Pamiętacie Grono.net? Jego współtwórca rusza z „facebookiem” bez algorytmów

Grono od tyłu to Onorg – i właśnie tak nazywa się platforma, która obiecuje swobodną dyskusję bez ingerencji algorytmów i usprawnienie działalności grup i stowarzyszeń.

Wydaje się, że startowanie z serwisem społecznościowym pod koniec 2020 roku nie jest najlepszym pomysłem. Zyskują one przecież na wartości wprost proporcjonalnie do liczby użytkowników. Tych pochłania zaś imperium Zuckerberga z Facebookiem i Instagramem, YouTube czy TikTok. Innego zdania jest jednak Wojciech Sobczuk. Widzi on niszę, która stała się przyczynkiem do stworzenia Onorg:

Największe serwisy społecznościowe na świecie mają dziś miliardy użytkowników. Jednak tak duża skala nie ma znaczenia dla pojedynczego użytkownika. Przeciwnie, jest dla niego obciążeniem, a popularne portale i aplikacje mobilne służą dziś głównie jednostronnej komunikacji i rozwijają kult jednostki. Potrzeba merytorycznej rozmowy jednak nie zniknęła, a użytkownicy serwisów społecznościowych dalej łączą się w mniejsze grupy.

– mówi Sobczuk.

Onorg ma być serwisem społecznościowym bez algorytmów

Sobczuk podkreśla, że w ten sposób chce wrócić do początków dyskusji w internecie, czyli np. świata forów, gdzie samodzielnie przeglądaliśmy tematy, bądź… Grona, którego był współautorem i CTO. W okresie potęgi platformy zarządzał zespołem 50 specjalistów IT.

Bizblog.pl poleca

Grono było zaś jednym z pionierów sieci społecznościowych nad Wisłą. Powstało na początku na 2004 roku, a więc w tym samym czasie, co Facebook, ale nigdy nie udało się mu opuścić granic Polski. Choć w 2006 roku w serwis zainwestował Piotr Wilam (współtwórca Onet.pl), a rok później jeszcze Intel Capital (fundusz należący do firmy Intel), to przegrał on bitwę na lokalnym rynku z nk.pl.

Nasza-klasa w czerwcu 2010 roku miała 14 mln aktywnych kont użytkowników, tymczasem z Grona w szczytowym momencie korzystały 3 mln. Nie są to dane, które można porównywać jeden do jednego, ale pokazują, że pod koniec pierwszej dekady XXI wieku obie platformy dzieliła duża różnica. Wkrótce obie miały zostać pokonane przez Facebooka.

ONORG ma koncentrować się społecznościach ludzi dzielących pasje, zainteresowania i cele

Brzmi opis jak grupy Facebooka, ale przyjrzyjmy się im bliżej. W informacji prasowej czytamy:

Każda społeczność to prywatna przestrzeń, oddzielona od innych, w ramach której użytkownicy mogą prowadzić dyskusje, wymieniać spostrzeżenia i doświadczenia oraz tworzyć grupy tematyczne. Onorg pozwala także na organizowanie wydarzeń, tworzenie baz wiedzy w ramach społeczności, a także na wymianę prywatnych wiadomości.

Znów – nic, czego brakowałoby Facebookowi. Onorg to jednak tylko i wyłącznie grupy. Na nich jest pełna koncentracja. Nie ma możliwości publikowania postów bezpośrednio w profilu użytkownika, kolekcjonowania znajomych czy obserwatorów. Aktywność użytkowników jest ściśle powiązana ze społecznościami, do których przynależą.

Nie będzie to raj dla influencerów. Zamiast nich platforma celuje w już istniejące stowarzyszenia.

Tylko w Polsce istnieje ponad 200 tys. zarejestrowanych organizacji i stowarzyszeń. Ponad 70 proc. z nich wykorzystuje do komunikacji media społecznościowe, a do organizacji działalności korzystają z bardzo różnych, rozproszonych, narzędzi, które często w ogóle nie są do tego przeznaczone.

– mówi Patrick Gajda, współzałożyciel Onorg..

Onorg pozwoli stowarzyszeniom na pobieranie opłaty członkowskich i organizację zbiórek. stowarzyszenia. Z serwisu korzystają już m.in. Harvard Club of Poland, MIT Enterprise Forum CEE czy Recruitment Open Community.

Wierzymy, że przyszłość komunikacji i mediów społecznościowych leży właśnie w mniejszych społecznościach, w których łatwiej o dwustronną komunikację

– dodaje Gajda.

Onorg jest darmowy i nie wymaga zaproszenia, a zarabiać ma na rozwiązaniach dla firm, takich jak tworzenie własnych społeczności, pozwalających na wymianę wiedzy i udostępnianie informacji wewnątrz organizacji. Powstawać mają również społeczności klientów i fanów zainteresowanych konkretnymi produktami lub markami.

Onorg, czyli Grono od tyłu

Gajda i Sobczuk tworzą platformę ze środków własnych. Razem rozwijają też software house Venture Devs, którego współzałożycielem jest drugi z panów. Venture Devs to zaś polsko-amerykańska firma. Jej rozwiązania IT powstają w Polsce na potrzeby firm amerykańskich.

Patrick Gajda i Wojtek Sobczuk.

Podobnie Onorg ma być platformą globalną. Choć trudno wyobrazić sobie dziś, aby stawała w szranki z największymi w branży, to być może znajdzie dla siebie intratną niszę. Jednak czy w świecie przeładowania informacyjnego będziemy w stanie dołożyć kolejne medium społecznościowe do swojego portfolio?