Google wystraszył się tego, co pokazał Microsoft. Reakcja giełdy? Akcje Google’a: +12 proc.

Popularność i powszechny zachwyt, jaki wywołują możliwości ChatGPT sprawiły, że Google musi przyspieszyć prace nad sztuczną inteligencją. Jej elementy mają trafić do wyszukiwarki firmy, co ma być odpowiedzią na plany Microsoftu, który chce zintegrować produkt OpenAI z Bingiem.

Jak donosi The Information, ChatGPT ma się pojawić w Bingu pod koniec marca. Integracja ma dostarczać odpowiedzi na pytania użytkowników bezpośrednio z poziomu wyszukiwarki – bez konieczności przeklikiwania się przez kolejne strony internetowe.

Najpierw rozwiązanie pojawi się zapewne w testowej formie ze względu na ograniczenia obecnej wersji algorytmu. Jego trzecia iteracja, z której korzystają internauci, nie ma bowiem dostępu do internetu. Baza z której korzysta jest również pozbawiona danych z kilku ostatnich miesięcy, co sprawia, że pytanie o niedawne wydarzenia nie mają sensu.

Obie te przeszkody zostaną najpewniej usunięte, kiedy ChatGPT trafi do Binga, ale pod znakiem zapytania pozostaje jeszcze kwestia jakości odpowiedzi. Botowi zdarza się bowiem mijać z prawdą. Innym problemem jest uznanie autorstwa – źródłem wypowiedzi bota są bowiem artykuły dostępne online.

Microsoft chce zainwestować nawet 10 mld dol. w OpenAI

Gigant z Redmont widzi potencjał na duży zwrot z inwestycji, być może chce podjąć kolejną próbę walki o biznes wyszukiwarkowy. Do dziś stanowi on bowiem podstawę modelu przychodowego Google. Tylko w trzecim kwartale 2022 roku Google Search odpowiadało za 57,2 proc. przychodów firmy, czyli aż 39,5 mld dol. z 69,1 mld dol.

Bizblog.pl poleca

Google poruszało się jednak dotychczas bardzo ostrożnie w sferze komercjalizacji AI. Firma ma dysponować rozwiązaniem porównywalnej jakości, ale na razie rozważa szersze, społecznościowe ramifikacje oddania go w ręce użytkowników.

Google wrzuca piąty bieg. Celuje w 20 nowych produktów

Zainteresowanie Microsoftu technologią OpenAI nie uszło uwadze Sundara Pichai, szefa Google, który ogłosił czerwony alarm, czyli kontratak. Nie będzie on jednak dotyczył tylko sfery AI, gdyż Google ma w tym roku pokazać aż 20 nowych produktów. Nie znamy jeszcze ich szczegółów, ale większa aktywność firmy pozytywnie nastraja inwestorów. W ciągu ostatniego miesiąca akcje Google zyskały aż 12 proc. na Wall Street: