyzje personalne

Chociaż Adamowi Gawędzie wyjątkowo trudno byłoby stworzyć listę sukcesów, odkąd zajmował się restrukturyzacją górnictwa, to jego nagłe odwołanie ze stanowiska jest niespodzianką. Za taką decyzją ma stać brak konkretnego planu dotyczącego przyszłości górnictwa nad Wisłą, kiepskie relacje ze związkowcami oraz fatalnie oceniane decyzje personalne.

Jeszcze kilka tygodni temu Adam Gawęda stał w pierwszym szeregu, negocjując z górnikami w sprawie żądań dotyczących podwyżek. 

Mam nadzieję, że już wkrótce wspólnie usiądziemy do stołu rozmów nad systemowymi rozwiązaniami dotyczącymi górnictwa węgla kamiennego w Polsce

– powiedział tuż po podpisaniu porozumienia z górniczymi związkowcami.

Teraz jest już jasne, że Adam Gawęda do tego stołu jednak nie zasiądzie.